Menu

Mężowie/Partnerzy

Widzę, że wiele z Was tutaj pisze w chwilkach żale na swoje połówki, w stylu: "mój mąż to kretyn/idiota...itd" I tak mi się nasunęło pytanie: Czy krytykujecie jawnie zachowania swoich partnerów/mężów w stylu j/w, czy nawet jeśli źle się dzieje w Waszych związkach, to przemilczacie to - nie chcecie, by osoby postronne wiedziały o konfliktach w Waszych domach? Lubicie się żalić na swoich mężów obcym, czy raczej nie? (kwiatek)(kwiatek)

Magdzik
 947  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina partner mąż kłótnie

Odpowiedzi

pimkie
Jak się żalić to trzeba wiedzieć komu.Ja mam taką osobę-jest nią moja Siostra.Gdybym trzymała wszystko w sobie to bym zwariowała.
Ale !!!! Mojego faceta też skrytykuję.On wie kiedy jestem nie zadowolona.Ale wszystkiego też nie musi wiedzieć.
Kairra
Nie napisałbym tak publicznie o moim mężu (nigdy)
Nie mam też w zwyczaju żalić się na niego, zwłaszcza obcym, bo po gorszych chwilach nadchodzą przecież lepsze (awve)

Nasze konflikty i sprzeczki załatwiamy sami ze sobą, nie publicznie (nigdy)
Maffi
Ja sie kiedys żaliłam ostro na jakims forum, pozniej tego załowalam, musiałam konto kasowac itp, teraz mi sie zdarzy popsioczyc ale robie to bardzo ostrożnie, a generalnie to zazwczaj sie 2 razy w palec ugryze zanim znowu cos napisze.
andziabuziak
ja nie mam co narzekać na meza wiedziałam co biorę ;D Są czasem nie domówienia ale staramy się unikać nerwowych chwil. zazwyczaj jak coś jest nie tak to ja startuje i mówię : kotek przepraszam za to z góry ...zjebi**e go jak Św. Michał diabła. a na koniec ...dziękuję ze mnie wysłuchałeś ale mam prawo wyrazić swoje zdanie...a Mąz zazwyczaj to przemilczy lub prostuje całą sytuacje...A jeśli to moja wina to mówi wiedziałem ze tak bedzie ,wiedziałem...................
Majaaaaaa0000
Na tesciow pisze nie przeczę,a na męza zazwyczaj nie...W takim stopniu ze to debil czy idiota nigdy!
Nigdy publicznie Bynajmniej teraz tak nie mówie do nikogo...widziałam kogo brałam:) Kocham go z całych sił , wiec nie mam podstaw tak mówić , tak jak pisałaś ...Kłócimy się a za godzinę godzimy...bez kłótni człowiek by się za nudził:* (prezent)
tymianek
nie żalę się publicznie, wolę mu powiedzić prosto w oczy co mnie boli.
daryjka87poznan
Raczej nie zale sie publicznie.
piasekpustyni
nigdy(wow)(nigdy)
amalka
Mój mąż to niemal ideał. Niemal bo mnie- rasową i nieuleczalną optymistkę- irytuje strasznie mężowe czarnowidztwo. Martwi się czymś na długo nim się wydarzy i nie mając pewności czy w ogóle... Jeśli już muszę sobie popsioczyć, wywnętrzam się przed siostrzyczką. Nie czuję potrzeby "opluwania" P na forum publicznym i nie rozumiem zasadności takiego zachowania.

Gdybym uważała małżonka za "idiotę", "debila", "imbecyla"... z pewnością mężem by nie był... Przynajmniej moim (grins)
amalka
A tak w ogóle- mój mąż to cholernie inteligentna bestia (grins)
xkasiulax
Moja wada to gadatliwośc!:/za dużo gadam,więc jeśli mamy kryzys w związku najczęściej wszyscy o tym,wiedzą chyba,że wyjaśnimy sprawę szybko zanim wygadam wszystkim
karolcia514
nie żalę sie publicznie a jeżeli już to trzeba wiedzieć komu ..... ja m am taka osobę o której mogę wszystko powiedzieć i jest to moja siostra
renata29
Raczej nie,tu na forum staram się tworzyć idealny obraz męża mego :)
adaPG
nie wyzywam mojego faceta do idiotow czy debili.czy to na forum czy w czasie klotni.i popieram kiteczka:)
234olenka
nie mowie tak na swojego partnera..nawet jak się kłócimy..nie żale się nikomu-i nie wyzywam go od debili-na forum publicznym itp:)
Magdzik
Popieram @Kiteczka i @Asafi. Jaki by nie był, to jednak mój mąż i to, co nie tak w naszym związku jest tylko między mną, a nim - nikogo to nie powinno interesować. Poza tym.... jak któraś napisała... widziały gały, co brały, więc nie ma co narzekać(grins)
aangelek21
nie powiem czasem zdarza mi się ponarzekać na męża, ale bardziej aby się rozładować i nie dusić w sobie emocji!
muszę zaznaczyć, że publicznie jeszcze mi się nie zdarzyło narzekać, a tym bardziej wyzywać!
babooshka
nie używam w stos. do męża takich obraźliwych słów, tym bardziej w chwilkach czy na forum...
JustiSam
Tylko o pierdolach, typu sprzata, smieci, pierdzi ,beka. Poza tym to moja sprawa co sie dzieje w naszych 4 scianach. osobiscie nie chcialabym zeby on mnie obgadywal na jakims portalu.
JustiSam
(zlosc)a i nie wyzywam go od zadnych tam. Szacunek sie nalezy kazdemu nawet jak cos przeskrobie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.