Menu

ludzka bezmyślność...

Przed chwilą wyszłam na balkon i widzę z góry jak kobietka wyszła na dwór z dwoma kotami na smyczy..Niby nic-spoko.Ale ona poszła z tymi kotami na plac zabaw ,który jest między naszymi blokami i spuściła je z tej smyczy,a te koty poleciały od razu do piaskownicy..wrrrrr Krzyknęłam z góry-Przepraszam,ale te koty to mogłaby pani zabrać z piaskownicy!!To jest dla dzieci a nie dla pani kotów!!!!
Spojrzała na mnie,wzruszyła ramionami,coś tam mamrotała pod nosem,koty wyszły ,ona je przypięła na smycz i do domu...
Na pewno się tam wysikały..szkoda ,ze nie zrobiłam jej zdjęcia.Ale co mogłabym dalej zrobić???

Kasia1978
 836  15

Odpowiedzi

krasna1
zgłosic do spółdzielni mieszkaniowej albo zadzwonic na straż miejską i spytac co w takim przypadku
tlolek
do spółdzielni i do straży...
emikacpi
j.w nie ma się co cackać z takimi ludzmi
amalka
Na usta cisną mi się same przekleństwa! Co za durna baba! Zgłoś sprawę spółdzielni/ wspólnocie... Nasz plac zabaw jest ogrodzony i nikt nawet nie pcha się tam z psiakiem, bo by go mamuśki zagryzły (grins) Za to za blokiem jest piaskownica, w której na moich oczach załatwił potrzebę pies. Myślałam, że nie krew zaleje! Wydarłam się na smarka- właściciela- ale niewiele sobie z tego zrobił... Ludzie są ograniczeni (delikatnie mówiąc) a na temat walających się wszędzie zwierzęcych "wysrywek" nie będę się wypowiadała... (zla)
karolcia514
zadzwoniła bym do straży miejskiej i na pewno nie puściła bym już dziecka do takiej piaskownicy gdzie się załatwiły koty .....
agnese32
j.w do spoldzielni mieszkaniowej i strazy ale jak nie masz dowodow to nic jej nie zrobia . jesli tam koty znaja droge tzn ze juz znaja scieszke i nie pierwszy raz tam byla. musisz jej zrobic zdjecie jak Ci sie uda . (kwiatek)
Kasia1978
no właśnie nie mam dowodów..nie zrobiłam zdjęcia..nie wiem skąd przylazła...(pout)
Kasia1978
no właśnie nie mam dowodów..nie zrobiłam zdjęcia..nie wiem skąd przylazła...(pout)
LaMandragora
Skoro poszla raz pojdzie i nastepny raz. Jak ja tam zauwazysz to cykaj fotke a nie sie bedziesz z nia w przepychanki slowne bawic. Cykniesze fotke i wtedy do spoldzielni. Skoro pani lekcewazy proby porozumienia sie znia po ludzku to moze zrozumie to w ten sposob.
piasekpustyni
zdjęcie jej i do spółdzielni, straży i gdzie tylko się da! a najlepiej rozwiesić na osiedlu, ale by miała wstydu!!!
Juli1303
heh...jestem za tym by właściciele zwierząt pilnowali swe pociechy , ale z autopsji wiem , że dzikie koty się załatwiają w piaskownicach, co dziennie widzę to z rana przez okno- dlatego moje dziecko nie bawi się w pisaku.
Poza tym koty pobiegły tam z pewnością- bo poczuły zapach moczu innych kotów- więc ja bym się wstrzymała z zabawą w piaskownicy.
Z resztą weterynarze zawsze mi mówili, że w piaskownicach dzieją się najtragiczniejsze rzeczy jeśli chodzi o zwierzęcy syf.......
xkasiulax
ja nie raz widziałam psa,kota załatwajacego się w piaskownicy na placu zabaw.My mamy prywatna piaskownicę pod oknem samemu M zrobił jest ogrodzona,ale tez nie wiem czy kot nie na siusia w nocy,a moje dziecko bawi się na placach zabaw i jest zdrowe jak ryba :)...osobiście gdybym zobaczyła taka sytuację opieprzyła bym babke równo
jola75
niestety koty sikaja do piaskownic,ale u nas jeszcze gorzej ponoc dzieci tez i tutaj to slow brak dla mam co im pozwalaja.
monilajsa
(prezent) ja robię zawsze zdjęcie i do straży miejskiej. Sorki, ale chodzi o zdrowie naszych dzieci. Przez to " kablowanie" (jak mówią niektórzy) nie rozmawiam z niektórymi sąsiadami.(nigdy)
natuuusia19
napewno nie puscilabym cory na ten plac zabaw... a poza tym zadzwonila na policje lu straz miejska
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.