Menu

Mieszkać czy nie ???????

Ona był a wspaniała ,on boski romantyczny pracowity . A jednak sie rozwodzą . Byli z sobą 6 lat .W sierpniu byłam na ślubie a w maju idziemy na pierwszą sprawę rozwodową . Co takiego stało się że nie mogli wytrzymać razem nawet roku ???? On rzucał wszędzie skarpetki , nie wynosił po sobie naczyń , zaczoł być opryskliwy wulgarny romantyczność prysła .Okazało się że nie zarabia tyle ile mówił ledwo starczało na czynsz , ona oddała się pracy , wychodziła z koleżankami .Często nie sprzątała tylko malował paznokcie . Sprzeczki awantury i przepychanki nastąpiły szybko . I teraz nadchodzi pytanie , jej mamy . Że może nie musieli by się rozwodzić gdyby prędzej zamieszkali z sobą .Albo i żenić . I poznali swoje nawyki i wady i zalety . A czy wy jesteście za tym żeby mieszkać z partnerem przed ślubem ????????????? Czy też kategorycznie nie ???????

Tak czy nie?????

lola86
 1184  31

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Zdrowie rodzina milość

Odpowiedzi

katarynka3311
Tak, my mieszkaliśmy prawie rok przed.
jadzia23
oczywiscie mieszkac przed. myokolo 3 lat mieszkalismy przed slubem i nie zaluje, wiem czego spodziewac sie po drugim czlowieku co robi i jakie ma nawyki, oczywiscie dziala to w obie strony, nie powiem ze mialam rozne chwile w zyciu przed slubem ale dotarlismy sie przed a teraz jest tylko lepiej
:)
lola86
No my też mieszkaliśmy 3,5 roku przed ślubem . I też dużo rzeczy nie dało się zauważyć na randkach w weekend i każdą środę . (grins)(grins)(grins)
Kordelia
Na pewno takie wspólne mieszkanie pozwala lepiej się poznać i chociaż ja nie mieszkałam - teraz jestem za (grins)
amalka
Byliśmy razem niespełna rok gdy zamieszkaliśmy ze sobą, w mieszkaniu wynajętym (było totalnie puste więc trzeba było nabyć wszystko) a kolejny rok później kupiliśmy własne gniazdko. Minęło następnych 12 miesięcy i na palcach błyszczały obrączki (cukierek) Cieszę się, że mieszkaliśmy razem przed ślubem (grins) Sądzę, iż pozwoliło nam to uniknąć późniejszych nieporozumień. Mięliśmy masę czasu na poznanie partnera i dotarcie się.
amalka
Ps. Moi rodzice też mieszkali razem nim się pobrali. Oboje mięli kawalerki pracownicze. Odwiedził tatę mój dziadzio i stwierdził, że skoro data ślubu ustalona- nie ma sensu opłacać dwóch mieszkań. W tamtych czasach nie był to popularny pogląd. Miałam postępowego dziadziusia (grins)
Ada3610
Pewnie, że mieszkać. My przed ślubem mieszkaliśmy pół roku z moimi rodzicami, potem rok już w swoim mieszkanku i dopiero wzięliśmy ślub
234olenka
jasne ze mieszkać przed ślubem. Ja z moim byliśmy ze sobą 1,5 roku jak zamieszkaliśmy razem. teraz będzie ponad 4,5 roku jak mieszkamy razem i to bez ślubu:0
mycha2706
"Chodziłam ze swoim byłym mężem 7 lat,mieszkaliśmy ze sobą rok czasu w mieszkaniu "studenckim" Później zaszłam w ciąze,urodziłam córkę i wyszłam za Niego.Po 3 latach wspólnego mieszkania rozwiedliśmy się... Moja była teściowa zawsze mówiła"czego nie możesz zmienić,musisz zaakceptować" Trzeba pielęgnować związek,czasami przymknąć oko na niedoskonałości partnera,bo nikt nie jest idealny... Zrozumiałam to w drugim związku.Po 2 miesiącach spotykania zamieszkalismy ze sobą,jesteśmy 6 lat i dopiero się docieramy. Ja nie robię mu awantur z byle za przeproszeniem gówna,on też odpuszcza w wielu kwestiach,bo byśmy się pozabijali.Trzeba wyluzować i o wiele lepiej się zyje... Jestem za mieszkaniem przed ślubem.
