Menu

mieszkacie u Tesciów? jakie relacje z rodzeństwem męża?

Ja mieszkam u teściów, mąż ma 3 rodzeństwa. Teściowie wyjechali kilka miesiecy temu za granice do tej pory tam siedzą,ostatnio wyjechał tam do nich do pracy syn. Jego najstarszy brat wyjezdza w delegacje zostaje sistra męża. Niby czasami jestok,ale jak się mąż pokłóci z nią to już mam dość... ! nie wiem,ale działa mi tak na nerwy...mąż czasami też,ja mu mowie tak to on niby słucha i tak nic nie zrobi z tym,bardziej słucha sie jej co mnie trochę smuci,bo to ze mną się ożenił ! a siostra to nie to samo co żona.... ! jak ma jakaś sprawe..pranie coś ugotować to idzie do niej,a nie do mnie..mi tylko mówi,dlaczego znowu nie ugotowałaś nic? Co o tym sądzicie? w dodatku gdybym miala sie rozpisać co tu się dzije to bym chyba jakies opowiadania w formie krótkiej książki napisała a Was zanudziła :(

anulaa9218
 786  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta rodzeństwo mąż

Odpowiedzi

zonka
Mieszkałam u teściów 2 lata. Mąż ma starszą od nas siostrę, która już jest po rozwodzie (ma nowego gacha). Kontakt z nią mam jako taki - według niej ja to mam dobrze a ona taka biedna, szkoda gadać słucham jej jak zepsutego radia a swoje myślę he he (kciuki)
StepByStep
Miałam krótki epizod z mieszkaniem teraz u ex-teściów, wytrzymałam 3 tygodnie. Szwagierki na odległość nie trawiłam, a już samo mieszkanie z nią to był koszmar. W sumie to dzięki niej tak szybko zmieniliśmy lokum ;)
Majaaaaaa0000
JA nie mieszkam z rodzeństwem meza....Oni mieszkają osobno my również. widujemy się sporadycznie raz w tygodniu! Dogadujemy się super, nie narzekam....Ale od początku mieszkam z teściami...my na górze oni na dole...Na początku były OGROMNE zgrzyty! Ale teraz co mam powiedzieć wole przemilczeć , albo jak cos usłysze też wole przemilczeć ... I teraz jest Nawet Ok...
katarynka3311
Ja meszkam z tesciami i szwagierka (ma 24 lata jest panna), a maz ma procz niej jeszcze 2 siostry, ktore mieszkaja niedaleko. Moja rodzina mieszka 260 km stad. Takze jestem niemal "skazana" na rodzine meza. Mamy osobne kuchnie, lazienki, wejscia, ja gotuje dla nas a tesiowa dla nich. Co do dogadywania sie to nauczylam sie miec poprawne relavje, choc czasem jak nie mam ochoty na towarzystwo to ignoruje. Gorzej jest z tesciowa, bo ze wzgledu na chorobe tescia, to moj maz wykonuje wszystkie meskie prace u mamy. Choc nie powiem, bo czasem jej odmawia. Podsumowujac to i tak zawsze lepiej mieszkac na swoim, pozdrawiam.
kinia87
ja mieszkam już prawie 4 lata z teściową. Nie mamy ze sobą żadnego kontaktu. Choćby nie wiem jaka była miła to i tak nie chciałabym nigdy mieszkać z nią. Wole juz małe mieszkanko.Na szczęście w przyszłym roku idziemy wreszcie na swoje i teściowa zostanie sama ze swoimi kotkami...
CzerwonaRoleta
nigdy nie mieszkalam z tesiowa, odwiedza nas 1 do roku siedzi przez 2-3 tygodnie... jak juz wiem, ze mam przyleciec, to mnie krew zalewa, cisnienie max na gore....
nie rozmawiam z nia nawet - bariera jezykowa - "gadamy"na migi, albo lamanym rosyjskim :-/ przez to ani sie z dziecmi nie pobawi, ani na specer z nimi nie pojdzie, takze wszedzie 24/h jest z nami...
podziwiam Was dziewczyny i szacuneczek wielki dla Was!
jak u @vanja, bym wolala jakies male, maciupkie, lokum niz mieszkanie z szanowna pania R. :) :P
niki30041988
Ja mieszkam z teściową i nie narzekam, akurat ona to "skarb" mało takich kobiet jak ona, dla mnie jest drugą mamą, którą straciłam 7 lat temu. Jestem z nią bliżej niż macoszą, z którą też mam nie najgorsze relacje. Gorzej z teściem, jest byłym alkoholikiem nie pije od 10 lat, jest nerwowy, zgryźliwy, do wszystkiego się wtrąca, ale ja go olewam i jego humory. Za to nie znoszę babci męża, (mama teściowej) myśli, że może każdego pouczać, "wcinać" się w rozmowę i ogólnie do wszystkiego się wtrącać i jeszcze jej chory tekst "jak będziesz w moim wieku, to też tak będziesz robiła"..
Kordelia
9 lat mieszkałam z teściami i teraz mam do nich i sióstr męża nie wnikając w szczegóły uraz psychiczny :(
GaaSoolinaa
Mieszkam z teściami ponad rok i w chwili obecnej bez męża,który przebywa za granicą i będąc z nimi teraz sama to wolę się nie odzywać i przemilczeć pewne sprawy dlatego się dogadujemy. Wojny domowe byłby gdybym zaczęła mówić im co myślę :P
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.