Menu

miejsca publiczne...

powiedzcie mi czy karmicie piersia wmiejscach publicznych... bylam dzis u lekarza i moj synek zaczol plakac bo byl glodny a lekarzdo mnie prosze go nakarmic z piersi... wiem ze to nic jak matka karmi piersia ale troche sie krepuje...

Maryla
 716  20

Znajdź pytania na ten sam temat:

zywnosc

Odpowiedzi

moput
:)) Myślę, że z czasem przestaniesz się krępować :) Ja tylko przy pierwszych kilku razach byłam zawsztydzona a później już karmiłam wszędzie gdzie tylko moje dzieciaki chciały ;))
tlolek
ja jak miałam pokarm to karmiłam gdzie popadnie jeśli mały był głodny
uważam że kobieta karmiąca to najpiękniejszy widok .....
malgosia
ja zwykle unikałam karmienia w miejscach publicznych (parkach,sklepach itp), bo sie też krępowałam. ALe sama uważam,ze to głupie, przecież można dyskretnie zakryć pierś i nic nie widać. A u lekarza to sie nie krępowałam, zawsze po szczepieniach karmiłam, bo akurat była pora jedzenia. Tam jakoś nie miałam oporów.
patusia06
ja miałam identycznie jak @malgosia.... krepowałam sie w miejscach publicznych oprocz lekarza .
ulenka091987
u lekarza jak byłam to karmiłam karmiłam albo w zabiegowym, albo w gabinecie, jak był wolny, poprostu pytałam pielęgniarki gdzie mogłabym nakarmić dziecko i mi mówiła gdzie był wolny gabinet a tak publicznie to nigdy nie musiałam karmić jak byłam u kogoś to zawsze karmiłam w drugim pokoju, czasem ktoś zaglądał(zwłaszcza ciotki) zobaczyć czy ładnie je, ale jakoś mnie to nie krępowało, ale jakbym musiała to nie krępowałabym się w koncu to naturalne, że dziecko musi jeść
krasna1
ja jak jestem na dworze i mam wchodzić z małą na czwarte piętro to wolę siąść przed moją klatką i ją nakarmić
jak komuś nie pasuje to niech nie patrzy
zresztą pierś można wyciągnąć w taki sposób,że jej nie widać
mammma
dla mnie to było bardzo krępujące. na moje szczęście szybko musiałyśmy przejść na butelkę.
joka26
jak pora karmienia trafiała nas w mieście to wchodziłam do sklepu i pytałam czy mogę nakarmić w przymierzalni - nigdy nam nie odmówiono.
ja80
Jak Hania musi do karmie ja do tej pory w miejscach publicznych a ma 2 lata.
emila2606
ja też jakmusze to karmie, raczej się nie krępuje, ale żeby nie krepować innych staram się znależć choć trochę ustronniejsze miejsce, najważniejsze żebym miała gdzie usiąść(grins)
Agnieshka76
Ja karmię wszędzie raz jak załatwialiśmy chrzest i czekaliśmy aż się msza skończy to karmiłam na schodach do kościoła (nigdzie nie było ławki), w trakcie karmienia msza się skończyła i zaczęli ludzie wychodzić :))) trochę się krępowałam ale usłyszałam wiele miłych komentarzy. Ksiądz jak to zobaczył to podszedł do Nas i powiedział że "nie ma piękniejszego widoku" a jak jakaś babcia coś źle skomentowała powiedział że "matka boska też karmiła piersią" i kobieta się przymknęła:))))
daryjka87poznan
Ja niestety nie miałam takiej mozliwosci bo karmiłam tylko miesiąc ale mysle ze bym raczej sie nie krepowała. Moze na poczatku ale potem poszło by jak z gorki.... (awve)
motyl
ja staralam sie tak organizowac wyjscia,gdy mala byla najedzona,ale zdarzalo sie ze musialam ja nakarmic w miejscu publicznym...siadalam wtedy bardziej z boku-nie w centrum i karmilam,a z czasem przestalam sie krepowac i jak mala byla glodna to karmilam,okrywalam wtedy jedynie piers troszke pieluszka,bo jakos niechcialam by wszyscy cala ja ogladali-a mialam je ogromne(grins)(grins)(grins)
Matina
Jakoś mam uprzedzenie - chyba że, najbardziej jak tylko się da dyskretnie.
jola75
nigdy sie nie krepowalam karmilam malego wszedzie jak tylko byl glodny w parku czy w centrum miasta.Nie widzialam w karmieniu absolutnie nic krepujacego.
aniula
zawsze i wszedzie(kciuki)
krasna1
hehe ja widziałam ostatnio jak laska w ikei miła rozpiętą bluzkę i wyciagnęła całego cycora ze stanika i karmiła na fotelu przy głównej alejce
(grins)
tem widok mnie trochę uderzył bo zrobiła bez pomysłu
justys2529
Ja tez sie nie krepowalam:)Karmilam ja wszedzie:)(grins)(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.