Majaaaaaa0000
mieszkać ze sobą przed ślubem.
domka
Mieszkaliśmy ze sobą przed ślubem 4 lata .Nie powiem lekko nie było ;/ Też rzucał skarpetki itp ....Nauczyliśmy się swoich obowiązków i jest ok ...Dora szkoła jazdy ...........
alinagj1o2
My po 2 miesiącach znajomości zaczęliśmy załatwiać ślub.Mało że nie mieszkaliśmy z sobą to jeszcze w innych miejscowościach. Pobraliśmy się ,potem zaplanowaliśmy dziecko ,drugie za kolejny rok.Jesteśmy z sobą 11 lat.Jak ktoś ma być razem to będzie .Nie mam nic przeciw mieszkaniu razem przed ślubem ,nam to było niepotrzebne .
tymianek
byłam w związku 4 lata, można powiedzieć, że mieszkałam u niego, bo do domu zaglądałam ze dwa razy w tygodniu i jednak się rozstalismy, bo jego zaborczość i zazdrość była nie do zniesienia. Szybko po tym rozstaniu poznałam mojego męża, który po 3 m-cach "chodzenia" się oświadczył. Zamieszkaliśmy ze sobą po ślubie ( rok później) i mieszkamy tak już 9 lat (cukierek)
Runka
my poznalismy sie pod koniec wrzesnia w polowie listopada powoli zaczelam sie przenosic do mojego obecnego meza, mieszkalismy z jego matka, w styczniu przenieslismy sie na wynajete ale tylko na 3 miesiace, potem wrocilismy do tesciowej... a w sierpniu wzielismy slub.
renata29
Mieszkałam ale wg mnie to nie ma większego znaczenia.Ludzie poznają się latami.To czy będą ze sobą czy nie,nie zależy od wspólnego mieszkania wcześniej.
Tuptolek
trochę nie precyzyjne pytanie, uważam, że powinno się mieszkać przed ślubem ze sobą, lae ja nie mieszkałam, a małżeństwa nie żałuję. Co to za miłość jak przeszkadzają w niej takie pierdoły? Jeśli miłość byłaby prawdziwa to pomimo, że by się może i kłócili o to, ale po jakimś czasie by się dogadali co do tych kwestii.
Renatka2019
Pewnie, że lepiej trochę razem pomieszkać przed ślubem. Ja z moim mężulkiem mieszkaliśmy przed ślubem razem 4 miesiące. Ale przez ten krótki czas zdążyliśmy poznać swoje upodobania i oczywiście wady też.(grins)
pscolka1987
jeżeli ma sie możliwosc zamieszkania razem przed ślubem jestem na Tak
kreskah
podpisuję się pod myślą @mycha2706 :) Trzeba się dotrzeć, ale też w wielu kwestiach "wyluzować".
Ja z moim obecnym mężem zamieszkałam po roku (przeprowadził się do mnie z innego miasta). Ślub wzięliśmy po chyba 2 latach- ale jeszcze wtedy "się docieraliśmy"- i ze sto razy się "rozwodziliśmy" :) tak całkiem wyluzowalismy jak się już dorobiliśmy córeczki :)
na początku to jest tak, że żadne nie chce odpuścić- chce jak najwięcej swoich racji przeforsować ;) ale człowieka poznaje się dopiero po zamieszkaniu ze sobą.
choć z drugiej strony- hmm my jak braliśmy ślub to byliśmy jak stare dobre małżeństwo- zżyte, ale wyzute z jakiejkolwiek namiętności....
natuuusia19
jestem w 100% za mieszkaniem ze soba przed slubem. nie mowie, ze to ma trwac latami.. wg mnie wystarczy miesiac, dwa zeby poznac wlasnie swoje zle i dobre strony tak naprawde. jak sie nie mieszka ze soba, badz spedza tylko weekendy w jednym domu, to kazdy potrafi "udawac" lepsza osobe przez kilka dni.. jednak po pewnym czasie wszystko wychodzi. ja z mezem zamieszkalam ok 4 miesiecy przed slubem.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.