Menu

Lektury szkolne - papierowe czy elektroniczne?

Jak przeczytać można w artykule Czas na e-książki, "z roku na rok coraz bardziej kurczy się rynek papierowych lektur szkolnych. Książki się nie sprzedają, bo uczniowie wolą je ściągać z internetu." Wielu uczniów preferuje taki sposób nabywania lektur, gdyż jest on ich zdaniem dużo łatwiejszy i wygodniejszy. Dodatkowo w Internecie dostępna jest ogromna ilość bezpłatnych wersji (nierzadko pirackich) tych właśnie utworów. A jaką formę lektur szkolnych preferuje Twoje dziecko? Papierową czy elektroniczną?

NetMamaTeam Team
 492  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Szkoła i Kształcenie lektury szkolne

Odpowiedzi

Runka
papierowej książki nie zastąpi nic... tyle w temacie
Beatka9316
Moja jest jeszcze za mała na czytanie lektur albo jakiś książek. Ale jeśli chodzi o książki to jestem tradycjonalistką. Bardzo lubię czytać książki ale jakoś wole książkę niż internet. Książka to jednak książka :). Jak już Moja córcia będzie na tyle duża, że będzie sama czytać to wiadomo jeśli będzie bardzo chciała przez internet to jej tego nie zabronię. Ale na pewno od samego początku będę ją uczyła aby czytała książki. Teraz tak samo mimo, że jest malutka to i tak czytam jej bajki :)
irekzboralski
uważam,że tylko w formie papierowej
oli28
Jeśli chodzi o książki to nie poszłam z duchem czasu.Dla mnie książka tylko w formie papierowej
maja1482
TYLKO papierowe i takie czytam dzieciom. Mam nadzieję, że one też miłość do książek odziedziczą po mamusi :) Książka "elektroniczna", to dla mnie nie książka...
amalka
Oj tam... Książki (lektury) nie sprzedają się, bo większości rodziców najnormalniej w świecie nie stać na owe. Już podręczniki (i cała reszta) to wystarczająco duży wydatek. Z resztą lektury wypożycza się na ogół z biblioteki.

Czytałam wszystko co program nakazywał, plus znacznie, ZNACZNIE więcej. Byłam "nagradzana" za zapełnione po brzegi karty (książkami na ogół hehe) Szczerze powiem- nigdy e- booka nie czytałam. Jak będzie z moim dzieckiem- nie wiem.
Iwona1977
tylko papierowe...ale wcale sie nie dziwie ze dzieci sciagaja z neta patrzac na ceny... wystarczy spojrzec ile podreczniki do szkoly kosztuja a kazda szkola ma inne i klasy tez by sie tylko nie wymieniac bo wydawnictwa nie zarobia..teraz chca wprowadzic e-podreczniki i tez wydawnictwa sie buntuja ...to niech obniza ceny i dadza mozliwosc wymiany podrecznikow a nie co drugi rok nowelizacja i tylko autorzy sie zmieniaja i tytul a w podreczniku to samo ale juz jest zarobek bo wymienic sie nie da ...przez jakis czas ...masakra ...moja corka uwielbia czytac ale nie stac nas notorycznie na ksiazki jest zapisana do bilblioteki wypozycza ale tez sciaga e-booki
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.