Menu

Koniec związku...?

Witam Was serdecznie(kwiatek)
Powiedzcie mi dlaczego jestem taka głupia i szkoda mi chłopaka który pił i mnie bił przedwczoraj chcialam jechac autem do sklepu to pobiegl za mna i trzasnal drzwiami gdy ja mialam reke i mam takiego siniaka ze nie wiem,pisze dzwoni ze teskni i zaluje itd.Powiedzcie mi jak mam byc twrda,mamy 3letnia corke ja nie pracuje,grozi mi ze zabierze mi ja bo nie pracuje.Myslicie ze mam zadzwonic na niebieska linie?Nie mam na kogo liczyc w rodzinie zeby sie wygadac i zeby mi pomogl:(

Marta050709
 623  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

związek partnerski

Odpowiedzi

Kasia1978
a ty chcesz wogóle się od niego uwolnić??
piasekpustyni
Po 1 zrób obdukcję. Po 2. jak może pisać że żałuje i z drugiej strony straszyć Cię że zabierze Ci dziecko??? Nie wiem sama co bym zrobiła - jeśli nie jesteście małżeństwem - Ty zastanów się czy lepiej tkwić w takim związku gdzie może panować przemoc, czy pójść nawet do domu samotnej matki i spokojnie szukać pracy i nie żyć w strachu przed kolejnym ciosem... To jest Twoje życie i Twoje decyzje i choć byśmy tu wszystkie radziły Ci nie wiadomo co, to sama musisz rozważyć za i przeciw... powodzenia!
Marta050709
tak chcem sie uwolnic
syla
kochana ja nie śpię bo cały czas myślę nad tym czy rozstać sie ż mężem ,tylko czy ja jeszcze sobie życie ułożę mam 32 lata i troje dzieci ale ja już mam po mału dość
clyde22
Jak pije i bije, to nie jest miłość... Chcesz być z kimś takim?
Grosik007
Córki Ci nie odbierze nie ma szans! Znam dziewczyne która się uwolniła od takiego związku! Ma nowego, dobrego męża, który akceptuje jej córeczke, budują dom... a ona w końcu żyje!! Wzieli ślub, fajne wesele było...ma dobrych teściów! Poprzedni też ją straszył że jej dziecko odbierze! Nie masz się nad czym zastanawiać! Im dłużej tym gorzej dla ciebie, bo poprostu życie ci ucieka! NIE MARNUJ GO BO LEPIEJ Z TYM FACETEM NIE BĘDZIE!!! UWIERZ W TO!!! NIE MA SZANS!!
mycha2706
Po pierwsze-nie zabierze Ci dziecka.Po drugie obdukcja.Teraz jest takie zaświadczenie lekarskie,które MUSI wydać Ci lekarz,to jego obowiązek(za darmo).Po trzecie szoruj do opieki społecznej,tam Cię pokierują tak zeby nie robić szumu tylko krok po kroku będą Ci pomagać..Nie warto tkwić w czymś takim.Uwierz.Jestem na etapie uwalniania.On się nie zmieni.Przerabiałam to ponad 6 lat.
mycha2706
Dodam tylko, że mnie nie bił, ale tak zmęczył psychicznie,że nie wytrzymałam:/A zabranie dziecka jest typowym argumentem gościa,który wie gdzie uderzyć w najbardziej czuły punkt.Podasz go o alimenty,na początek pomoże Ci opieka,później jak córka podrośnie pójdziesz do pracy.Chociaż przepraszam,że to napiszę,ale wiem ze wybaczysz.Kolejny raz i kolejny...ja mam ogromne wsparcie w rodzinie i przyjaciół na których mogę liczyć...I tylko dzieki Nim się zawziełam.Wystraszył się.Jest czuły,kochający,NIEPIJĄCY i ogólnie do rany przyłóż...do następnego razu pewnie.Ja się wstydziłam,a to on powinien się wstydzić.Uświadomiła mi to pani z interwencji kryzysowej...wystarczy rozmowa z kimś kompetentnym i czarny świat i czarna dziura się rozjaśnia. Walkę o siebie mam zawieszoną,ponieważ czekam na ważną rzecz w moim życiu,ale jak tylko to się skończy,będę dalej działać.I nie odpuszczę.Czego i Tobie życze,bo lepiej nie będzie.Nie marnuj życia swojego i córki.
alinagj1o2
Zadzwoń na niebieską linię.Zrób pierwszy krok ,tylko czy twój strach przed samotnością na to pozwoli ?. Widać że chcesz ale nie potrafisz sama dać sobie rady,skontaktuj się z kimś chociażby telefonicznie ,poradź się psychologa tylko pomóż sobie i dziecku.
Marta050709
Dziękuje Wam Kochane za rady!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Adrian
ja mialam taka sama sytuacje 14 lat temu bylam w zwiazku urodzil nam sie syn i dopiero sie zaczał horror tez mnie bil upokarzal jak mogl az w koncu nie wytrzymalam odeszlam od niego,po jakims czasie poznalam znowu kogos i tez nam nie wyszlo rozstalismy sie po 8 latach az w koncu trafilam na wspanialego faceta ktory jest teraz moim mezem i jestem szczesliwa nie mozesz sie poddawac (kwiatek)
jagoda30
Boże mad czym tu się zastanawiać???????????????
lwica
Nie marnuj życia będąc z kimś takim, szanuj siebie i swoje dziecko, życie ma się tylko jedno, ani dnia nie byłabym z kimś kto mnie nie szanuje, podejmij pierwsze kroki, a potem tylko będzie z górki.POWODZENIA
Iwona1977
Przezylam to samo co @Mycha (przemoc psychiczna) , sam fakt bicia i zastraszania zabiera mu mozliwosc odebrania Ci dziecka , ja tez nie pracowalam ale zdobylam sie na odwage i wezwalam policje , zalozono mi niebieska karte i to jest moj atut,przyjechala pani z centrum kryzysowego i bardzo mi pomogla powiedziala co robic dalej ... mimo ze minely juz prawie trzy lata on nadal mnie straszy i wyzywa ze zabierze mi dziecko ( ale mowi to zazwyczaj na niezlej bani)ale ja mam mnostwo swiadkow z ulicy i ten"atut" i uwierz mi teraz nie zaluje tego co zrobilam bo wiem ze tacy ludzie nigdy sie nie zmieniaja
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.