Menu

Kserowanie podręczników szkolnych - dopuszczalne?

Jak przeczytać można w artykule Rodzice kserują podręczniki, kserowanie podręczników szkolnych to w niektórych szkołach sposób na obniżenie kosztów wyprawki dla uczniów. "Rodzice kupują jeden podręcznik dla dzieci z całej klasy. Później go kopiują, bo tak wychodzi taniej." Wydawcy krytykują takie działania nazywając je "zorganizowanym procederem pirackim", natomiast prawnicy twierdzą, że w tym wypadku "wszystko zależy od interpretacji prawa". A Ty co sądzisz o pomyśle kserowania podręczników szkolnych? Jak Twoim zdaniem można skutecznie odciążyć kieszeń rodziców dzieci w wieku szkolnym bez konieczności uciekania się do takich wątpliwych prawnie rozwiązań?

NetMamaTeam Team
 692  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Szkoła i Kształcenie kserowanie podręczników

Odpowiedzi

kama86
Najwazniejsze aby dziecko mialo sie z czego uczyc.
Jednych stac kupic a drudzy kseruja.


Gdyby szkola miala swoje podreczniki byloby super.Do rodzicow nalezalby zakup zeszytow i przyborow szkolnych.

Tak jest za granica ale moze kiedys bedzie tak i w Pl.
Beatka9316
Moim zdaniem powinno być to dopuszczalne. Nie których rodziców po prostu nie stać na zakup podręczników. Ważne, żeby dziecko miało się z czego uczyć. Ceny podręczników są kosmiczne... A jeszcze jak ma się więcej niż jedno dziecko to zakup podręczników to jest cała wypłata. A gdzie jeszcze bieżące wydatki ? Moim zdaniem w kserowaniu nic złego nie ma. I zgadzam się z kama86 że szkołą powinna mieć własne podręczniki. Tak jak za granicą.
Runka
najdrozsze w zestawie podrecznikow sa podreczniki do jezyków.... jestem za kserowanie i powiem szczerze ze sama z tego korzystalam, i wiem ze moja siostrzenica bedaca teraz w liceum sciagala niektore ksiazki z netu i je sobie drukowala i nauczyciele sami udostepniali ucznia strony gdzie takowe ksiazki sie znajduja do sciagniecia.... jeszcze nie do konca akceptuja posiadanie ksiazek np na tablecie ale juz coraz czesciej i na takie rozwiazanie sie zgadzaja, ale to w liceum, nie wiem jak jest w szkolach np gimnazjum (ja Michałowi do zerówki kserowałam kilka kart pracy by nie kupowac calej ksiazki)
amalka
W szkole średniej kserowałyśmy książki do przedmiotu zawodowego. Drogie były jak czort a potrzeba było trzech (pracowałyśmy na nich przez wszystkie lata). Na studiach to już była "norma".

Pamiętam czasy gdy byłam uczennicą szkoły podstawowej. Rok w rok obowiązywały te same podręczniki, można więc było odkupić od starszego kolegi bądź wypożyczyć na rok z biblioteki. Czasem wszelkie materiały przechodziły z brata/ siostry na brata/ siostrę. Teraz często szkoła wybiera książki tego wydawnictwa, którego przedstawiciel złoży "najlepszą ofertę" (wiadomo o co chodzi) Również program zmienia się "co chwilę"...
flame123
Wcale mnie nie dziwi takie działanie. Płacimy po kilkaset złotych za książki, z których 80% przypomina foldery - milion zdjęć, przekazu zero
oli28
jak najbardziej jestem za.Sama na studiach kserowałam sobie książki.Rząd i tak postawił na swoim bo co roku trzeba kupować nowe podręczniki bo inne dzieci nie mogą już z nich skorzystać bo albo co roku wymyślają inne zestawy,albo są to książki w których uczeń pisze.Za moich czasów podręczniki do podstawówki były przekazywane z rocznika na rocznik,można było odkupić od starszego kolegi,a teraz SZOK
kama86
asafii napisała:

kama86 napisała:
Najwazniejsze aby dziecko mialo sie z czego uczyc.

Tak jest za granica ale moze kiedys bedzie tak i w Pl.


To nie jest tak do końca.....
Moje dzieci mają książki w szkole ale ja musiałam je kupić..tak samo jak zeszyty i resztę.....
Syn zaczyna od września szkole średnia i oprócz tego że muszę kupić zestaw książek do domu to dodatkowo musze dać kasę na szkolne książki...
Co do kserowania nie ma co się dziwić ..resztę napisała @amalka...(kciuki)


Ja narazie pislam o podstawowce,w dalszych klasach sie nie orientuje..
Ja tez musialam kupic zeszyty i reszte wyprawki.
Na szczescie ksiazki ma syn w szkole.Na weekendy i ferie sa dawane do domu.
mamakarina
Jestem za, chociaż wydaje mi się, że w przypadku małego dziecka lepiej sprawdzi się kolorowy podręcznik ze śliskimi kartkami papieru, sądzę że wtedy dzieci może chętniej się uczyć. Dla dzieci starszych wydaje mi się, że nie ma to już znaczenia, a jest to fajny sposób na obniżenie kosztów wyprawki.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.