Menu

Matka Polka

Czy pojęcie MATKA POLKA dalej ma to samo znaczenia i pasuje do teraźniejszego stylu życia polek?

Ania
 3146  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

Wychowanie Opieka nad dzieckiem Partnerstwo i Rodzina

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
A bo ja wiem? A co to takiego szczegolnego w pojeciu Matka Polka? Najwaznejsze, ze matka, a jak wiadomo kazda matka chce tylko najlepszego dla swojego dziecka...

Jezeli zas chodzi o taka matke Polke, co wianuszek dzieci, rece do podlogi (sznurowadla moze mezowi bez schylania wiazac) a zawdziecza to codziennemu treningowi noszenia ekstra ciezkich zakupow (np. po 20 kg cukru na zapas itp)... no to mysle, ze juz lata temu taki obraz sie zmienil...

O ile w ogole istnial.

Ale powiem szczerze, ze tak naprawde nie wiem, o co chodzi z ta Matka Polka... To jest i Matka Rosjanka? i Matka Hinduska? Maja jakies metki czy jak? Czym sie roznia? Wygladem? Mentalnoscia? :O
kasia13_archiwum
Tylko, ze mi sie wydaje... ze hmm... zawsze... i teraz i 20 i 50 lat temu... byly kobiety mniej i bardziej niezalezne... mniej i bardziej wyksztalcone... Takze wlasnie dlatego nie rozumiem tego pojecia Matka Polka...

Przeciez matki sa, byly i bede rozne... Nie ma jakiegos jednego schematu, ktory np. dotyczyl lat 30-tych, 50-tych czy moze terazniejszych...

I kiedys mozna bylo znalesc kobiety niezalezne, spelniajace sie zawodowa pomimo rodziny, meza i dzieci... A i teraz mozna spotkac kobiety, ktore poza rodzeniem dzieci swiata nie widza i to ich cale szczescie... ;)))
kasia13_archiwum
Owszem... czasy byly inne... ale tu chodzi o charakter kobiety... jej umiejetnosc radzenia sobie w roznych sytuacja... to jak potrafi sie zorganizowac, jej priorytety... Mysle, ze to jest pojecie ponadczasowe... A kobieta jako matka jest tylko umiejscowiona w roznych etapach czasowych, gospodarczych, spolecznych, politycznych...

I kazda poradzi sobie w inny sposob... To jak radzily sobie kobiety te 50 lat temu, nie ma odniesienia do dzisiejszych czasow i to, co my teraz uwazamy za standard, nie bedzie mialo wiele do powiedzenia za nastepne 50 lat...

Czasy sie zmieniaja, a my jako ludzie dopasowujemy sie do nich...


No a matka pozostanie matka...

A ja za nic dalej nie rozumiem tego, co jest w tym takiego niezwyklego, ze Matka Polka... dostala swoja szczegolna nazwe... :O
mammma
To nie nasze pokolenie. To wymysł komunizmu: dzień górnika, dzień hutnika, strażaka, żołnierza no i oczywiście miedzynarodowy (w krajach bloku wschodniego) Dzień Matki.
To moda rodem z ZSRR, stawiamy pomniki ludziom pracy, nie tylko Stalinowi i Leninowi.
Oto matka polka z dziećmi przy cycu i spódnicy dumnie maszeruje w pochodzie pierwszomajowym... Żałosny obraz, jak cała miniona epoka... Dla mnie to tylko takie skojarzenia...
IziaMorela
Dzien Matki jest rowniez w Irlandii 22 marca- wiec to nie tylko w bloku wschodnim :)
IziaMorela
@Ivonna77 podoba mi sie to co zacytowalas.

Ja, pomimo iz sobie wpadlam jeste strasznie dumna z tego, ze jestem matka, nie zaluje ze moje zycie tak wlasnie sie potoczylo, wrecz przeciwnie, nie wyobrazam sobie zycia bez moich synkow. Chwale sie tym ze jestem matka, nie ukrywam tego, pokazuje swoja dume.
Ale nie lubie gdy ktos nazywa mnie Matka Polka bo ta osoba kojarzy mi sie z zaniedbana kobieta, ktora wlasnie wyrzeka sie siebie w momencie gdy staje sie matka, z kura domowa. Ja nie jestem i nigdy nie bede takim typem matki. Dziei temu jak czuje sie ze soba, ze swoim cialem, jestem zadowolnona z siebie i to wprowadza radosc w moje zycie. A jesli ja jestem zadowolona z siebie to ta cala swoja radasc potrafie przelc na moje dzieci. Moim zdaniem ZADOWOLONA Z SIEBIE MATKA= ZADOWOLONE DZIECI. Matka sfrustrowana, niezadbana, niedoceniana przez meza i otoczenie, moim zdaniem, nie potrafi sie cieszyc macierzynstwaem w pelni. Przybiera to wlasnie postac meczarni, udreki, staje sie kura domowa czego ja unikam jak ognie. Ble...

