Menu

Małżeństwo za czy przeciw

Moja siostra jest zdania, że małżeństwo jest niepotrzebne... uważa, że przed czy bez ślubu ludzie są ze soba bo się kochają i nic więcej ich przy sobie nie trzyma, a potem to sa ze sobą bo sa małżeństwem. Nawet jak uczucie wygasa, to starają się to ratować i że wtedy to nie jest juz to! Tak czy inaczej postanowiła, że za mąż nigdy nie wyjdzie. A czy według was jest potrzebne?

Natty
 1500  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina związek małżeństwo

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Hmm...

Nie tak bardzo... Chyba jednak w malzenstwie trzeba sie bardziej starac.
Jak sa konflikty to trzeba je rozwiazywac.
My tez mielismy ciezkie chwile, i mysle, ze gdybysmy nie byly malzenstwem, to powiedzialabym po prostu czesc... nie staralabym sie tak...
kasia13_archiwum
Chociaz nie mowie, ze to regula. Mowie tylko, jak byloby w moim przypadku.
Misia80
Jestem za małżeństwem....jakoś nie przemawia do mnie życie bez ślubu....
marzenkag
Ja jak najbardziej jestem za małżeństwem.
Agula
Jestem za małżeństwem. To przykre, gdy mówicie, że po ślubie trzeba się starać :( Wiem, wiem jesteśmy krótko po ślubie, różne jeszcze rzeczy mogą się wydarzyć, ale jeśli już się pokłócimy to raczej będę próbowała tę kłótnię rozwiązać nie dlatego że jesteśmy małżeństwem i trudniej się rozejść ale dlatego że zależy mi na mężu i go Kocham
Akoo
Domyślam się, że piszecie o małżeństwie cywilnym. Instytucja jaką jest małżeństwo to przysłowiowa kropka nad i, więc to dowód na pewność uczuć i wspólne walczenie z problemami, które mogą z czasem się nagromadzić. Jestem za.
flora
Co wy macie z tym przekonaniem, że "w małżeństwie bardziej się starają" ? Ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że zarówno kilka lat przed ślubem jak i teraz , po ślubie, staram się tak samo.
krasna1
małżeństwo to przeżytek i już nie jest trendy.
lara1982
Każdy żyje jak uwarza i nie widzę nic złego w tym,że sie ludzie nie chcą pobrać takie czasy
krasna1
kiedyś jak laska była w ciąży i nie wzięła ślubu to było przekleństwo-teraz nikt Ci do drzwi nie zagląda a związki bez ślubu to normalność i nikogo juz nie dziwią.
Każdy żyje jak chce i mimo to że ja jestem po ślubie to popieram wolne związki.
Sama chciałam w takim żyć tylko,że siedem lat temu to nie wypadało...
flora
@MAiRa2006 - Uważam, że powinniśmy tu pisac każda o sobie, jak u niej jest. A nie jak przeważnie jest, albo, że tak jest u innych, jak jest czasami, często itd..... Bo to pojęcie względne, nigdy do końca nie wiemy co myślą inni bo nie jesteśmy w ich głowach.
flora
aha
kasia13_archiwum
@flora. Dlatego ja napisalam wylacznie o sobie. Ze dla mnie malzenstwo jest motywacja, aby sie starac.
flora
kasia13 - i słusznie, ja też napisałam o sobie, a nie jak jest w związkach : przeważnie, zwykle, czasami, nigdy itd.
flora
Nie miałam zamiaru nikogo się "czepiać" , ale jeśli któraś poczuła się urażona to przepraszam, nie wiedziałam, że tak łatwo kogoś urazić. Po prostu napisałam jak to widzę z mojej strony.
flora
Sekta? O jejku, dobra to ja już lepiej pójde bo czegoś chyba nie zrozumiałam. :9
flora
@karolina81 - przyznaję się, że np. ja zboczyłam z tematu.
flora
@Maira2006 - Aha, w takim razie przepraszam, nie chciałam cię urazić ani zaklejać ci buzi. Myślę już tak jak ty.
krasna1
Ej no co wy????
Wchodzę tu i okazuje się,że moje słowa ktoś wziął jako atak na jego osobę.
NIE,nie ,nie.
Ja zawsze piszę swoje zdanie.
Ja jestem za małżeństwem i wolnymi związkami jednocześnie.
Laski nie dajcie się zwariować.
krasna1
NO TO JA JUŻ NIC NIE WIEM...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.