Menu

Mąż

jak reagujecie kiedy wasz mąż was zawiedzie mam dziś taką głupią sytuacje zdarzyło mu sie po raz pierwszy umówił sięrano ze mną że pojedzie ze mna i z dzieciakami na spacer po gdyni bo była tam impreza a on przyszedł trochę wcięty bo był w pracy!!!Poczułam się żle taka obojętna mu gdyż wciąż mi powtarza że mnie kocha niewiem co mam zrobić czuję sie strasznie po tej sytuacji!!!!(nigdy)

agnieszka15155
 1231  35

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina mąż partner

Odpowiedzi

Remedios
nie bardzo rozumiem, strasznie chaotycznie to wszystko opisałaś...skoro to pierwszy raz taka sytuacja to po prostu z nim pogadaj...powtarza, że cię kocha to pewnie tak jest, każdy czasem nawala (także się:)),
wyluzuj:) i zacznij od rozmowy z mężem a nie z nami, jak będzie gorzej wtedy zaczniemy się martwić. trzymaj się
Mandarinios
Ja mam identyczną sytuację, już sama nie wiem ile razy coś mi obiecywał a potem i tak nie dotrzymywał obietnicy. Mój mąż zawiódł mnie już tyle razy, że poprostu jak coś obiecuje to i tak nie wierzę.... I też często wcięty chodzi więc ja niestety nie podam Tobie Kochana złotego środka ale wiem co czujesz.... Pewnie dostaniesz odpowiedzi, że masz porozmawiać, wykrzyczeć w twarz, że Cię boli jego zachowanie itp. Dla mnie to jest niestety tylko czcze gadanie bo to i tak z reguły nie przynosi efektu, ale możesz spróbować może Wam się uda....
flame123
Dziewczyny, nie dołujcie się tak! Też olewajcie bezczelnych typków. Może jak zauważy jeden z drugim, że nie istniejecie tylko dla niego to coś w nich zaskoczy.
kasia13_archiwum
Jak zdarzy sie raz, to sie z mezem rozmawia i mowi wprost, ze takie postepowanie sprawilo nam przykrosc.

Zdarza sie takie cos nagminnie... nie bierzemy meza pod uwage w naszych planach. Jest to jest... nie ma... tez nie katastrofa.

