Menu

LANY PONIEDZIAŁEK.......

Dyngus-Tego jednego dnia w roku i tego ''święta''nie cierpię...Nieraz mi się zdarzyło oberwać WIADREM wody,albo Z WĘŻA.....A jak już widzę całe te bandy nastolatków czekających na swoje ofiary gdzieś za rogiem ulicy wrrrrrrrr,nie mówię już nic o rzucaniu woreczków z wodą ludziom na głowę prosto z balkonu-czy u Was też to tak wygląda???Strach wyjść na spacer...

Kasia1978
 562  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Wychowanie śmigus dyngus

Odpowiedzi

agnese32
u nas cale szczescie nie ma tego glupiego zwyczaju(awve)
Majaaaaaa0000
lubie się oblewać wodą z rodziną...Ale jak ktoś inny mnie oblewa , jacyś małolaci to bym zastrzeliła...(smiech)
tymianek
a ja tam lubię Śmigus-Dyngus, śpac w nocy nie mogę, bo muszę pierwsza wstac i pooblewać moich chłopaków.
Teraz to wiadomo, że nie latam z wiadrem, czy butelką i nie polewam ludzi na ulicy, ale jak byłam młodsza, to lalismy się równo. tylko latałam do domu sie przebierać, az w końcu ciuchów brakowało (grins).
Pamiętam jak kiedys chłopaki z podwórka wynieśli wanienkę dziecięcą z wodą na dwór i wrzucali nas - ubaw po pachy.
No, a teraz po prostu nie wychodzę rano z domu, bo u nas leją do 12.

Wolę na pewno bardziej lany poniedziałek od tych "słodkich" Walentynek.
lola86
u nas już teraz jest spokojniej .Ale jak byłam młodsza to londowałyśmy w rzece dostawało nam się z wiadra czy węża strażackiego .
daryjka87poznan
Ja UWIELBIAM lany poniedziałek (grins)(grins)(grins) Kiedys bardziej jak byłam nastolatką oczywscie.

U mnie nie ma takiego juz zwyczaju ze strach na spacer wyjsc. Kiedys młodziez bardziej to swietowąła.
mycha2706
Ja tam lubię,chociaż teraz to już jakoś tradycja zanika,ale może młodzież w swoich "rejonach" jeszcze się oblewa tak jak my kiedys...jeden dzien w roku mozna przetrwać(grins)
monique25
tak u nas też to tak wygląda . Porazka czesto mi sie zdarzało nie sucha dojsc do pracy :/ w tym roku na szczęście wolne
monique25
sucha nie dojść miało być
amalka
Kiedyś było inaczej- "lany poniedziałek" był ciepły i słoneczny. Obecnie zwykle jest zimno i deszczowo- jak na złość.

Osobiście nie cierpię tego dnia (zlosc)
Anciacia
nie cierpię tego dnia (zlosc) staram się z domu nie wychodzić w ten dzień, jak dla mnie mogło by tego nie być
Juli1303
A dla mnie to rybka. Wody się nie boję...
Runka
nie wiem jak w Szczecinie, bo zawsze w swieta jestesmy u moich rodzicow w Kołobrzegu, moj tata zawsze z rana nas oblewa tak skromnie ze spryskiwacza (moj maz wczoraj do mnie ze nie jedziemy do moich rodzicow bo znowu zostanie oblany - u niego w rodzinie ni ebylo tej tradycji) natomiast mlodziez z osiedla juz sie w to nie bawi, a jak sie bawi to ja zawsze przechodze sucha (czuja pewien respekt przede mna - ale to inna historia)....

za mlodego to zawsze bylam oblana, choc najbardziej pamietnego smingusa miałam w mwieku 21 lat.... skonczylo sie zapaleniem oskrzeli
joka26
U nas trzeba uważać bo zdarza się chamskie towarzystwo co leje wodą na wszystkich. Ja noszę już od paru lat w ten dzień jajka w kieszeni. Jak ktoś jest upierdliwy to rzucam jajem- surowym. Jak trafię to mam taką satysfakcję że hej :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.