Podkreslam, ze jest to moje zdanie.
Ewelka151207
Kazda matka powinna brac z niej chociaz troche przykladu ;)
Moze sie myle ale netmamy z zagranicy nie powinny sie wypowiadac ;)
IziaMorela
Mylisz sie....
IziaMorela
Niby dlaczego??? Jestem Polka i jestem z tego dumna. A Matka Polka to co innego niz po prostu Polka. Wiec nie mow takich bzdur :)
kasia13_archiwum
Nie zgadzam sie z tym, ze tylko polskie mamusie sa takie najlepsze... Znam mnostwo polskich rodzin, gdzie matki sa wlasnie takie, aby ubrac, nakarmic... i znam mnostwo niemieckich rodzin, gdzie rodzice bardzo angazuja sie w wychowanie swoich dzieci... z calym uczuciem, miloscia

I to mi sie nie podoba.

Takie narodowe rozroznianie... Matka Polka, Matka Niemka, Matka Rosjanka... Dla mnie nie do pojecia.

Matka to matka.

Jedna lepsza a druga gorsza... ale to nie ma nic wspolnego z narodowoscia... Dla mnie takie postrzeganie tej sprawy to po prostu uogolnianie.

Przy czym dodam, ze jestem dumna z tego, ze jestem Polka i moje corki od urodzenia ucza sie polskiego... ale jednoczesnie nie jestem osoba, ktora swoja dume narodowa wynosi ponad innych ludzi twierdzac, ze moje najlepsze. Wg wszedzie mozna znalesc cos, co jest dobre...
kasia13_archiwum
Sorry dziewczyny... ale w jakich kregach wy sie obracacie? Wszy, dresiki w zimie? No sorrry... ale takie cos mozna spotkac wszedzie...

Moja cora chodzi do prywatnej szkoly, gdzie sa same niemieckie dzieci... Takich mamus kwok jakimie te sa... to chyba nawet w Polsce ze swieca szukac (moim zdaniem w druga strone przesadzone)...

@Ewelka151207... za kogo ty sie uwazasz wysuwajac takie twierdzenie???
Mi nikt nie bedzie mowil gdzie mam prawo sie wypowiadac, a gdzie nie.
Nawet jesli mieszkalabym na ksiezycu, to dalej jestem Polka.
A swoje zdanie ma prawo tu kazdy powiedziec... dopoki czyni to w taki sposob, ze nie obraza innych...
A nie wydaje mi sie, aby ktorakolwiek mama (wlacznie ze mna) z zagranicy powiedziala tu cos obrazliwego czy ukasliwego...
kasia13_archiwum
Co do czystosci... hehe...

To powiem, co mi sie rzucilo w oczy...

Bedac z corkami w Polsce nawakacjach chodzilam z nimi na place zabaw, do hali zabaw...

I bylam w szoku.

Moje cory mogly sie brudzic, w piachu biegaly na boso... no hulaj dusza...
A tu ci przychodzi taki rodzic (to nie jednostka), z dzieckime ubranym jak laleczka i mowi... tylko sie nie pobrudz Jasiu... i dziecko stoi z boku i boi sie bawic...
Albo w hali zabaw... moje to tak szaleja, jak tarzany, spocone, zasapane... a tu taka mamusia do synka... jak ty sie zachowujesz? Drugi raz tu nie przyjdziemy... Albo matka do corki... uwazaj corus, bo sie jeszcze spocisz...
No sorry, ale po co te dzieci tam chodza?

Do czego zmierzam? Do tego, ze dziecko czyste nie jest synonimem dziecka szczesliwego i odwrotnie - dziecko brudne, nie oznacza dziecka nieszczesliwego, zaniedbanego.
To nie jest jednoznaczne z miara milosci, jakie te dzieci dostaja.


