Menu

MĘŻOWIE

Zastanawia mnie kwestia jak jest u was w domu ,gdzie wy siedzicie z dziećmi , a mężowie pracują ! Co wymagacie od mężów ,czy po mimo ich pracy pomagają wam w domu?U mnie jest tak że mąż jest strasznym leniem . Nic nie chce robić bo twierdzi że pracuje i należy mu się odpoczynek.OK rozumiem to że jest zmęczony ale ja też jestem.Czy mężowie wasi dają wam chwilę odpoczynku od dzieci ? Czy tak jak ja 24 na dobę gotowanie sprzątanie zmywanie itp....Zaczyna mnie to dobijać bo nie mogę się niczego od niego doprosić.Parę dni temu spadł mi obraz ze ściany ,do tej pory nie powiesił bo mu się nie chcę .W łazience od natrysku poluzowała się ta rączka co ślizga się po niej ;;słuchawka;; Też nie ma komu zrobić bo jest zmęczony ...Napiszcie mi co mam zrobić by w końcu coś robił ,coś pomagał ...Ręce mi opadają bo już nie mam pomysłu na niego..(placze)

domka
 1124  27

Znajdź pytania na ten sam temat:

mężowie

Odpowiedzi

mycha2706
Mój przychodzi zajechany z budowy,ale zawsze sie pobawi z chłopakami,jak ma wolne to robi w domu wszystko.W niedziele gotuje obiad.Ostatnimi czasy pracował do np.18 a później do 2-3 rano robił remont ruiny,zebysmy mogli sie wprowadzić,duzo jeszcze zostało do zrobienia i czekam az bedzie mial wene i czas zeby wszystko dokonczyc.
Czasem zrzędze,ale wiem,ze jest pracowity i zrobi wszystko...tylko umnie jest tak,że musi nabrać'mocy prawnej";)Wiem,że jest padniety,a sklonowac się Go nie da... A moze to i dobrze,bo z dwoma bym oszalała(grins)(grins)
Anciacia
Na ogol jest tak jak u Ciebie. W domu cos ma zrobic to wielce zmeczony, ale na jego szczescie dla corki ma czas. Marudzi, ze zmeczony ale chcial rodzine to niech zagryzie zeby, my tez w koncu pracujemy...
monique25
nie ma wyboru ...(grins) robi wszystko poza zmywaniem bo tego sie nie ruszy chocby naczyn brakło w domu
justii34
My oboje wiemy co do nas należy..jakie obowiązki,potrafimy wyczuć przemęczenie.Mąż robi to co uważa w danej sytuacji za słuszne jeżeli trzeba umyć okna to je po prostu myje.Po pracy dostaje buziaka a potem wita sie z dziećmi,rozmowa itp...zazwyczaj zakupy jeżeli ja nie zrobiłam np złe warunki pogodowe................Wspólnie wypełniamy obowiązki(cukierek)
cytrynka
mój mąż nie pomaga mi w domu z racji tego że bardzo długo pracuje(czasami nawet po 16 godzin) a gdy szybciej kończy pracę to zajmuje się tym czego ja nie umiem zrobić lub nie dam rady(naprawy, remonty, rąbanie drewna itp.).jak dzieci były małe to mi pomagał a teraz już nie ma takiej potrzeby bo sama sobie daję radę. a gdy już mam serdecznie dość domu i dzieci(średnio raz w miesiącu) to wtedy mąż stara się skończyć wcześniej i zajmuje się dziećmi a ja mam parę godzinek wolnego
cela
Z początku małżeństwa to różnie bywało, ale z czasem mój mąż dorósł, dojrzał do roli ojca i męża i mam w nim naprawdę oparcie. Jest moim partnerem i przyjacielem(prezent)
Oczywiście zdarza się, że ma gorszy dzień i wtedy przekłada różne drobne prace domowe, ale nie powtarzam w nieskończoność, że klamka się obluzowała lub kran cieknie(kciuki)(kciuki)(kciuki)
Adrian
