Menu

Lęk

Święta upływały nam spokojnie a dziś szok: Malutek cały dzień płakał. Pojechaliśmy do mojej mamy i Dominice coś się nie podobało. Patrzyła na meblościankę i coś ją tam wystraszyło tak że aż się wzdrygała i płacz okrutny. Nie mogłam jej zostawić ani na chwilkę gdzie gości wszystkich znała i często się z nimi widzi bo to najbliższa rodzina. Reakcja na prezenty: lalka -ok ale renifer- płacz w niebogłosy. Dziwna ta reakcja lękowa bo święta przeszły bez stresu, żadnych nagłych zmian otoczenia itp.
Sama nie wiem, może miała słabszy dzień? Miałyście coś takiego z Waszymi maluszkami?

joka26
 594  5

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
No i bywalo i z Yasmina bywa tez czasem jeszcze.
kasia13_archiwum
Skad sie biora? Czasem to co dla nas calkiem normalne. Odwiedziny, wypady do miasta, to dla malych dzieci o szczypte za duzo. A ze sa duzo wrazliwsze niz my i maja jeszcze swoje wlasne postrzeganie swiata to nieraz wysiadaja im korki bezpieczenstwa i wtedy zaczynaja np. panikowac.
Bo to sa po prostu dzieci i dopoki sa male to my musimy sie do nich dopasowac a nie je do nas.
joka26
Może za dużo tego świętowania jak dla niej.
Dzięki za odp. :)
Czeka nas długa noc, już dwa razy się wybudzała, mąż w pracy a ja naiwna myślałam że uda się cos obejrzeć w tv :(
krasna1
moja Wika jak miała 3 lata bawiła sie sama w pokoju i nagle przeraźliwy krzyk.
Biegnę do pokoju a ona patrzy na meblościankę i macha rękami-pytam co jest???
A ona krzyczy,że tam czarownica stoi...
SZOK
Potem jeszcze przez dwa tygodnie ani na moment nie została sama,nawet do ubikacji za mną chodziła.
A ja do tej pory jak o tym wspomnę mam dreszcze...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.