Menu

Mamo, tato jestem w ciąży!

Jak przekazałyście swoim rodzicom tę nowinę? Jaka była reakcja. Nie każdy rodzic jest gotowy na bycie dziadkiem, czasami dzieje się to za szybko i reakcje bywają nieprzewidziane. Jak było u was?

johanna
 657  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża ciąża rodzice rodzina

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Normalnie...
Bylam w Niemczech... mialam chlopaka (mojego obecnego meza i ojca obu dziewczynek)... jak sie pokazaly 2 kreseczki to zadzwonilam do mojej mamy i powiedzialam... chyba jestem w ciazy...
Moja mama eksplodowala... ale z radosci... Bede babcia! Juhuu... i gratulowala mi...
Pytala sie, co zrobie dale... czy chce zyc z ojcem dziecka?
Powiedziala, ze stoi 100% za mna i jezeli tylko nie mam gdzie byc to mam wracac do domu, a oni beda mnie wspierac.
No... nie potrzebowalam, bo moj maz tez sie ucieszyl, ze zostanie tatusiem (dzidzia nie byla planowana)... no i dalej wiadomo jak sie potoczylo...
Ale 1. reakcja byla wlasnie taka, jak ja opisalam.
kasia13_archiwum
A tata... powiedzial... to dbaj teraz o kropeczke... :)
syla
Ja jak zaszłam w ciąze to bułam pół roku po ślubie więc było ok a radośc dziadków ogromna
Misia80
U mnie tak jak u Syli...półtora roku poslubie zaszłam w ciążę a moi rodzice już jakiś czas wcześniej dyskretnie dawali do zrozumienia,że chcieli by wnuka...no i dostali w prezencie na Mikołajki...Mikołaja:)))
PiOtRiMaDziA
Nasi rodzice i jedny i drudzy skakali z radości. Powiedzieliśmy im o tym na wspólnym rodzinnym obiedzie. Bardzo zbliżyło to do siebie nasze rodziny:) Są niesamowicie dumni i cały czas wspominają jak jeździli z nami pod namioty na wakacje itd :D
KdaPl
1 ciąża to był dla rodziców szok, robili mi wyrzuty "bo studia"
2 radość
3 sami się o nią dopominali (chcieli już być dziadkami, po dwóch straconych ciążach nie mogli się doczekać)
mysza2407
ja swoich poinformowalam telefonicznie o 6.00rano zrobilam im pobudke,a to dlatego ze wczesnie wstawalam do pracy i tescik zrobilam raniutko:)bylam pol roku po slubie:)a cieszyli sie jak male dzieci :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.