Menu

Koledzy z klasy

Piotruś ma dopiero 8 lat, jest jeszcze takim małym mężczyzną, a niektóre jego zachowania nie przystoją nawet dorosłym! Ze wsi obok do klasy dołączyło 4 chłopców - wcześniej do 1 klasy chodzili do lokalnej małej szkółki, ale została zamknięta. Od tej pory Piotrek zaczął brzydko mówić, pyskuję, przeklina. Bardzo mi się to nie podoba. Czy wasze dzieci też uczą się od kolegów brzydkich słów? Jak wytłumaczyć dziecku, żeby czerpało przykład z tego co dobre, a nie złe?

PaniZakrecona
 675  2

Odpowiedzi

lilique
Moim zdaniem to naturalna kolej rzeczy a nie wina kolegów ze WSI
kasia13_archiwum
Wiesz? Moja starsza chodzi do prywatnej szkoly. Tam jednak jest inne wychowanie. Zwraca sie na to uwage, aby dzieci mialy czysta mowe.
Po szkole chodzi natomiast do swietlicy w swoim starym przedszkolu (chciala, by moc miec w dalszym ciagu kontakt ze starymi kolegami, ktorzy porozchodzili sie po roznych szkolach). Co sie tam w swietlicy dzieje, to glowa mala... I co najlepsze, wychowawczynie uwazaja to za normaln, a jak raz zwrocilam im na to uwage... jedna z dziewczynek chcac mojej corce dokuczyc nazwala mnie b. obrazliwie, uslyszalam, ze moja cora to taka jeczace ple ple, bo z powodu brzydkiego slowa juz skarzy i w ogole, ze cos takiego jest w stanie nia wstrzasnac...
Odpowiedzialam jej, ze to wlasnie o to chodzi, ze u nas w domu nie uzywa sie takiego slownictwa...

Oczywiscie, ze moja cora przynosila, lub probowala przynosic roznorodne "wzbogacacze" do domu...
Jesli to slysze, to kaze jej to powtorzyc i wytlumaczyc, co mi powiedziala.
Tlumacze jej, ze u nas w domu sie takich slow nie uzywa, bo sa one obrazliwe. Jezeli powie to publicznie, lub do kogos obcego, to albo ta osoba sie obrazi, albo jak bedzie miala pecha to dostanie (moja cora) w ciry...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.