Menu

Męskie zajęcia w damskich rękach

Jak podchodzicie do dzielenia zajęć na męskie i żeńskie? Czy w waszym domu jest podział na to, że wymienianie żarówek, jeżdżenie z samochodem do mechanika czy wiercenie dziur w ścianie należy do męża/partnera, a gotowanie, pranie i prasowanie do was? Czy też jest wam to zupełnie obojętne i jak potrzebujecie to potraficie obsłużyć wiertarkę? Jak w czasach równouprawnienia zapatrujecie się na podział obowiązków ze względu na płeć. Jesteśmy ciekawi waszych opinii.

Ania
 1420  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina obowiązki podział obowiązków

Odpowiedzi

Panterka
Jestem w stanie obsługiwać wiertarkę (grins).. Miałam już kilka razy tę "przyjemność", jak byłam w 8m-cu ciąży, urwał mi się karnisz i trzeba było wywiercić nową dziurę a starą zakleić.. Mój M. był wtedy w delegacji i poradziłam sobie sama.. Przepchanie zlewu, zmiana żarówki, wymiana bezpieczników, oddanie pod przegląd samochodu, pomalowanie pokoju, to tylko niektóre z moich "dokonań"... Działa to też w drugą stronę, babskie zajęcia mój M. również potrafi wykonywać;) NO.. prania mu tylko nie pozwalam robić od kiedy pofarbował mi kilka rzeczy (krejzolka)...
monique25
Potrafię wiele sama ; tata mnie wszystkiego nauczył ... pewnie chciał syna :p a miał córę więc uczył ją :) ... he he zreszta nie dawny przykład z bezpiecznikami i instalacją :) ....
amalka
Mój mąż to "złota rączka"- ja jestem planistą, P wykonawcą i potrafi zrobić w domu niemal wszystko (jeśli nie potrafi to przynajmniej próbuje) Siłą rzeczy- obserwując go przy wielu pracach- nauczyłam się tego i owego.
Co się zaś tyczy mojego męża- prace "kobiece" nie są mu obce. Gdy tylko jest w domu pomaga mi we wszystkim. Piecze pysznego murzynka serowego a swego czasu dziergał na szydełku :) :) ;)
Generalnie jestem zdania, iż małżonkowie/ partnerzy powinni się uzupełniać, wspierać, dzielić obowiązkami i czasem wyręczać :)
mammma
dzielimy się obowiązkami po równo. zależnie od potrzeb. mój mąż potrafi ugotować, wozi córkę do p-kola. ja też miałam nieraz młotek w ręku.
renata29
nie umiem posługiwać się wiertarką i tego typu narzędziami więc tym zajmuje się mąż,ja mogę ewentualnie coś pomalować:)natomiast mąż jak tylko ma czas dużo pomaga mi w domu,prasować jedynie nie umie:)
mycha2706
R. potrafi zrobic wszystko i to co "męskie" i "niemęskie" dałby sobie radę ze wszystkim.Z racji tego,że jest budowlańcem mimo woli nauczyłam się różnych rzeczy od niego,ale w zyciu bym się nie brała za prąd ,żarówki sama wymieniam,ale kabelki,podłączanie ich i takie tam sprawy-never.Boję się. Wkretarka ostatnio robiłam parawan na bluszcz.Kiedyś chciałam zatynkowac dziurę,bo mnie wkurzała no i...nie wyszło łagodnie mówiąc ;D Nie garnę się do takich prac,ale pewnie gdybym miała potrzebę zrobienia czegoś to bym zrobiła.
kukunari
w tego typu kwestiach "meskich" potrafie byc samowystarczalna... ale jezeli jest ktos z "ogonkiem" to oddaje przyslowiowy "śrubokręt"w jego ręce ;P
lwica
''Męskie"zajęcia nie są mi obce.
jolkaa
Ja z mężem podzieliłam się obowiązkami - nie na męskie i damskie, ale na to, co ja umiem, a co on umie ;) I tak często ja myję samochód, a on zmywa naczynia. Z wiertarką latać nie będę, ale gwoździe umiem wbić. I nawet ostatnio stolik skręciłam sama :D
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.