Troche zdrowego egoizmu...
Mandarinios
Ja mam serdecznie facetów dość (pout)(zlosc)
Mandarinios
Mam tylko nadzieję, że uda mi sięmojego syna na porządnego faceta wychować, który będzie szanował kobietę i będzie odpowiedzialny.
flame123
też się przyłącze, chociaż częściej próbuje się wyluzować
mamarybka
hehe... ciesze sie ze nie jestem sama... tez nie nawidze facetow zwlaszcza ze wydaje sie im ze sa stworzeni po to zeby zadzic kobietami (bo niestety wiekszosc tak uwaza) NIE NAWIDZE ICH!!!!! A co powinnas zrobic... hm pewnie pogadac ale to nie zawsze skutkuje u mnie to jest np jak grochem o sciane i to nie wazne czy poczekam kilka dni czy nie... ;/ poprostu faceci sa stworzeni do bycia beznadziejnymi... moze nie wszyscy ale ja jeszcze nie spotkalam wyjatku...
kasia13_archiwum
No tez jakos stracilam wiare w facetow... (smutna)
Mandarinios
Niestety kary i nagrody powinny występować od razu, bynajmniej tak miałam na psychologii. Bo tylko wtedy wiadomo jest za co.... Oczywiście, że nie ma sensu tłumaczyć wypitemu facetowi jak ledwo co wejdzie do domu ale odczekiwanie kilku dni za bardzo rozciąga problem w czasie..... Mnie uczyli, żeby porozumiewać się tzw. komunikatem "Ja", czyli Najpierw nazywasz uczucia - JA - było mi przykro, zrobiło mi się smutno, rozczarowałeś mnie, zawiodłeś itp. KIEDY TY - kiedy nie dotrzymałeś obietnicy, nie przyjechałeś o umówionej porze, wróciłeś zbyt późno i pod wpływem alkoholu itp., BO - bo bardzo liczyłam, że spędzimy razem ten dzień, bo chciałam z Tobą i dziećmi pojechać na wspaniałą wycieczkę itp DLATEGO CHCIAŁABYM - abyś następnym razem pamiętał o obietnicy dotrzymanej dzieciom i mi itp. Bynajmniej tak to wygląda w teorii.... Na mojego męża nie działa albo zapominam tego stosować w rozmowach, natomiast przyniosło niejednokrotnie wspaniałe efekty podczas różnych trudnych rozmów, które przeprowadzałąm z różnymi ludźmi... Może spróbuj w ten sposób....
sweetnessa27
ja mam z mężem to samo...szkoda słów...Choć czasem potrafi być milutki
Mandarinios
Cholera ale wiecie co ja i tak staram się w nich, a obecnie w nim znaleźć jednak coś pozytywnego, żeby już się całkowicie nie załamywać, że trafiłam beznadziejnie.....
kasia3030
Mandarinios widze ze mamy cos wspolnego ze soba (kciuki)
Mandarinios
(kwiatek)
Mandarinios
To, ze facet utrzymuje rodzinę to nie znaczy, że wszystko mu wolno!!!! a ona napisał, że słowa NIE DOTRZYMAŁ do tego wrócił wypity.... No sorry ale ja nie dam się pomiatać tylko dlatego, że nie pracuję.... (zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)
Mandarinios
*napisała tam miało być
Mandarinios
@Kitek dziękuję :) @Claudia424 no to też masz niezłego męża.... Ech....(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc) Normalnie przełożyć prze kolano i wlać na tyłek... :/
eilinel
Skąd ja to znam dziewczyny, mój mąż też wiele razy obiecywał i tyle samo razy nawalał. I rozmowa nie zawsze pomaga, krzyk też nie. Doskonale Was rozumiem.
renatka
Witam.Trochę dawno miałam takie problemy,bo jestem 10 lat po rozwodzie ale jak pamiętam nawet nie odzywałam się słowem do niego jak przyszedł pijany ale przy najbliższej okazji to ja starałam się ,,zapomnieć" o czymś ważnym dla niego a jak coś powiedział to mówiłam ,że tak właśnie czuje się osoba zawiedziona i przypominałam mu sytuację kiedy on zawiódł .Ale fakt faktem nauczyłam się szybko patrzeć tylko na siebie-zdrowy egoizm jest potrzebny.Wy nie jesteście mamusiami swoich facetów ale swoich dzieci a oni jak,, szukali matki" to trzeba było zostać przy mamie a nie zakładać rodzinę.Pozdrawiam i życze powodzenia,głowa do góry(awve)
kasia13_archiwum
Fakt... Maz pracuje i utrzymuje rodzine... Kobieta decydujac sie na pozostanie w domu nie siedzi na tylku z zalozonymi rekoma...

To ona dba o to, aby maz mogl spokojnie i bez stresu, ze nie ma kto sie zajac dziecmi czy innymi sprawami, zajac sie wylacznie praca. To ona dba o to, aby wszystko funkcjonowalo i bylo na czas...

Dlatego nie rozumiem twojej wypowiedzi @claudia424... rodzina to cos wiecej niz zarobek tatusia... Wiadomo, ze praca jest duzym obciazeniem dla mezczyzny i potrzebuje odpoczynku, ale co to sie ma do tego, ze zawodzi w swojej roli ojca i meza?

Nie mam tu na mysli czegos jednorazowego...

Ale jezeli do tego maz przyszedl pijany... To co moglo byc wytlumaczeniem, ze zawiodl rodzinke?

Odreagowywal stres w pracy popijajac sobie???
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.