Menu

mam już dość :)

wcziraj próbowałam porozmawiać z mężem i nic z tego nie wyszło, wrócił pózno z pracy, i dla dziecka nie miał czasu tylko jak chciałąm porozmawiać , to zaczał ogladać film, a potem poszedłspać, wiec nie wiem co sie dzieje, jak próbowałam wyciagnąć z niego dlaczego tak sie psuje miedzy nami , zarzucił mi tozemi nie ufa i nie wierzy bo jeszcze przed slubem zawiódł sie na mnie, bo zdradziłam go jeśli spotkanie sie zkimś innym można tak nazwać , nie pozwalał mi spotykać sie z kolega i rozmawiac ,twierdził ze to ktoś wiecej , ale to był przyjaciel od serca który zawsze doradził i wysłuchał,ale musiałąm z tego zrezygnować, jak wyszłąm za mąż i ciagle ma o to do mnie zal ciagle mi to zarzuca. Wczoraj próbowałam go namówić zebyśmy poszli dopsychologa,na terapie, ale stwierdził ze on nie musi isć sieleczyć ze to ja jestem cytuje:"pieprznięta" przepraszaam za takie słowo i ze ja musze sie leczyć.Co ja mam robić juz nie mam siły sie starać i walczyć, postanowiłąm nie narzucać sie mu , nie nadskakiwać, bedziemy żyć razem , ale osobno , obok siebie tak bedzie najlepiej.

patrycja21
 863  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Partnerstwo i Rodzina rozstanie małżenstwo

Odpowiedzi

Matina
A chcesz z nim w ogóle być?
patrycja21
ja nie wiem ,kocham go bo to mój mąż, i ojciecmojego dizecka, aletyle jest żalu i nieporozumien miedzy nami , nienawisci i pretensji ze nie wiem cyz warto to ratowaźć, czy jest sens
kasiaa
chyba życie "razem, ale osobno" nie jest najlepsze,dla nikogo.... ja przynajmniej tak bym nie mogła. Nie nadskakuj, ale też kurcze nie pozwól żeby traktował Cię w ten sosób, próbujesz ratowac związek, proponujesz psychologa a on Ci mówi ze jesteś "pieprznięta"???? wiem że łatwo powiedziec ale zajmij się sobą, swoimi sprawami jak zobaczy że odpuściłaś to sam przyjdzie i będzie chciał pogadać
patrycja21
raczej nie ma czasu zeby mieć kogoś , a wiecie comi wczoraj powiedział jak chciałąm zeby mnie przytulił, ze wygodnie ułożył sie do spania, ze potem ze teraz nie ma czasu, zenie dam mu sie wyspać,ze wymyślałznó w nocy problemy, dla mnie jest nie normalne, jesli się kogoś kocha prosićo tozeby przytulić, pocałować, nie ogoarniam już tego wszystkiego
lusia82
wiesz ja mialam podobna sytuacje na pocztaku małżenstwa jak przyszlo na swiat dziecko cos sie zmienilo miedzy nam i to na gorsze on caly dzien pracowal ja mialam o to do nego pretensje ze ne zajmuje sie dzieckiem w niczym mi nie pomagal mialam caly dom na glowie zaczely se kłótnie ciche dni czasem nawet bardzo bolesne słowa typu żałuje tego ślubu.To bylo straszne ale jakos udalo nam sie powoli znów na nowo życ normalnie zaczelismy rozmawiac kazdy z nas poszedl na jakis kompromis z mojej strony bylo tez duzo wyrzeczen ale jak narazie jest dobrze i zycze ci zeby i wam sie udalo
malgosia
Może spróbuj podrzucić na jeden dzień w weekend dziecko babci i powiedz mu,że chcesz z nim porozmawiać. Powiedz wszystko co ci leży na sercu, ale spróbuj bez krzyku i żalu (wiem,że trudno),żeby on sie nie zaczął bronić tylko by się zastanowił nad tym wszystkim. Nie da sie żyć razem,ale obok siebie. To chyba najgorsze co może być. No chyba ,ze to tak tymczasowo, bo na dłuższą metę bez sensu. Może on faktycznie nie może się odnaleźć w związku z dzieckiem, choć z drugiej strony wasza niunia ma już 15 miesięcy...
No nie wiem co jeszcze poradzić, może jak powiesz ,że albo musi się miedzy wami poukładać albo musicie się rozstać, to dotrze do niego,że jest bardzo źle?
kaczuszka
my też żyliśmy razem ale osobno-obok siebie.To nic,że wspólne były zakupy,obiad u rodziców,wieczory i w ogóle jak towarzyszyły temu bezustanne kłótnie.Czasem wdarły się "ciche dni".Bez sensu coś takiego. Dobrze,że dziecko jest na tyle małe,że nie rozumie co się dzieje choć doskonale wyczuwa nastroje....Mój postawił na rozstanie.Nie warto być ze sobą za wszelką cenę-nic na siłę.Ty próbujesz to ratować,ale on jakoś nie jest zainteresowany.Pogadajcie raz jeszcze.Ale licz się z tym,że do tanga trzeba dwojga...pozdrawiam i życzę powodzenia
malgosia
choć może przez jakiś czas jak byś go brzydko mówiąc "poolewała", to może też by coś do niego dotarło. Może spróbuj organizować sobie i małej czas wolny nieoglądając się na niego, też niw mniejdla niego czasu..
Choć jak on ci zarzuca,że ci nie ufa, bez powodu, to może to potraktować jako pretekst do dalszych zarzutów. Chyba jednak rozmowa i wyjaśnienie najbardziej absurdalnych zarzutów (moze ktoś "życzliwy" mu coś naopaowiadał) jest najlepszą drogą. Bo nie da się być ze soba bez zaufania..
darklina
jak juu mowily dziewczyny, rozztan sie na jakis czas - rozlaka to najlepsze lekarstwo! Nie zadziala zostaw go, bo nie warto sie meczyc! Nie dla dziecka, bo dziecko bedzie i tak widzialo i czulo ze cos jest nie tak. Poswiecac sie nie musisz facetowi który nawet porozmawiac nie potrafi. Szkoda WAS! Zycie mozna sobie zawsze nawet bez meza ulozyc.
(zlosc)
patrycja21
dzieki dizewcyzny, zadobre słowaotuchy, włąsie wróćił z pracy bez słowa, chwile popatrzył na niunie i poszedł spać na polu na huśtawke, i nic .Nie umiem tak żyć , nie wiem czy nawet jak to uratujemy to bedziemy mogli zyc ze sobą, tyle usłyszelismy, za duzo ran i blizn pozostanie .Chyba nie warto.Ale nie mam dokąd odejsć,mieszkamy u tesciów .
patrycja21
dziewczyny zaczelismy usilnie alerozmawiać, wczoraj przegadaliśmy północy, dziś też rozmawiamy , mam jeszcze nadzieje ze bedziw dobrze
patrycja21
zaczynamy rozmawiać, może ebdzie elpeiej trzymajcie kciuki
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.