Menu

L4 w ciaży pomocy

witam proszę o pomoc, na początku stycznia dowiedziałam się że jestem w ciaży, 26 podczas wizyty u ginekologa dostałam skierowanie do szpitala a następnie zwolnienie(5 dni). Następnie pracowałam normalnie, dnia 23 lutego po wizycie u ginekologa, lekarz wystawił mi 10 dni zwolnienia bo zaczełam krwawić na szczescie wszystko sie uspokoiło dzieki odpoczynkowi i luteinie. Nadal pracowałam tylko nie 8 a 5 godzin wykonywałam lżejsza prace. 17 marca dostałm goraczki i po wizycie u lekarza rodzinnego znowu byłam zwolnieniu ( do 22 marca). Rodzina i maż namawiają mnie abym już całkiem poszła na zwolnienie bo cały czas coś jest nie tak. Boje się troche to moja pierwsza ciaża i jakaś piechowa ale też nie chce przestac pracowac, ale z drugiej strony wiem ze te moje zwolnienia są uciażliwe dla innych współpracowników. Podobno pracodawca płaci za 33 dni zwolnienia , póżniej Zus. Moje pytanie brzmi jeśli w ciagu tych 3 miesięcy byłąm na zwolnieniu łącznie 21 dni z przerwami to jeśli teraz zdecyduje sie na zwolnienie do końca ciaży to pracodawca będzie mi płacic za te 12 dni a pożniej Zus?

agnieszksemek
 314  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Praca i Finanse ciąża

Odpowiedzi

amalka
Zwolnienia lekarskie się nie sumują jeśli są z przerwami. Przez 33 dni płaci pracodawca, później ZUS.

Na Twoim miejscu pogadałabym z lekarzem prowadzącym ciążę. Jeśli praca niesie ze sobą ryzyko- idź na L4. Masz rację- takie "skakanie" jest kłopotliwe i dla pracodawcy, i dla współpracowników.

Ciąża to nie choroba, ale czasem lepiej odpuścić niż na siłę udowadniać całemu światu, że można tyrać do odejścia wód. Stres też nie pomaga ani Tobie, ani maleństwu.

Zdrówka i spokoju życzę (kwiatek)
czekoladka22
z tego co wiem to musi być ciągłość zwolnienia czyli cały miesiąc by cię nie było czy dwa a tak pracodawca płaci 80% bodajże z wypłaty
I tak jak pisze amalka pogadałabym z lekarzem prowadzącym czy zrezygnować z pracy juz całkowicie bo jeśli brałaś luteinę to nie jest za dobrze ..
Życzę zdrówka:]
kama86
Jak jest z płatnościami to nie wiem..
@amalka Ci wszystko napisała wiec się kobitka orientuje :) a co do twoich obiekcje w sprawie pójścia na L4 to idź! I nawet się nie zastanawiaj.
Pierwsza ciąża tez krwawilam,plamilam ale nie użalałam się nad sobą bo przecież "ciąża to nie choroba" i o mały włos nie urodziłabym w 6mc.

Ciąża to stan kiedy należy Ci się specjalne przywileje i opieka.I nawet się nie zastanawiaj.
Kozystaj ze spokoju i ciszy oraz czasu dla siebie później może Ci tego brakować.
clyde22
Nie załapałem bardzo czekoladkowego pisania (kolejna kiepska nocka za mną). L4 ciążowe płatne jest 100% wynagrodzenia, czyli agnieksemek, nie powinnaś być stratna na wypłacie, a zyskasz (i maleństwo) spokój, komfort, zdrowie, a ono w tym wszystkim najważniejsze. Świata nie zbawisz. A pracodawcy i współpracownikom łatwiej będzie się poustawiać z robotą, gdy będą wiedzieli, na czym stoją. Dbaj o siebie i o dziecię. (pokoj)(pokoj)(pokoj)
clyde22
Aby dostać 100% wynagrodzenia chorobowego, trzeba wziąć dla pracodawcy / ZUSu zaświadczenie, że jesteś w ciąży lub na KAŻDYM L4 w pozycji kody musi być literka "B", któa właśnie oznacza Błogosławiony stan. Zdrówka i powodzenia. (kciuki)
Anemona
w ciagu całego roku pracodawca płaci 33 dni a reszte zus bez względu na to czy jest ciągłość w chorobowym czy jest z przerwami. Radze iść na L4 na pewno współpracownicy są wkurzeni ze raz jesteś a raz Cie nie ma. A co najważniejsze ty przestaniesz się stresować.
Anemona
a i w ciąży jest płatne chorobowe 100%
Anemona
płacone 100 procemt, ale biorą średnią z poprzednich 12 mcy i tylko do średniej liczone te miesiąc które były w pełni przepracowanie, czyli te w których nie byłaś na chorobowym.
czekoladka22
nie wiem jak jest teraz ale moja koleżanka parę lat temu nie dostawała całej wypłaty może teraz sie zmieniło a ona to w ogóle miała pecha ... wiec przepraszam za zamieszanie:]
amalka
@Czekoladko może Ci się Słońce z urlopem rodzicielskim pomyrdało (kwiatek) Przez pół roku dostajesz 100% i 60% przez kolejnych 6 miesięcy lub 80% przez cały rok. L4 płatne jest 100% średnich zarobków. To tak w dużym skrócie.
MMama1975
Przez cały okres ciąży należy Ci się 100% czy to wynagrodzenia czy zasiłku chorobowego. Podstawę wylicza pracodawca więc nie zawracaj sobie tym głowy. A kto ma Ci płacić zależy, czy to pracodawca, który zatrudnia powyżej 20 pracowników.
W ogóle przestaw się na myślenie o sobie i dziecku. Dla pracodawcy w większości przypadków jest korzystniej "wysłać" pracownicę w ciąży na zwolnienie, bo może zatrudnić na jej miejsce osobę na podstawie umowy na zastępstwo.
Jeśli na poprzednich zwolnieniach nie miałaś kodu "B" ani nie dostarczyłaś zaświadczenia o ciąży, ew. kopii karty ciąży, to możesz teraz to zrobić i pracodawca musi Ci wyrównać tą różnicę. Ja tak miałam, bo myślałam, że to choroba i pierwsze zwolnienie miałam od lekarza rodzinnego bez kodu.

Kwestia, czy iść na zwolnienie czy nie...hmmm, w tym miejscu często pojawia się niemały dylemat. Moim zdaniem nie ma co ryzykować, Dzieciątko jest najważniejsze. Czasem z pozoru lekka praca, np. biurowa może być niebezpieczna. Siedzenie wiele godzin z nogami pod biurkiem w jednej wymuszonej pozycji pogarsza krążenie. Monitory komputerów to nie problem w dzisiejszych czasach. Kobieta ciężarna musi mieć w pracy szczególne warunki, których wielu pracodawców nie jest w stanie zapewnić.
A stres? Jak w dzisiejszych czasach wyeliminować wszechobecny stresior? Te targety, terminy, spiętrzenia obowiązków, niezadowoleni klienci, którzy potrafią dać w kość. Przecież nie da się przykleić kartki na piersiach "Heloł (awve) jestem w ciąży, bądź dla mnie miły kliencie/kolego z pracy, bo kiedy denerwujesz mnie, denerwujesz także moje dziecko!".

Dużo zdrówka dla Ciebie i Dzieciątka życzy Asia-czyli MMama1975 (kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.