Menu

Maxi Cosi Mura 4 - nowa czy używana?

Cześć! Chciałabym kupić wózek Mura czterokołowy od Maxi Cosi. Nie wiem czy warto szarpać się i kupić nowy, czy kupić używany (przez jedno dziecko) od koleżanki w bardzo dobrym stanie. Przeczytałam o tym modelu prawie wszystko, ale mam obawy czy taki wózek wytrzyma bardzo intensywną eksploatację przez kolejne 3 lata? A różnica w cenie jest bardzo znaczna i dlatego się waham. Może któraś z Was miała podobny dylemat?

AleksandraMama
 428  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Zakupy wózek dla dziecka

Odpowiedzi

jagoda30
Ja bym kupiła używany.Cena nowego jest powalająca
amalka
@Jagódko mnie się wydaje, że to trollowanie...
jagoda30
Zawsze to jakieś ożywienie (kciuki)(hahaha)
amalka
(smiech)
swinkapepa
Jeśli wózek jest w bardzo dobrym stanie to kupuj uzywany. Chyba ze stac Cie na nowy zakup :) Na murę faktycznie trzeba sie wykosztować, ale przynajmniej ma sie porządny wózek. Jeśli wiesz, że koleżanka dbała o wózek i jest z nim wszystko w porządku to uzywany jest dobrym pomyslem :)
AleksandraMama
jagoda30 napisała:
Ja bym kupiła używany.Cena nowego jest powalająca

Dlatego raczej skłaniam się ku opcji - kupić używaną. Nowa to wydatek ponad 2 tysięcy, a do tego trzeba jeszcze doliczyć fotelik.
AleksandraMama
amalka napisała:
@Jagódko mnie się wydaje, że to trollowanie...

Szkoda mi czasu swojego i także Waszego na "trollowanie". Myslę, że Mamy ze statusami Vip czy Super wiedzą więcej ode mnie i mają większe doświadczenie i potrafią szczerze coś doradzić, czy wskażą na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego takiej czy innej marki.
AleksandraMama
jagoda30 napisała:
Zawsze to jakieś ożywienie (kciuki)(hahaha)

swinkapepa napisała:
Jeśli wózek jest w bardzo dobrym stanie to kupuj uzywany. Chyba ze stac Cie na nowy zakup :) Na murę faktycznie trzeba sie wykosztować, ale przynajmniej ma sie porządny wózek. Jeśli wiesz, że koleżanka dbała o wózek i jest z nim wszystko w porządku to uzywany jest dobrym pomyslem :)

Dzięki za odpowiedź i potraktowanie mnie serio(kwiatek).
jagoda30
I nie znoszę płacić za matkę, żeby zaprezentować się na chodniku.Ponad dwa tysie za wózek to dla mnie przesada.
swinkapepa
Jagoda30- tekst pt. place za markę moglby sprawdzic sie w sytuacji, gdy cena wozka nie idzie w parze z jakoscia... A akurat na mure warto wydac wiecej kasy. Zwlaszcza ze w full opcji masz jeszcze gondole i fotelik :)
amalka
Więc w sumie właśnie odpowiedziałaś sobie sama (mruga)

Jestem w stanie Cię zrozumieć, bo gdy byłam w ciąży i gdy Krzyś był już na świecie, byłam pewna, ABSOLUTNIE pewna, że po prostu MUSZĘ mieć wszystko co zachwalają w kolorowych pisemkach. Bo jak wychować dziecię bez podgrzewacza do butelek, bez niani elektronicznej, bez pojemniczków na mleko, bez (minimum) 5ciu smoków w różnych kształtach i bez masy innych kosztownych duperelków, które mi potrzebne nie były i których nie nabyłam (grins) Na szczęście rozsądek i instynkt wzięły górę (kciuki) Wózek głęboki kupiłam za (o ile dobrze pamiętam) 200 zł (sprzedałam później za niemal tę samą kwotę), fotelik pożyczyłam (w sumie ile go używasz? chwila i koniec), wózek spacerowy kosztował mnie coś koło 300 zł i sprawdzał się świetnie (wędrownik jestem i żwir, korzenie drzew, walające się po ziemi gałęzie, piach i kamienie... nic nie było nas w stanie powstrzymać) Zainwestowałam dopiero w kolejny fotelik (który nam ukradziono wraz z samochodem) Reasumując- w "przywózkowym" foteliku, w wózku głębokim (gondoli) śmiga dziecię krótko. Zamiast inwestować ciężkie pieniądze w zestaw, postaw na porządny pojazd spacerowy. Ten potrzebny będzie ładnych kilka lat.

