Menu

Mama w szpitalu

Ostatnio chorowałam i musiałam przez prawie 3 tygodnie leżeć w szpitalu. Córeczka nie została wpuszczona na odział na którym byłam, ja nie mogłam wstawać z łóżka i tak praktycznie przez miesiąc się nie widziałyśmy. Teraz jestem już w domu i Emi jest bardzo niegrzeczna. Czy możliwe, że się na mnie jakoś obraziła, że ją "zostawiłam"?

Estera
 653  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

mama w szpitalu rozłąka szpital dziecko

Odpowiedzi

aneczka
napewno sie nie obrazila tak jak pisze nina83s malym dzieciom wydaje sie ze to duzo i ona teraz chce zwrocic na siebie uwage bo jak piszesz przez miesiac cie nie widziala to musi nadrobic czas.Ciesze sie ze juz jestes z nami
kasia13_archiwum
Moze nie tyle sie obrazila, co poczula sie niepewnie.

Mama, ktora jest zawsze przy niej, w domu, nagle gdzies wybyla... Cos tak pewnego nagle nie bylo tak pewne...

Badz po prostu z nia... Pokaz, ze znowu jestes, ze masz dla niej czas... Poswiec jej uwage...
kasia13_archiwum
Wiesz... dla rocznego dziecka miesiac to dlugo... to wiecznosc...

To jest czas, kiedy mame potrzebuje najbardziej...

Nie wydaje mi sie, aby takie malenstwo mozna bylo w jakikolwiek sposob rozpiescic... Po prostu musisz jej pokazac, ze znowu jestes... I ze moze na ciebie zawsze liczyc, ze jestes dla niej...
ania77
Mysle tak jak Kasia. Mala jest niepewna. Zostawilas ja miesiac "sama" i cie nie bylo. Pewnie boi sie ze znowu gdzies pojdziesz i nie bedzie cie dlugo...
kasia13_archiwum
Nie wiem @gochasta... mam 2 dzieci... nie udalo mi sie jeszcze zrobic takiego doswiadczenia, bym mogla je nadmiarem milosci rozpiescic... A szczegolnie, gdy byly takie male...

A tu nikt przeciez nie mowi o tym, zeby dawac materialne rzeczy...

Inna sprawa, ze jedno dziecko zareaguje tak jak opisujesz (klei sie do mamy), gdy czuje sie niepewne, a inne bedzie lobuzowalo...

Dzieci sa rozne...
kasia13_archiwum
O czym ty mowisz Gosia? Tu chodzi o to, ze roczne dziecko nie miala miesiac czasu kontaktu z matka... dostepu do niej... Czy to jest twoim zdaniem rozpieszczaniem?

Nie mowilam tu o nagradzaniu materialnym, pozwalaniem na wszystko, czy wyreczaniu w rzeczach, ktore moze samo doskonale zrobic, bo to rozumiem jako rozpieszczanie.


A to, ze matka wracajac do domu poswieci corce troche wiecej czasu, pokaze jej, ze jest z powrotem... no sorry. W moim przekonaniu to nie jest rozpieszczanie...

I powiem ci, ze mnie jakos nie udalo sie rozpiescic rocznych maluchow....

Dopiero jak byly starsze to byla taka szansa, ale oczywiste, ze tego nie zrobilam...


No, ale pewno...

Kazdy ma inne spojrzenie na wychowanie dzieci....

A ktore jest lepsze... okaze sie jak nasze dzieci beda wieksze, czy nawet dorosle...
kasia13_archiwum
Moje dziewczyny majac rok byly karmione piersia, bardzo duzo noszone na rekach... przytulane, kiedy tego chcialy... pocieszane jak plakaly... Nawet dopoki karmilam je piersia, to spaly ze mna w lozku...

I nie uwazam, abym tym je rozpieszczala...


Nie wyobrazam sobie, zebym musiala na caly m-c w tym wieku je gdzies zostawic, i nie miec mozliwosci tyle czasu widziec. No wiadomo, choroba nie wybiera...
Ale nie mowmy, ze to nie ma dla takich malych dzieci znaczenia, ze tak dlugo nie mialy kontaktu z mama.
kasia13_archiwum
No dobra... Niech bedzie. Bo masz racje... nie jestem w stanie tego zrozumiec... Jakos nie spotkalam rocznego, niegrzecznego dziecka...

Starsze tak, ale rocznego nie...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.