Menu

Metamorfoza

Czy Wasz mąż czy partner zmienił się po narodzinach Waszego dziecka?A może Wy się zmieniłyście?Bo u mnie było tak.Byłam zwykła dziewczyną trochę nieśmiałą mój Łukasz luzak hiphopowiec bboy arogancki wulgarny w towarzystwie palił trawkę taki niegrzeczny chłopak.Pokochałam jego figlarny usmiech przy mnie był spokojny nieśmiały.Na 2roku studiów wzięliśmy ślub.Po narodzinach Maxa zmieniliśmy się oboje.On w niczym nie przypomina tamtego Ł inaczej się ubiera nie pali przeklina tylko w pracy otacza się innymi ludznmi jest takie ciacho do schrupania:)A ja?Bardzo pewna siebie czasem arogancka pale papierosy(ale nie przy Maksiu)i....pokochałam muzykę mojego męża-szok.A jak z Wami było?

mamaMaksa
 497  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

parnerstwo

Odpowiedzi

myszka838383
mój tez był hiphopowcem, duszą towarzystwa :) bardzo lubiany, wszędzie było go pełno. Po kilku latach zmienił się na gorsze niestety. Myślę że to przez pracę a dokładniej przez kolegów z pracy. Myślałam że dziecko go zmieni..ale się myliłam. Nigdzie razem nie wychodzimy, bo on ma czas tylko dla komputera i kolegów ( weekendy spędza z nimi na rybach) aaaa nie będę się rozpisywać co do niego :/ Jednym słowem: nie jest juz tym facetem którego poznałam i pokochałam :( a czy ja się zmieniłam? hmmm kiedyś byłam nieśmiała...a teraz walę prosto z mostu. Stałam się bardziej nerwowa i wybuchowa.
mamaMaksa
no to ja jestem chyba szczęściarą bo mój Ł zmienił się dla mnie i dla syna...
myszka838383piszesz że się stałas bardziej nerwowa może to przez męża?powodzenia(aniol) będzie dobzie(kwiatek)
Magdzik
Ja również się zmieniłam... Czasem bywam nerwowa i wybuchowa i głośno mówię, co myślę, bo dawniej nie miałabym odwagi (@myszka(kwiatek)(kciuki)) A mój mąż jest chyba taki sam jak był... ale napewno czulszy dla Moniki, niż dla mnie(pout)
kasiunia1
o gtak bardzo sie zminił i ja też
aniol
ja zmienilam sie umiem walczyc o swoje kiedys cicha myszka teraz potrafie wrzasnac..i czuje sie piekniejsza odkad jestem mama.a maz otworzyl sie troche jest bardziej czuly dziecko nauczylo go milosci tulenia i ciepla.ale po zatym nic szczegolnego sie niezmienilo no maz wiecej pracuje bo wie ze musi dla nas dla synka ale na szczescie niezmienilismy sie na gorsze tylko na leprze.
rozowa82
Ja na pweno, nie ma dla mnie teraz rzeczy nie mzoliwych, jak mnie wywalają drzwiami to właze okem zreszta z marcine jest podobnie, z tym że on juz był ojcem wiec raczej nie zauważyłam zmiany.... Jest taki taki był i powinien być...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.