Menu

Krążek w 5 msc ciąży

Hej, witam wszystkie netmamy:)
czy któraś z Was miała załozony krążek, jestem w 21 tygodniu ciąży, mam krotką szyjkę macicy a dzisiaj okazało się że zaczyna mi się rozwierać, mam duzo wypoczywac a jesli wypoczynek nie pomoże to założą mi krążek, chciałabym poznać odczucia którejś z Was jeśli przeszła to samo.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi :)

iwcia2305
 1168  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie ciąża - krążek

Odpowiedzi

agnese32
LEZ DUZO LEZ .A JESLI JUZ TO ZALOZYLABYM TEN KRAZEK BO INACZEJ URODZISZ WCZESNIEJ.(awve)(kwiatek)
Anemona
Jeżeli główka naciska na szyjke to jak leżysz to podkładaj pod uda czy pupe poduszkę zeby dzidzia nie naciskała na szyjke. i leż bo naprawde warto się poświecić żeby mieć dzidziusia
renata29
ja miałam 2 cm rozwarcie w 32tc,lekarz kazał mi leżeć i podłożyć coś pod nogi łóżka a nie pod własne nogi żeby główka nie uciskała na szyjkę,leżałam więc na cegłach:)przeleżałam 6 tygodni,potem mogłam trochę chodzić,teraz już normalnie chodzę,za kilka dni termin i cisza.Jeżeli będziesz dużo leżała może obejdzie się bez krążka.
Anemona
renata29(prezent) masz racje, lepsze wyjście.
Mysiaa
Ja od 5 miesiąca leżałam,ale niestety nic to u mnie nie dało.Musiałam mieć założony ten krążek.Przy zakładaniu trochę boli,ale przynajmniej człowiek jest spokojniejszy(kwiatek)(kwiatek)
patrycja21
wiesz ja miałam w drugiej ciazy załozony szew na szyjke to troche co innego ale ja musiałam bo mam niewydolnosc cisnieniowo szyjkowa wiec u mnie nic innego nie pomagało , ale posłuchaj dziewczyn i duzo lez wypoczywaj ,
amalka
Powiem Ci tak- gdy próbowali założyć mi krążek tak wrzeszczałam, że przeraziłam koleżanki na korytarzu. Mimo, iż informowałam o złej reakcji na nystatynę (napuchłam w środku niemiłosiernie) nikt mnie nie zbadał a lek kazali nadal aplikować. W rezultacie już podczas zakładania rozwieracza, ból jaki czułam był nie do zniesienia! Inna sprawa, że mnie próbowano założyć ten sztywny krążek (porównałabym go do duuużego opakowania kremu, tej dolnej części) a są krążki "miękkie" i te ponoć łatwiej umiejscowić- ponoć niemal bezboleśnie, za to usuwanie tego do bezbolesnych nie należy...
Ze szpitala odesłano mnie z rozwarciem. Wróciłam do mojej gin prowadzącej a ta z miejsca wysłała mnie na szewek i poinformowała, że krążek to wcale nie takie cudo- to co ma wyciekać, niekoniecznie wycieka i powoduje częste infekcje. Niepotrzebnie posłuchałam znajomej... Szewek założono mi w narkozie (w innym już szpitalu) i w ogóle go nie czułam (jeśli dłużej spacerowałam nieco szarpało ale to nic strasznego) Wreszcie mogłam byś spokojna bo bałam się nawet przeć na stolec.

Mnie nie kazano leżeć a jedynie się oszczędzać.

Aaa no i cena krążka to masakra!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.