Menu

mamy policzmy się:)

hej mamuśki, piszcie skąd jesteście, jak wam się żyje... czego wam brakuje na obczyźnie, co przeszkadza a co jest super... jestem bardzo ciekawa jak sobie radzą inni rodzice z dala od dziadków cioć i wujków, starych znajomych itp. wiadomo za rodzina tęskni się najbardziej i za jedzeniem:) ja choćbym nie wiem jak się starała nic mi nie wychodzi w kuchni tak jak w domu, ten brakujący smak to chyba najbardziej smak miejsca...:) jestem w uk rok, jest bardzo fajnie ludzie klimat i ogólne życie nie ma na co narzekać można powiedzieć że nasza rodzina jest tu szczęśliwa chociaż zawsze się tęskni..... jestem też ciekawa ile mam na portalu mieszka za granicą a ile z nas w pl -zapewne spora wiekszość... pozdrawiam Kubusiowa:)

Kubusiowa
 1195  32

Znajdź pytania na ten sam temat:

mama za granicą mama w kraju

Odpowiedzi

Kubusiowa
nie wiem dlaczego nie weszła mi ankieta.....:/
minio
niemcy,mogloby byc lepiej-bariera jezykowa
renata29
zostałam w kraju,przeniosłam się tylko z północy na południe i wciąż tęsknię za Mazurami!
nikordia
Polska-jak dla mnie poraża straszna ,ale nie wyprowadzałam sie nigdy i nie wiem czy gdzie indziej byłoby lepiej.
karolcia514
POLSKA - nie wyprowadzę się nigdy choć nie jest czasem łatwo
irekzboralski
jeszcze Polska..być może wkrótce Holandia....
MAJA15
Polska, Polska i jeszcze raz Polska!!!Ale się nie zarzekam, bo nie wiadomo jaki scenariusz dla nas jest napisany tam u Góry!!!(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
WELONKA
PL...jest ok ..(kciuki)(kciuki)(kciuki)
Magdzik
Popieram @Snickersika(kciuki)(kciuki) Nie wiem, czy odważyłabym się na wyjazd stąd na stałe...
Iwona1977
Polska
aga28
mieszkam w uk juz 5 lat. na poczatku bywało roznie, wszystkiego co polskie mi brakowało. z czasem przyzwyczaiłam sie do zycia na obczyznie, nawet jedzenie nie jest juz takie najgorsze, a i pogoda w sam raz. jedyne co sie nie zmieniło to tesknota za rodziną. mimo ze odwiedzamy sie w miare czesto, to nic nie zastapi kontaktow z bliskimi. zwłaszcza teraz kiedy mamy dziecko. ale zawsze trzeba sie pocieszac, w koncu wymyslili skypa:)
a jezeli chodzi o znajomych, to ma sie tu nowych znajomych. ci, ktorzy zostaja w Polsce czesto gesto po jakims czasie nie maja o czym z toba rozmawiac. z malymi wyjatkami.(krejzolka)
a to ze mieszkam za granica nie oznacza ze Polska jest be. wrecz przeciwnie. tylko zycie ułożyło sie tak, a nie inaczej. no i w koncu mamy zjednoczona europe.
pozdrawiam wszystkie mamusie
smerrfetka
za żadne skarby nie wyprowadze się POLSKI!!! nie ma jak w domu (grins)
stokrotka30
PL!!!mamy świetną pracę ,fajny domek na wsi(wcześniej mieszkałam w mieście w bloku)i nie zamieniłabym tego na nic,jedynie to od moich rodzinnych stron,przyjaciół i ukochanych miejsc dzieli mnie 200km,a to pryszcz(grins)
Amcia
Polska to mój dom!!!!!!!!!!!!!!!!(prezent)(cukierek)
kamm123
Mieszkam w Szwecji od 3 lat... W sumie nie narzekam (grins). Ludzie sa bardzo mili i super traktuja obcokrajowcow (kciuki). Za Polska tesknie jak najbardziej, ale nie za moim rodzinnym miastem... Nienawidze go! To miasto jest pelne plotkujacych ludzi, ktorzy nie maja co robic tylko wymyslaja bajki na temat kazdego i powtarzaja ploty, ktore uslysza na ulicy... Mieszkalam 5 lat w Opolu i tam nie bylo czegos takiego... (zlosc)
natuuusia19
Polska
Runka
mieszkam w Polsce, choc w przeicagu ostatnich 5 lat przeprowadzalam sie 8 razy, najpierw sie przenioslam 60 km od najblizszych oraz przyjaciol (wtedy kontakt byl w miare czesty) ale po jakims czasie przenioslam sie o 140 km od rodziny... tesknie za nimi, czasem mi ich bardzo brakuje... tu gdzie mieszkam mam niewielu znajomych, a rodziny wcale
katarynka3311
Mieszkałam w UK dwa lata , wróciłąm jak byłam w ciąży, potem mąż wrócił. Jednak chciałabym tam wrócić dla mnie to było moje miejsce na ziemi.
katarynka3311
Mieszkałam w UK dwa lata , wróciłąm jak byłam w ciąży, potem mąż wrócił. Jednak chciałabym tam wrócić dla mnie to było moje miejsce na ziemi.
sque
mieszkam w Polsce i jak narazie nie zamierzam tego zmienić, z domu rodziców wyprowadziłam się na studia 100km dalej i tak już zostałam 10 lat, mam tutaj ciotkę, wujków, kuzyna z rodziną (choć mieszkają na drugim końcu miasta) ale znajomych to już praktycznie wcale, Ci ze studiów się wykruszyli a z pracy została tylko jedna koleżanka, z którą i tak rzadko się widuję, praktycznie czas spędzam z mężem, córką i ciocią. Przydałaby się jakaś odmiana i wyjście czasem gdzieś ze znajomymi bez dziecka.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.