Ja po prostu czuje sie Matka... chce byc najlepsza jak to mozliwe dla swoich dzieci... ale nie wiaze tego z zadnymi patriotycznymi uczuciami.
Przekazuje swoje wartosci, ktore mi przekazali rodzice... i to tyle.



Co do ciemieniuchy... Moja starsza ma klopoty ze skora i potrafi miec cos takiego. Niestety normalna pielegnacja tego nie da sie usunac. Pomaga tylko masc od dermatologa. Wiec nie ma to nic wspolnego z niewystarczajaca higiena osobista.
kasia13_archiwum
Marta... ja wiem... :) Dlatego ty piszesz swoje spostrzezenia, a ja np. swoje i inne osoby jeszcze swoje... Dyskusja przynajmniej nie jest martwa... ;)
Joanna30
Witam wszystkie mamy!!!!
Czytam wasze wypowiedzi i jestem w szoku,piszecie tu takie piękne słówka co do MatkiPolki.Ja rowniez jestem mamą i dla swojego dziecka zrezygnowałam z pracy bo uważam że tak trzeba i teraz słysze od nie ktorych ,ze teraz to juz nie modne ze jestem staroświecka i taka prawdziwa Matka Polka prosze napiszcie o co dokładnie chodzi z tym stwierdzeniem bo juz sama nie wiem
Lexi
A ja mysle,ze to propaganda zeobila z polskiech kobiet tzw.Matki Polki. Jak ogladam te czarno-biale komunistyczne filmy... to tylko mezczyzni sie tak wypowiadaja o kobietach. Ja uwazam, ze nie ma nic zlego w kobiecie, ktora godzi dom, prace i jeszcze ma ogromne poklady energii i milosci, ktore okazuje swoim dzieciom. To jest indywidualna sprawa kazdej kobiety jaki uklad sobie stwarza w zwiazku.

Ewelka151207 wiesz czego sie za granica "wyzbywaja" Polki? Oceniania innych...

Matka czy Polka czy jakiejkolwiek innej narodowosci powinna miec prawo do uszanowania jej wyborow, bez wzgledu na to czy dotycza one ukladow malzenskich czy wychowywania dzieci.
Anushka
Ewelka151207 nie oceniaj nas, matek - Polek, mieszkajacych za granica! Jak Ty wogole smiesz pisac, bysmy sie nie wypowiadaly na ten temat?!?!?! Co Ty masz do nas? My, by zapewnic byt swoim dzieciom, wyjechalysmy z kraju, zostawiajac swe rodziny, przyjaciol. Ja, dzieki emigracji, wyszlam za maz, bo w Polsce, niestety, mnie i mojego meza, nie stac by bylo na to. Nie mamy rodzin bogatych, nie moglismy liczyc od nich na jakakolwiek pomoc finansowa. Do tego "caluje Boga w piety" za to, ze moja corka urodzila sie w Irlandii. Gdyby urodzila sie w Polsce, najprawdopodobniej na dzien dzisiejszy bylaby kaleka (zob. moja grupe "Stomia", to zrozumiesz, dlaczego), podlaczona do maszyny do dializ, z powodu braku funduszy z NFZ na leczenie takich wad, z jakimi sie urodzila. Wiec nigdy nie krytykuj nas, nie majac powodow. Prawie kazda mama na emigracji musi radzic sobie sama, bo nie ma w poblizu swoich rodzicow lub tesciow, ktorym mozna by "podrzucic" dziecko na pare godzinek, bo np. chce isc do pracy, na zakupy, badz spotkac sie ze znajomymi poza domem. I zadna z nas nigdy nie narzekala na ten stan rzeczy. Jestesmy dumne, ze nie majac w zasadzie zadnej pomocy, radzimy sobie doskonale w zyciu prywatnym, jak i zawodowym. Wsrod moich znajomych Irlandczykow, my Polki jestesmy wzorem do nasladowania, bo, pracujac, nie kozystamy z baby-sitterek, a mimo to mamy dzieci dobrze wychowane i zadbane, mamy zawsze posprzatane w domu, ugotowane, mamy czas na zabawe z naszymi dziecmi, czas dla meza i w zasadzie zawsze tryska z nas optymizm. Przemysl to, zanim znow popelnisz taka gafe.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.