Menu

Kogo prosicie o radę gdy dziecko zachoruje?

Dziewczyny wczoraj miałam sytuację kryzysową z młodszym dzieckiem, zachorował i miał bardzo niepokojące objawy.Było po 22.00 ja sama z dziećmi w domu i trochę spanikowałam. Teraz już ok ale mam pytanie jak sobie radzicie w trudnych sytuacjach kiedy dzieci zachorują i nie wiecie co robić?
Ja najczęściej dzwonię do szpitala na pediatrię i proszę o radę co robić: jechać na pogotowie czy czekać i ewentualnie coś działać lekami w domu. Nie mam pediatry, którego mogłabym wezwać do domu. Jedyna pomoc wtedy to tel.na pediatrię i pogotowie. Tym pogotowie to się pocieszam zawsze ale na szczęście nie musiałam jeszcze z niego korzystać.

joka26
 636  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Zdrowie dziecko choroba

Odpowiedzi

jolla30
dzwonie do mamy,do sióstr lub własnie tak jak ty do szpitala na pediatrię...
pscolka1987
mamusia ,(awve)potem szybko lekarz
Juli1303
lekarz...tylko i wyłącznie, nie polegam na radach nikogo , kto nie skończył medycyny...
ulenka091987
jak męża nie ma to dzwonie do niego, a on do znajomej lekarki, później w kolejności jest mama i szpital
Runka
zazwyczaj jestem na tyle opanowana ze sama wiem jak zadzialac... ale w ostatecznosci telefon do mamy lub do przychodni
karolcia514
dzwonie do mamy lub teściowej ale za zwyczaj sama działam :)
Magdzik
Zazwyczaj sama działam, ale w kryzysowych sytuacjach dzwonię do siostry...jest farmaceutką:)
justii34
(cukierek) Polegam na sobie lub naszym P.Doktorku....gdyby jednak zaistniala taka sytuacja,pewnie szpital(cukierek)
natuuusia19
sama sobie radze:) ewentualnie dzwonie do tesciowej ub siostry meza:)
daryjka87poznan
Dzwonie do mamy , meza jezeli go w domu nie ma lub szpital
Majaaaaaa0000
Jak Maja jest chora idę do lekarza od razu i się nie zastanawiam, jak wiem ze to coś poważnego...Jak przeziębienie to sama sobie z tym radzę ...
Panterka
Zazwyczaj sama sobie radzę, ale gdy nie wiem co powinnam zrobić to dzwonię na pogotowie. Jeszcze się nie zdarzyło żeby lekarz na pogotowiu zlekceważył moje obawy.
lwica
Sama sobie radzę, a w bardziej kryzysowych sytuacjach po prostu wsiadam w samochód i jadę na pogotowie
beatka7623
Sama sobie świetnie daję radę Nie ma sytuacji bez wyjścia Tylko trzeba zachować zimną krew Jeśli jest źle to idę do lekarza Jesli wymaga to natychmiastowej interwencji lecę do szpitala bo zlikwidowano u nas pogotowie :/
Agula80
hmm, w nocy, to musiałby być bardzo duzy kryzys zeby wzywac pogotwie, nic takiego sie jeszce nie wydarzylo, w dzien wzywam meza do domu :) ja tu nie mam rodziny, gorzej to jak mnie jest gorzej a nie mam z kim dzieci zostawic, prawa jazdy nie mam wiec troche niby uziemiona

p.s. co do wysokiej temp ktorej nie mozna zbic polecam ananas, wyprobowałam u mojej starszej corci miala cos ponad 38 i po 2-3 godz [w zaleonosci od trawienia] temp spadła... ananas jest naturlanym enzymem trawiennym, lepse niz syropki i leki,
kythollia
Staram się sama poradzić. Nie lubię dzwonić do mamy ani do teściowej. Uważam że jak ja nie dam rady to zostaje lekarz
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.