Menu

Krzyk podczas porodu

Krzyczałyście bardzo podczas porodu? Bo ja tak! I tego się tego znów jakby krępuję... Nie umiałam nad tym w żaden sposób zapanować i nawet udalo mi się powiedzieć kilka niemiłych słów mężowi... na szcześćie zrozumiał i nie miał żalu, ale denerwuje mnie to poczucie, że nie mam nad sobą kontroli...

monjuk
 198  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

krzyk poród

Odpowiedzi

marzenkag
Ja też krzyczalam. I lekarz mi powiedzial zebym byla cicho bo obudze wszystkich w klinice- i wtedy zaczelam jeszcze bardziej krzyczec tak jakbym chciala zrobic mu na zlosc:)ale wydaje mi sie ze to nic krepujacego-w koncu urodzenie dziecka nie jest latwe i boli...
betty
A ja nie krzyczalam parłam tak jak uczyli w szkole rodzenia i nie było aż tak źle :)
Matina
No proszę Cię. Wszystkie wiemy jakie to przeżycie. Nie masz się czego wstydzić. Ja płakałam i wymiotowałam. Nawet wodę mi dai bo już nie było czym zwracać.
kasia13_archiwum
Tez sie darlam, bo porody mialam szybkie... ale jednak... :)

@betty... ja mialam b. szybki porod... taki skurcz trwal jakies 3-4 min i przerwa 1 min.
Z 3,5 cm w ciagu 15 min zrobilo sie 10 i cora wyskoczyla na swiat...
To naprawde nie byly bole, gdzie mozna myslec o oddychaniu... :)

A przedtem nie mialam boli w ogole...

Przy pierwszej corce tez oddychalam... A drzec sie zaczelam dopiero jak bylo pelne rozwarcie, pre, a tu nic... dlaczego? Mala sie cofala, miala pepowine wokol szyi... Ale bolec bolalo...
Tesa
Też krzyczałam, nawet darłam się. ZAbraniali mi przeć bo nie było pełnego rozwarcia , myślałam że nie wytrzymam tego bólu. Ale nikt mi nic nie powiedział a nawet gdyby to i tak miałabym to w nosie
Magdaryszka
Ja przy pierwszym porodzie staralam sie nie krzyczec,ale zaciskalam za to nogi i polozna kazala mi jak najbardziej krzyczec,a przy drugim to chyba wylam z bolu
marcela
darlam sie;)a to normalne...przy takim bolu
ania77
Krzyczalam tak dlugo az dostalam znieczulenie w kregoskup. Ale zanim lekarz przybyl to wszystkich "przeklinalam"...;-)
agnieszka83
Mówiłam, że nie dam rady itp, ale nie krzyczałam.... A pomiędzy skurczami zasypiałam, w każdej pozycji....:-)
joka26
strasznie stękałam, mąż do dziś się z tego śmieje
SCOFI
ja nie krzyczałam,ale dziewczyna która rodziła po mnie bardzo,moim zdaniem lekarz niepowinien zwracać uwagi kobiecie która krzyczy podczas porodu,jakos trzeba sobie radzic z bólem ,pozdrawiam wszystkie net mamy
Maria25
ja się wydzierałam, bardzo mi to pomagało
rozowa82
a ja se pokrzyczałam a co.... ale najgorsze było to ze moj marcin został pogryziony podrapany i na koncu stwierdził ze mam taki scisk w reku ze pudzianoskiego na reke bym pokonała:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.