Takie jest moje zdanie. Ty zrobisz jak zechcesz.

Co zaś się tyczy "trollingu"- często już tak było, że "nowe mamy" zakładały dziwne konta, nie wypełniały profilu, nie dodawały fotek i żadnych informacji a wyskakiwały z markami różnych produktów. Zerknęłam na Twój profil i wniosek nasunął się sam...
AleksandraMama
jagoda30 napisała:
I nie znoszę płacić za matkę, żeby zaprezentować się na chodniku.Ponad dwa tysie za wózek to dla mnie przesada.

Nie chodzi mi o to, aby prezentować się i lansować na chodniku. Wózek ma przede wszystkim służyć mi i dziecku, a nie być przedmiotem jakiegoś szpanerstwa. Poza tym trochę tych maxi cosi jeździ i czasem podpytuję te nieznajome osoby (mamy czy babcie) o opinie i bilans zalet i wad jest raczej na plus.
AleksandraMama
swinkapepa napisała:
Jagoda30- tekst pt. place za markę moglby sprawdzic sie w sytuacji, gdy cena wozka nie idzie w parze z jakoscia... A akurat na mure warto wydac wiecej kasy. Zwlaszcza ze w full opcji masz jeszcze gondole i fotelik :)

Niestety ta full opcja to wydatek rzędu 2.399. Po tyle znalałam najtaniej.
AleksandraMama
amalka napisała:
Więc w sumie właśnie odpowiedziałaś sobie sama (mruga)

Jestem w stanie Cię zrozumieć, bo gdy byłam w ciąży i gdy Krzyś był już na świecie, byłam pewna, ABSOLUTNIE pewna, że po prostu MUSZĘ mieć wszystko co zachwalają w kolorowych pisemkach. Bo jak wychować dziecię bez podgrzewacza do butelek, bez niani elektronicznej, bez pojemniczków na mleko, bez (minimum) 5ciu smoków w różnych kształtach i bez masy innych kosztownych duperelków, które mi potrzebne nie były i których nie nabyłam (grins) Na szczęście rozsądek i instynkt wzięły górę (kciuki) Wózek głęboki kupiłam za (o ile dobrze pamiętam) 200 zł (sprzedałam później za niemal tę samą kwotę), fotelik pożyczyłam (w sumie ile go używasz? chwila i koniec), wózek spacerowy kosztował mnie coś koło 300 zł i sprawdzał się świetnie (wędrownik jestem i żwir, korzenie drzew, walające się po ziemi gałęzie, piach i kamienie... nic nie było nas w stanie powstrzymać) Zainwestowałam dopiero w kolejny fotelik (który nam ukradziono wraz z samochodem) Reasumując- w "przywózkowym" foteliku, w wózku głębokim (gondoli) śmiga dziecię krótko. Zamiast inwestować ciężkie pieniądze w zestaw, postaw na porządny pojazd spacerowy. Ten potrzebny będzie ładnych kilka lat.

Takie jest moje zdanie. Ty zrobisz jak zechcesz.

Co zaś się tyczy "trollingu"- często już tak było, że "nowe mamy" zakładały dziwne konta, nie wypełniały profilu, nie dodawały fotek i żadnych informacji a wyskakiwały z markami różnych produktów. Zerknęłam na Twój profil i wniosek nasunął się sam...