ja nie moge nazekac mąż wyjeżdża za granice co tydzien jest w domu zawsze moge na niego liczyc jesli jest nawet zmeczony jest wspanialy i za to go kocham:)
Ada3610
nie rozumiem Twojego męża, ani Ciebie że pozwoliłaś sobie na takie życie. Żyjemy we dwoje mamy sobie pomagać i się wspierać. Nie rozumiem takich mężów ,,nygusów". ja od dnia ślubu nie pracuje czyli 2 lata, obecnie jestem w ciąży, i zdarzyło się nie raz że mój mąż jak wrócił z pracy to musiał posprzątać i jakiś obiadek przygotować, bo jego żonka nie miała czasu bo siedziała na ławeczce z sąsiadkami
krasna1
nie wystarczy tylko spłodzić dziecko...trzeba je również wychować i to obowiązek obojga rodziców....
cela
@ magdabanach2(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)
Aneta50209
U nas bywa różnie...czasem nie mogę się doprosić czegoś przez tydzień a czasem robi to jeszcze zanim zdążę go poprosić(grins) Dzieciakom poświęca dużo czasu więc na to nie mogę narzekać.
@Kitek(kwiatek) ja też jak coś umiem zrobić to robię sama (prezent) Niektóre rzeczy zrobi porządnie inne byle jak no ale cóż...życie(smiech)
Ogólnie jest ok, a byłoby jeszcze lepiej gdybym czasami nie czepiała się bzdur(smiech)(smiech) no ale niestety tak już mam (grins)
ADAMSKA98
moj mi pomaga przy dzieciach ,a co ma do zrobienia w domu to innego wyiśccia nie ma ,
smerrfetka
u mnie jest tak że to ja zawsze byłam zdania skoro on pracuje to ja zajmuję się domem i dzieckiem....mam tyle dobrze że mąż sam garnie się do roboty,zmywa naczynia,odkurzy,zabierze dziecko na spacer,czy do teściów na cały dzien a nawet i na noc....NIE MAM CO NAŻEKAĆ.....
domka
to wychodzi na to ze to tylko ja tak mam !!Mówie tłumaczę mu zmień się ,ale to jest jak grochem o ścianę ;(A przez to tylko awantury ..Już mam tego dość i on też.Z koro ma tego dość to czemu nie pomaga ,nie byłoby tych kłótni(placze)
madzia9917
nie tylko ty ja tez tak mam podobnie czasami pomoze ale tak to zmeczony wielce
clyde22
Partnerstwo zobowiązuje. Nie ma, że praca zawodowa, a potem leżenie do góry kołami...(kciuki)
krasna1
clyde chciałeś napisać jajami(grins)(grins)
kamm123
O matko, skad ja to znam :)
@krasna1 : swieta racja, tez jestem takiego samego zdania, zreszta moja matka rowniez..
Rodzice powinni razem wychowac dziecko, a nie tylko matka, bo ojciec pracuje, przeciez nie jestesmy samotnymi matkami !
Ale jezeli juz cos na prawde lezy mi na sercu, to mu mowie :)
I po ciezkich trudach to robi..
Ale wiele rzeczy sama robie, bo nie lubie sie powtarzac :D
Nula139
U mnie jak u @cela.Na początku małżeństwa różnie bywało,teraz mimo że mąż długo pracuje,jet w domu dopiero wieczorami,to pomaga.Kąpie małą,szykuje kolację.W niedzielę zazwyczaj gotuje obiadek,poświęca ten jedyny dzień który ma wolny na to,by zająć się dziećmi
Juli1303
Ja nie kumam wogóle tego, jak można dopuścić do tego by tatuś był dodatkiem do rodziny.
Ale niestety...jak kiedyś była sonda: czyje jest dziecko??- mamusi?? tatusia?? czy obojga rodziców?? to załamywało mnie że tak kobiety twierdzily że mamusi, bo tatuś to zajęty-więc zgadzajcie sie na takie dziwactwa dalej...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.