Menu

Koniec z rajstopkami???

Witam :-) Dzisiaj zapowiada się kolejny słoneczny dzień( słoneczko już świeci od 6.30) Zastanawiam się czy nakładać jeszcze rajstopki mojemu 15 miesięcznemu synkowi. A Wy nakładacie rajstopki swoim maluchom???

iwona1985
 708  26

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem rajstopki dziecko

Odpowiedzi

Justyna14
Moja córa ma 18 miesięcy i zakładam jeszcze jej rajstopki. Fakt dziś jest pięknie,ale z rajstopek jeszcze nie rezygnujemy. Tym bardziej, że jest przyziębiona.
oli28
Moja ma 15 miesięcy i jeszcze nie rezygnujemy z rajstopek mimo,że jest słoneczna pogoda
Nena
Ja zakładam rano a w południe zdejmuje bo za ciepło i młody ma spocony stópki.
Ada3610
Na dwór zakładam.
amalka
Krzysio przez całą zimę gatki kombinezonowe miał na sobie zaledwie kilka razy. Calusieńki czas chodzi w dresiakach, z podbitką z puszku (lekko ocieplonych). W rajtuzy w życiu bym Go nie wcisnęła, bo są "babskie" i to "wstyd" je nosić.
iwus198920
Moje chłopaki noszą rajstopki i mój starszy synek nie cierpi z Tego powodu są bardzo wygodne i przede wszystkim cieplutko im w nich i jak dla mnie to wogóle nie jest żaden obciach. Nawet po domu w nich chodzą.
MamaMateuszka
Zakładamy kalesony idąc do przedszkola, w szatni mu zdejmuję bo grzeją i gorąco. Zawsze zakładamy albo ubieramy drugie spodnie na wierzch. Zgadzam się z Eudaimonią w 100%, zresztą ja zmarzluch jestem i też zakładam rajstopy pod spodnie....
amalka
@Iwus ale opinia na temat rajtek nie jest moją, lecz Krzysia. Wstyd by mu było przed kolegami, że w "babskich" rajtuzach chodzi... Nie chciałam nikogo urazić.
Ada3610
Mój syn zawsze ma rajstopy chłopięce, i nie widzę w tym nic strasznego. Na następną zimę pewnie będzie nosił ocieplacz/kalesony.
Jeszcze pochodzi w rajstopach zapewne do kwietnia.
iwus198920
amalka rozumiem mój ma dopiero 3 latka więc nosi bo lubi sam się w nie ubiera (rano sam sobie bierze ubrania z szafki) ale zapewne w wieku szkolnym już nie zechce ich nosić bo tak jak piszesz będzie mu wstyd ;)
renata29
W tym wieku jeszcze zakładałam.Teraz chłopcy mają prawie 5 i 3 lata i od kilku tygodniu nie noszą rajtuzów.W domu nigdy nie zakładałam,zawsze tylko na podwórko.
amalka
Krzysio się zbuntował przeciw rajtkom, mając 4- 5 lat (gris)
mloda22
Ja swojemu dwulatkowi zakładam rajsopki I zapewne jeszcze zakładać będę. marcowe pogody są najbardziej zdradliwe.
monikarogalska2
zakładam obu córkom
karolcia514
jeszcze zakladamy
syla
Moje dziewczyny 12 i 8 lat miały tej zimy tylko 2 razy rajstopy ubrane pod spodniami na sankach a tak żadną miarą ich nie przekonam zresztą sama nie nosze,a Wojtuś 4 lata od 3 tyg nie nosi ,a dzisiaj to było goraco 17 st w cieniu to gdzie jeszcze rajstopy sma bym ich nie chciała bo bym się zapociła więc i dziecku biegającemu nie zakładam
amalka
Powiem tak- część dzieciaków z grupy Krzysiowej pojawia się w placówce po 6:00 rano. My dopiero po 8:00. Różnica temperatur wynosi zwykle kilka stopni.

Wczoraj było o nas 16 stopni (!!!) Większość dzieciaków ganiała w kurtkach wiosennych lub bluzach jedynie. Nie wyobrażam sobie, bym w taki "upał" wciskała dziecię w rajtki.

Tak jak napisała @Asafi- ważne jaka jest temperatura odczuwalna. I faktycznie- wieeele mam dzieci przegrzewa. Hitem są narzucane na dziecięcą twarz pieluszki. Szkoda tylko, że takie nadgorliwe rodzicielki nie myślą o tym, że para z oddechu się skrapla i można pociesze zaszkodzić.
Bestyjka
Kiedyś by nie nosił..teraz odruchowo mu zakładam bo każdy mi zwracał uwagę, że bez rajstop;/ muszę się już odzwyczaić i je pochować :)
tymianek
jedno z moich ulubionych pytań. Wystarczy obejrzeć pierwszą lepszą prognozę pogody, żeby zobaczyć co rejon to inna temperatura, co kraj to inna pogoda. U mnie jeszcze 1,5 tyg temu leżał gdzie nie gdzie śnieg, więc temperatura w ciągu dnia wzrastająca do 14 st nie powoduje wiosny i niesamowitej ciepłoty, także synek chodzi w rajtkach, ale za to ma kurtkę zmienioną na lżejszą i szok ........ nosi czapkę. Akurat w tej kwestii zgadzam się z Joasią. Poza tym co dziecko to inaczej reaguje, mój mały ma non stop zawalone zatoki, więc jakbym mu zdjęła czapkę to by się zasmarkał zielonym gilem i zaraz gardło czerwone, ropa w oczach i antybiotyk, no ale cóż jestem wyrodną matką i go przegrzewam w czapce.
amalka
O tę czapę nieszczęsną spieram się stale z mężem- ja zakładam, on zdejmuje. Dla niego już wiosna! Szalika Krzysio nie nosi. Zakładam mu za to bluzy zapinane wysoko lub takie z golfem.

Dzisiaj byłam na spacerze w bluzce bawełnianej, z długim rękawem a na ową ponczo, z rękawem 3/4 Spocona cała zawinęłam do domu. Nie chcę nawet myśleć jak bym się czuła zakutana po uszy. Tak jak wspomniała Agnieszka- zależy od rejonu kraju.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.