Menu

Malowanie paznokci

Córeczka domaga się, żebym pomalowała jej paznokcie – na kilka dni zanim nie wróci do przedszkola. Czy powinnam? Malujecie czasami paznokcie waszym córkom?

Alb22
 1118  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

malowanie paznokci paznokcie

Odpowiedzi

Marlena
Moja córa też chciala, ale na razie idzie na to, że jak maluję sobie to maluje jej jeden malutki paznokietek w rąćzce. I jest tak zadowolona, że hej.
mystery
Na każdą małą damę przyjdzie pora, że będzie się domagała malowania panokietów.. Możesz pomalowac jakimś mało widocznym lakierem a na zajutrz np. zmyć. Na pewno jej to nie zaszkodzi byle nie weszło w nawyk :)
kasia13_archiwum
Oczywiscie, ze maluje dziewczynkom paznokcie od czasu do czasu. Nie widze w tym nic zdroznego. Fatimka i Yasminka mialy 2 latka jak im pierwszy raz pomalowalam paznokcie, rozowym zarowiastym lakierem i tak poszly do przedszkola. Przedszkolanki nic nie mialy przeciwko temu. Jak sa jakies okazje jak urodziny czy co to maluje im paznokcie. Ostatnio Fatima miala na swoich urodzinach paznokcie na blekitno pomalowane, bo byla cala na niebiesko-zielono ubrana.
Mysle, ze sa duzo gorsze rzeczy jak od czasu do czasu paznokcie pomalowac.
Pamietam z dziecinstwa, ze bardzo lubilam, jak mi moja ciocia malowala paznokcie. Dzieci lubieja np. przepierac sie za doroslych i rozne inne takie rzeczy.
ojciec
Dla mnie malowanie paznokci dzieciom nie należy do szczytowych osiągnięć rodziców...
kasia13_archiwum
@ojciec... a kto powiedzial, ze przez pomalowanie paznokci dzieci musza osiagnac szczyty? To chyba wiecej tak, dla radochy. A jak chca, to czemu odmawiac. Przeciez to nic zlego. No, ale to chyba tylko kobiety potrafia zrozumiec... ;-)
ojciec
Kasiu przeczytaj co napisałem:) nie chodzi o osiąganie szczytów przez dzieci ale raczej miałem na myśli osiągnięcia wychowawcze. "A jak chca, to czemu odmawiać" - właśnie i z takim myśleniem potem mężowie muszą się ścierać bo żona ma kaprysy.. a tak poważnie można młodym kobietkom dawać inne wzorce i pokazywać, że wymalowane szpony wcale nie zrobią z niej prawdziwej kobiety.... no ale to chyba tylko faceci potrafią zrozumieć ;-);-);-);-)
kasia13_archiwum
@ojciec... no to sie nie zrozumielismy. Nie jestem zdania, ze "wymalowane szpony" zastepuja wychowanie. To czy kobieta bedzie czegos w domu rodzinnym nauczona to przeciez co innego. Kobieta moze byc przeciez rownoczesnie zadbana i gospodarna. Jedno nie wyklucza drugiego. A moze byc naturalna i fleja.
Dzieci ogolnie czesto maja gust, ktory gdzies tam z wiekiem zanika, a potem nawet sie wstydza tego. Ale kazdy wiek ma swoje prawa i udawanie doroslych tez do tego nalezy.
Ach... i nie uwazam, aby fakt, ze kobieta sobie paznokcie pomaluje mialo byc kaprysem. No, chyba ze jest jedyna rzecza, ktora w domu robi... No, ale to co innego.
Po prostu uwazam, ze dbanie o siebie nalezy po prostu do bycia kobieta, tak samo jak umiejetnosc poprowadzenia domu. Moje dziewczynki od malego mi pomagaja i robia to chetnie, czy to w kuchni (gotowanie) czy to ogolnie w domu (porzadki)... Wiec nie martwie sie, ze w przyszloscie zamienia sie w kobiety z kaprysami.
Szczegolnie, ze potrafie odmawiac, a dokladnie w tym przypadku nie widze powodu. Jak juz powiedzialam, muluje im paznokietki na jakies specjalne okazje. Na co dzien tak nie lataja.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.