Menu

Marzenie

Marzenia sie spelniaja tylko trzeba bardzo chciec.Znacie to?Kurcze ja chce dziecko i to moje marzenie i tez bardzo chce a dlaczego nie moze sie spelnic?Dzis lub jutro powinnam dostac okres i czuje bole podbrzusza piersi.Ostatnio pisalyscie ze tez mialyscie bole podnieslyscie mnie na duchu ale jak sie znowu zawiode znowu bede plakac.w kalendarzyku pokazuje mi ze dzisiaj mam mozliwy kest moczu jak myslicie zrobic go czy poczekac i dac spokoj

kasia222
 970  26

Znajdź pytania na ten sam temat:

Planowanie dziecka Opieka nad dzieckiem dziecko

Odpowiedzi

xkasiulax
z testem poczekaj jeszcze,nie nastawiaj się i nie nakręcaj by potem się nie rozczarować.trzymam kciuki by się udało i tym razem wyszły dwie kreseczki (prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent) bądź dobrej myśli ,ale nie wmawiaj sobie bo oszalejesz (krejzolka)
amalka
Kasiu zrób test! Wiem- zawsze to chwila nadziei, że może się udało ale również stres, czekanie na upragniony brak miesiączki... Po co? Kasiu Ty jesteś okropnie nakręcona... Nie zrozum mnie źle- rozumiem Cię doskonale! Ale jak opowiadania dziewczyn dowodzą- czasem warto odpuścić troszeczkę. Czytasz to już n-ty raz i mam świadomość, że Cię te słowa wkurzają ale to jedyne chyba co mogę Ci doradzić... Ja miałam szczęście i szybko zaszłam w ciążę ale mam gro znajomych, którzy walczyli latami! Niedawno mój tata ze łzami wzruszenia w oczach opowiadał jak spotkał kolegę i zobaczył go z maluszkiem w ramionach. On i jego żona starali się o dzidziusia wieeeele lat! Wreszcie zdecydowali się na adopcję (kurcze! ponoć ta mała jest niesamowicie podobna do taty adopcyjnego!) a po 3 miesiącach od adopcji, okazało się że w drodze jest ich drugie dzieciątko! Rozwiązanie na dniach :) Głowa do góry Kasiu! Jak nie teraz to za miesiąc, dwa, trzy... Czekam niecierpliwie na Twoją wiadomość, że są dwie kreski na teście (kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
natka1nt
Poczekaj z tym testem.
Jawłaśnie wczoraj dostałam miesiączkę... amiałam nadzieję jej nie dostać bo też zaczęliśmy się starać o drugie dziecko.
Powodzenia
natka1nt
Poczekaj z tym testem.
Jawłaśnie wczoraj dostałam miesiączkę... amiałam nadzieję jej nie dostać bo też zaczęliśmy się starać o drugie dziecko.
Powodzenia
natka1nt
"ja właśnie" "a miałam"
kasia222
Mam mysl ze adopcja nie wchodzi w gre nie moglabym adoptowac dziecko czyjejs kobiety z mysla ze najpierw nie wiedzieli co robia a potem oddali dziecko albo im zabrali.Na pewno sa sliczne dzieci i kochane pragna rodzinnego domu ale jak dorastaja zaczynaja sie z nimi cyrki.
amalka
Moja mamusia wychowała się w domu dziecka więc sory... Nie jest jakimś "cyrkowcem"... I wyobraź sobie, że tam są też dzieci rodziców, którzy nie żyją a rodzina się na nie wypięła (placze)
kasia222
Nie chodzi mi o to ze sa zle wychowane zle mnie zrozumialyscie.poprostu chce doznac bolu porodowego i uczuc jakie kobiety maja.Znam 2 rodziny co adoptowaly dzieci i widze jak teraz z tymi rodzicami postepuja nie mowie ze wszystkie dzieci takie sa ale balabym sie i z taka mysla nie chcialabym.
amalka
Tak @ollaj bo to wina tych dzieci, że spotkała je tragedia! Lepiej skreślić je na starcie! Tak czy inaczej "element" z nich wyrośnie! Najlepiej je zagazować może! Ale się wściekłam!!!! (zlosc)(zlosc)(zlosc)
amalka
Kasiu dzieci "biologiczne" też źle traktują rodziców, biją matki, wynoszą sprzęt z domu, kradną pieniądze z portfela... Wyobraź sobie, że dzieci adoptowane często kochają bardziej bo doceniają, że gdy wyciągną rączki- ktoś je przytuli... Byłaś w domu małego dziecka? Widziałaś jak to wygląda? To są setki maluszków ze smutnymi oczkami, nie znających słowa mama... Łóżeczka stojące jedno przy drugim i dzieci kiwające się się całymi dniami przez chorobę sierocą... No i się poryczałam...
