Menu

Łóżko rodzinne

Czy Twoje dziecko od początku miało własne łóżeczko, czy sypiało z Wami w łożu małżeńskim? Spanie w jednym łóżko dla niektórych jest na początku ułatwieniem i możliwością spokojniejszego snu. Kiedy nadchodzi czas, gdy dziecko powinno już spać we własnym łóżku? Jakie rozwiązanie jest według Was najlepsze?

Ania
 1496  10

Odpowiedzi

krasna1
Moja córa miała swoje łóżko od początku-takie ładne na 1.40 długości.
Ale zazwyczaj kończyło się tym,że lądowała u nas a mąż przechodził do jej łóżeczka i było mu strasznie wygodnie przy jego wzroście 1.80 haha.
Wspomnę,że mieszkaliśmy u mamy i mieliśmy dla siebie jeden pokój i to w nim stały te łóżka.
Potem gdy Wika miała 5 lat kupiliśmy mieszkanie i tam od samego początku miała swój własny pokój.
Ona była przeszczęśliwa i my też...
kasia13_archiwum
A to roznie.

Fatima nigdy z nami nie spala. Od poczatku miala swoje lozeczko, spala wprawdzie do roczku czasu z nami w pokoju, ale od poczatku w swoim wlasnym lozeczku.

Z jednej strony fajnie. Z drugiej strony do roku czasu nie wyspalam sie ani jednej nocy. Po 10 razy budzenie sie. Masakra.

Jak sie urodzila Yasmina to miala kolyske. Co ja do niej wlozylam, to chocby nie wiem jak gleboko spala, budzila sie. Pierwsze 6 tygodni zycia to przespala praktycznie tylko na moim brzuchu (przyczyny pozniej poznalam). Jak po tych 6 tygodniach zasnela spokojnie kolo mnie w lozku to bylam przeszczesliwa. I rzeczywiscie nie bylo zle.
W porownaniu z Fatima byla duzo spokojniejsza. Czesto samo poglaskanie po glowie, moj glos, poczucie bliskosci sprawialy, ze spala dalej i sie nie budzila. A ja nie zrywalam sie na kazdy szmer. Karmiac piersia nie musialam sie nawet tak calkiem wybudzac, po prostu spalam dalej.
A jak miala 2 latka z dnia na dzien przeprowadzila sie do swojego pokoju, do swojego lozeczka... i to bez najmniejszego probemu.

Ciekawe jest, ze Yasmina nigdy nie miala specjalnych problemow z zasypianiem, natomiast Fatima, ktora powinna latwo zasypiac, bo przeciez od poczatku spala sama, ma do tej pory problemy.


Dodam, ze mamy bardzo szerokie lozko, wiec nawet jak cora z nami spala, kazdy z nas mogl bardzo wygodnie sie rozpierajac spac dalej. Maz nie musial wcale sie wyprowadzac.
Misia80
Mikołaj śpi z nami....
kasia13_archiwum
@karolina81... to wtedy trzeba byloby te dzieci plodzic chyba jedno po drugim, bo przeciez i dzieci, ktore spia z rodzicami kiedys sie z tego lozka wyprowadzaja...
Przynajmniej u mnie tak bylo...
aneczka
moje dzieci spia od zawsze same bylo pare wyjatkow jak mialy goraczke to spaly noc czy dwie ze mna ale nic wiecej i dzieki bogu spia same
Martita
moj synek spal ze mna tylko przez pierwszy miesiac...potem przenieslismy go do wlasnego lozeczka ale jeszcze w tym samym pokoju...jak skonczyl 5 miesiecy spi we wlasnym lozeczku we wlasnym pokoju i dodam ze uwielbia to...jak klade go spac,macha mi raczka na pozegnanie bym wyszla.troche sobie gada w samotnosci i zasypia.jesli chodzi o sen nie mamy z nim problemu :)) ciesze sie ze nie spi z nami bo rodzicom czyli nam miedzy innymi potrzebna jest intymnosc czas tylko dla nas.dziecko spi a my mozemy robic doslownie wszystko ;))))) w ten sposob miedzy nami ciagle jest ten zar i mozemy pozwolic sobie na nieco wiecej niz przy dziecku powiedzmy spiacym obok :)
Martita
aha i dodam ze od skonczenia 5 miesiaca przesypia cala noc wiec przeniesienie do innego pokoju bardzo dobrze na niego wplynela...lubi swoj pokoik i dobrze sie w nim czuje...:))
kasia12
moja od samego początku spała w swoim łóżeczko i nie żałuje wiem że nie które mamy śpią z dziećmi jak karmią piersią bo tak wygodnie i nie muszą co chwila w stawać do dziecka każdy robi tak jak uważa
michasia888
moja mała Kasia ma 9 niesięcy i śpi z nami, ale dodam że tylko od 23 tak do 2-3 pożniej przenoszę ja do swojego łóżeczka i już tam zostaje do rana. A śpi z nami tylko dlatego że budzi sie z piskiem a gdy położe ja do nas automatycznie się uspokaja i zasypia. Przez pierwsze 2 miesiące spała z nami bo miałam cesarkę i zanim doszłam do siebie tak było mi wygodnie
smerrfetka
ja chciałam by moja mała spała w swoim łóżeczku i od początku ją w nim kładłam,ale była bardzo nie spokojnym dzieckiem więc musiałam wstawać co 20 min na początku spała w wózeczku który stawiałam ko,ło łóżka,ale jak już byłam nie z tego świata czyli nie przytomna brałam ją do sięebie...ale zawsze starałam sięby spała na swoim tak jest do tej pory śpi w swoim łóżku teraz....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.