Menu

koza w nosie,szminka na zębach itp. :P

Miałam ostatnio taką sytuację... rozmawiałam z pewną dziewczyną a z jej nosa wystawała sporych rozmiarów "koza"(krejzolka)(grins) . Nie bardzo wiedziałam jak się zachować...zwrócić uwagę? Jeśli tak to w jaki sposób?(grins) Jak Wy zachowałybyście się w takiej sytuacji (oczywiście rozmówca nie jest osobą bliską tylko np. panią w sklepie,urzędniczką czy nauczycielką waszego dziecka(grins) )

MiJa
 1410  33

Znajdź pytania na ten sam temat:

Czas wolny i Sport kultura koza w nosie

Odpowiedzi

xkasiulax
dzięki właśnie jem śniadanie
(barf)(chora) co do odpowiedzi,to urzędniczką,sprzedawczyni itd,.. to podśmiewując troszkę ale nie zwracam uwagi,...
krasna1
kiedyś dwa razy wybrałam się do lekarza z bluzką na lewą stronę z wszystkimi możliwymi metkami,
u pediatry nikt mi nie powiedział,a u alergologa starsza pani przeprosiła bo może się nie zna ale powiedziała,że chyba mam bluzkę źle ubraną.....
ja zwracam innym uwagę ale o kozie w nosie chyba bym nie śmiała bo to takie intymne hehe
daryjka87poznan
Ostatnio mnie spotkala tez taka sytuacja ale nie jakos nie potrafiłam zwrocic uwagi.
amalka
Przyszła mi na myśl piosenka o człowieku z liściem na głowie...

W zeszłym roku, wychodząc z małym na spacer zwróciłam uwagę na ludzi mijających kobietę siedzącą na ławce. Wymieniali głupie uśmieszki ale nikt się nie odezwał. Gdy podeszłam bliżej (idąc na plac zabaw przechodzę obok ww ławeczki) zrozumiałam co było przyczyną uśmiechów. Pupa tej pani wraz z czerwonymi stringami była w sporej części widoczna. Podeszłam do niej i cichutko poinformowałam, że ze spodni wystaje jej bielizna. Zerwała się na równe nogi, podciągnęła spodnie i bardzo mi dziękowała.

W opisanym przez Ciebie przypadku zapewne również w dyskretny sposób dałabym znać rozmówczyni w czym problem. Osobiście wolałabym gdyby ktoś (nawet mi obcy) poinformował mnie o czymś co mnie ośmiesza (kwiatek)
MiJa
No właśnie...bluzka na lewą stronę ,liść we włosach itp. to takie normalne...ale koza w nosie ,szminka na zębach czy odklejający się tupecik to co innego(grins)

xkasiulax nie czytaj jak Ci nie pasuje
amalka
@Mija goła pupa to również coś osobistego...
amalka
I jeszcze jedno- nie trzepa palnąć "koza wystaje pani z nosa" (krejzolka) Można to zrobić taktownie. Na miejscu tej pani z pewnością poczułabym się zażenowana ale byłabym wdzięczna, że ktoś miast śmiać się za mnie, zwrócił mi uwagę.
MiJa
amalka ... proszę o przykład...jak TAKTOWNIE zwrócić uwagę ,że komuś z nosa wystaje koza...(grins)
flame123
jak kobieta ma rozpięty rozporek - to zwracam uwagę po cichutku.
Samej mi zdarzały się takie gafy jak podkolanówka nylonowa przyczepiona do rzepa od spodni (w domu wszyscy widzieli, ale mieli taki ubaw, że nie chcieli sobie psuć zabawy). Kiedyś założyłam spodnie na lewą stronę i pojechałam do pracy. Nie wspomnę o tym jak odwaliłam się jak żaba na zastrzyk i zadowolona jechałam do siostry na urodziny... z metką powiewającą z boku szpilek.
Najlepsza jednak była moja siostra, która przeszła pół miasta pod obstrzałem spojrzeń. Dobiero w witrynie piekarni zauważyła, że ma okulary przeciwsłoneczne bez jednego szkła:)))(smiech)
JUSTYS
Powiedziałabym dyskretnie ,że coś tam jej wystaje czy coś tam .Ja osobiście chciałabym ,żeby mi ktoś powiedział niż miałabym chodzić wszędzie z kozą na wierzchu(grins)
tlolek
ja kiedyś tak koleżance zwróciłam uwage....że nosek jej się czymś przybrudził...dałam chusteczkę i po wszystkim
flame123
katar pani wypadł(kciuki)
MiJa
basia1981 znajomym to bez problemu wyjechałabym z takim tekstem(smiech)
MiJa
Nieżyt pani wystaje(grins)
MiJa
atena (smiech) Ta...mogłam zapytać czy to czas wypasu bo jej kozy z zagrody uciekają(smiech)
flame123
(smiech)(smiech)(smiech)
amalka
Podałabym pani lusterko informująć, że powinna chyba się przejrzeć lub wytrzeć nos bo "czymś" się przybrudził. Proste (kwiatek) Postaw się na miejscu tej osoby...

Przypomniało mi się jeszcze jedno zdarzenie. Podczas lekcji koleżanka została wywołana do tablicy i wszystkim ukazała się czerwona plama na jej pupie. Było jasne co się stało... Dziewczyna siedząca w pierwszej ławce zerwała się i zasłoniła koleżankę natomiast jeden z chłopaków zdjął bluzę i dał jej by przewiązał się w pasie. Nikt się nie śmiał... To chyba lepsze niż pozwolić dziewczynie wyjść tak na przerwę.

To nieco inna sytuacja bo mowa o osobie znajomej ale jednak... Powtórzę to co raz już napisałam- ja wolałabym gdyby kto zwrócił mi uwagę. Ale to moje zdanie (pokoj)(kwiatek)
MiJa
amalka od dziś będę nosić ze sobą lusterko(grins) A jakby mi ktoś powiedział ,że mi się nos przybrudził i podał chusteczkę to pewnie wycierałabym jego czubek a nie pomyślała o tym zeby się wysmarkać(grins)
kaya
"KATAR PANI WYPADL" aaaaaaahahahhahahahhahah (smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(kciuki)
tymianek
(kwiatek) nie zwróciłabym uwagi, ale na pewno szybko zakończyła rozmowę, bo by mi się niedobrze zrobiło.

Co do szminki to bym zwróciła uwagę, ale do giluchów, ropy w oczach , śliny w kącikach ust, to nie dałabym rady (grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.