kasia222
ale wiedza ze dziecko jest ich wlasny owoc milosci kobiety i mezczyzny,malzonkow.latwo jest wam teraz tak pisac bo macie swoje pociechy
kasia222
widze ze teraz ja wyszlam na zlo zolze nie chodzilo mi o to ja poprostu sie boje i nie chcialabym.Macie juz swoje serduszka wiec inaczej myslicie .tez mysle ze te dieci sa kochane moglabym sie nimi opiekowac pracowac tam bawic sie z nimi wszystko bo lubie dzieci ale chce mniec swoje.(placze)(placze)
kasia222
13miesiecy
amalka
Ale ja Kasiu więcej dzieci mieć nie mogę i nawet na adopcję mam szansę niewielką bo się choróbsko przypałętało... Mimo to mamy zamiar walczyć o rodzeństwo dla Krzysia a miłości mam w serduchu tyle, że dla dziesiątek dzieciaczków wystarczy. Teraz jesteś rozgoryczona i dlatego piszesz- sory ale tak myślę- głupoty! Na tym forum są dziesiątki kobiet które miesiącami, latami starały się o dziecko i może właśnie zaadoptowały. Mogłaś je urazić. Trzeba czasem myśleć co się pisze.
amalka
Jak pokazują historie opisane przez dziewczyny- na upragnioną ciążę też trzeba czasu! A 13 miesięcy to "psińco" Większość moich znajomych starało się 10- 16 miesięcy aż się udało. Znam osoby walczące latami a teraz spacerują z dziećmi za rękę a kolejnym/ nymi w wózkach. Daj sobie czas i wyluzuj!!!!!!
kasia222
Dzieki amelka.Zycze powrotu do zdrowia i rodzenstwa dla Krzysia
Agnieshka76
Wiesz Ja bardzo chciałam mieć dziecko z obecnym partnerem ( dwa razy byłam w ciąży z byłym mężem, niestety dzieci stracilismy w wysokich ciążach). Staraliśmy się bardzo długo. W końcu stwierdziłam dośc, widocznie ktoś na górze uznał że nie powinnam miec dzieci. Wzieliśmy sobie psa ze schroniska żeby w domu nie było tak pusto. Sunia trafiła do Nas w styczniu, a w kwietniu byłam w ciąży.
Amcia
Ja z pierwszym synem to miałam tak że okres spóżniał się tydzień robiłam test i oczywiście wychodził pozytywnie gdy miałam umówioną wizytę u lekarza to pojawiał się okres i znowu załamka i tak było dwa razy ,az pani doktor powiedziała żebym przyszła na badanie w czasie miesiączki i zrobiła mi usg dopochwowe bo sama nie mogła uwierzyć ,że test pokazuje ciążę i bała się żeby to niebyła ciąża pozamaciczna ,ale nic takiego nie było w końcu powiedziała się uspokoić nie myśleć o zajściu w ciążę tak też zrobiłam łykałam witaminy nawet mąż i samo wyszło po miesiącu bez większych starań.Wytrwałości życzę my tak mieliśmy dziesięć miesięcy.
PatrycjaM
Po tym pytaniu współczuję kasii222@. Strach zadawać jakiekolwiek pytanie, bo nie wiadomo jak to ktoś odbierze. Doskonale ją rozumiem, z tym że my staralismy się 7lat!!!
amalka
@PatrycjaM ja ją też rozumiem (pokoj)(pokoj) Nie ma czego współczuć- niefortunnie się Kasia wyraziła i prywatnie sobie wszystko wyjaśniłyśmy. Po to są pytania by je zadawać a my jesteśmy tu po to by sobie pomagać (choć ja jestem od niedawna). Byłoby bez sensu gdyby każda udzielała jednakowej odpowiedzi bo mamy inne doświadczenia, inne problemy i odczucia... W licznych pytaniach padały mniej lub bardziej grzeczne odpowiedzi i nikt nikomu nie współczuł...
Zamiast pisać dwa pierwsze zdania, powinnaś wielkimi literami wypisać ostatnie bo to ono jest dla Kasi pocieszeniem i odpowiedzią na jej rozterki.

Widzisz Kasiu- kolejny przykład na to, że warto czekać na upragnionego maluszka (kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.