Dziękuję za Twoje cenne uwagi. Muszę jeszcze wszystko przemyśleć, szczególnie to co piszesz o gondoli i foteliku (tym do użytkowania na wózek). Myślałam, że gondola i ten pierwszy fotelik to zakup na około rok, ale czytałam na różnych forach, że siedzące samodzielnie dzieciaczki (7-8 miesięczne) nie chcą już podróżować w głębokim wózku i potrzebna jest wtedy spacerówka. A pierwszy fotelik to tak do około dziesiątego miesiąca. Sama już nie wiem co robić, ale opcja kupić używane w dobrym stanie chyba najbardziej mnie przekonuje, ponieważ Mura 4 jest bardzo wytrzymałą spacerówką i chyba też dobrą, poza tym piszesz, że tak naprawdę ważny jest właśnie wybór spacerówki, która jest używana najdłużej.
Chciałam Ciebie tez zapytać jakiej marki miałaś ten pierwszy wózek i fotelik oraz spacerówkę, bo ceny za które je kupiłaś brzmią bardzo rozsądnie.

P.S. Na żarty i głupoty szkoda mi czasu, profilu swojego jeszcze nie uzupełniłam, ale portal macie fajny i dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, szczególnie jak się jest w tych sprawach zielonym jak ja. Poza tym podoba mi się, że doradzacie i dajecie wskazówki. Pewno będę miała jeszcze dużo pytań, bo staram się kompletować powoli wyprawkę i jestem przerażona ogromem rzeczy, które trzeba mieć.
jagoda30
No pewnie,że takie już nie chcą leżeć,tylko siedzieć i oglądać świat,najważniejsze,żeby spacerówka się rozkładała na płasko do spania i dobrze się prowadziła z cięższym dzieckiem.Ja kupiłabym gondolę jakąś zwykłą,a spacerówkę dobrała do potrzeb.MC ma dużą ramę i do tego bardzo wąski podnóżek,większe dziecko będzie siedziało w wymuszonej pozycji.
amalka
Głęboki wózek odkupiłam od siostry, fotelik (ten pierwszy) pożyczyłam od szwagierki, spacerówka podobna była do tej z linku, ale producent był inny. Podobało mi się w wózku to, że kosz był pojemny, łatwo się opuszczało oparcie (to baaardzo istotne, gdy dziecię zaśnie na siedząco; koleżanka musiała się zdrowo nakombinować by położyć córcię, ja robiłam jeden ruch i po problemie), koła były duże no i to co uwielbiałam- stoliczek z przodu i z tyłu (na kubek, butelkę i takie tam a przedni był super gdy Krzysiaczek jadł w plenerze lub rysował; dodatkowo wystarczyło stolik wytrzeć i już a koleżanki wiecznie prały/ czyściły pałąki bo dzieci albo owe zaśliniały, albo gryzły, albo plamiły posiłkami) W zestawie była folia przeciwdeszczowa, oczywiście ochraniacz na nóąki, pasy można było regulować... Nie było torby na pampki ale kupiłam z jakąś gazetką. Posiadała przewijak i to było SUPER w plenerze.

NetMama to świetny portal i z tradycją, ale gro z nas już tu się nie pojawia. Została stała ekipa. Fajne babeczki i nasz rodzynek z żabcią w awatarze (grins) Pytaj- pomożemy (kciuki)
amalka
http://allegro.pl/wozek-spacerowy-caretero-monaco-moskitiera-uchwy-i4808824399.html
amalka
nóąki (smiech) nóżki oczywiście
amalka
Aaaa jeszcze coś! Niezależnie od tego na jaki wózek się zdecydujesz, sprawdź czy się "trzymadełko" przestawia. Gdy słonko świeci maluszkowi prosto w oczy, wleczenie pojazdu za sobą jest mego niewygodne. Gdy masz możliwość przekładki- problem znika.
AleksandraMama
jagoda30 napisała:
No pewnie,że takie już nie chcą leżeć,tylko siedzieć i oglądać świat,najważniejsze,żeby spacerówka się rozkładała na płasko do spania i dobrze się prowadziła z cięższym dzieckiem.Ja kupiłabym gondolę jakąś zwykłą,a spacerówkę dobrała do potrzeb.MC ma dużą ramę i do tego bardzo wąski podnóżek,większe dziecko będzie siedziało w wymuszonej pozycji.

Fakt, rama jest spora i dosyć masywna, ale chyba dzięki temu wózek jest taki solidny i stabilny. Muszę przyznać, że na ten podnóżek nie zwróciłam uwagi, a maluch powinien siedzieć swobodnie i wygodnie, a nie z podkurczonymi nóżkami.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.