Menu

Mieszkamy razem

Ciekawa jestem czy po tym jak ze sobą zamieszkaliście wyszły na jaw jakieś rzeczy, które was drażnią u tej drugiej osoby? Coś czego nie widziało się wcześniej? Bo ja już 2 lata walcze z moim mężczyzną żeby ściągał buty jak wchodzi do domu i z tym, że do pralki wrzuca rzeczy jak leci – białe, czarne, kolorowe, a ja potem muszę to wybebeszać i segregować. A jak było u was?

natka86
 436  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

wspólne mieszkanie cechy mieszkanie wady

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Moj wrecz przeciwnie, jest strasznie pedantyczny... ale to na dluzsza mete tez jest meczoce...

A tak ogolnie to wiele cech (rowniez tych nieciekawych) wyszlo tak naprawde dopiero po przyjsciu na swiat pierwszego dziecka...
Wtedy wyszlo szydlo z worka, ze np. dla mojego meza najwazniejszy byl jego wypoczynek... itd...
No... bylo nad czym pracowac...

Ale z drugiej strony, rowniez ja musialam pracowac nad wieloma wadami u siebie... Tez nie jestem swieta...
EWCIA12
ty masz problem z butami a ja z kurtka zawsze je ciagni do pokoju pomimo tego ze go upominam a on wraz robi swoje poza tym najwazniejsza jest oczywiscie telewizja czasami cos do niego mowie a on nawet nie zareaguje!tak jak by był sam!!!no i wreszcie gołebie mam wrazeni czasami ze sa wazniejsze ode mnie!!!!
Misia80
mój nigdy nie zmywa kubka po kawie choć w zlewie pusto i tak mnie to drażni!!!!!a jak go upomina to mówi,że dobrze iż go do zlewu wyniesie a nie zostawi na stole!i walcz z takim:)
joka26
Mój to straszny bałaganiarz- przymykam na to oczy, trudno ale dostaję szału jak czasami coś zrobi np. umyje lustro i mówi do mnie:" wszystko ja muszę sprzątać". Później jak rozmawia ze swoją matką to opowiada jej że sprzątnął cały dom hehehehhe.
Ostatnio opowiadał teściowej że poszłam na angielski a on został z Dominiką, wszystko było ok tylko Mała była głodna bo ja nie zostawiłam dla niej jedzenia...... Jedzenie dla Małej było w lodówce ale mąż powąchał to i stwierdził że śmierdzi więc napewno stare.
Szczęście że wszyscy przyzwyczajeni jesteśmy do tego jego "ciężkiego" poczucia humoru.
agniecha
Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Możesz ode mnie odejść?
Nawet o tym nie myśl!
Ty mnie kochasz?
Oczywiście!
Będziesz mnie zdradzać?
Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Będziesz mnie szanować?
Będę!
Będziesz mnie bić?
W żadnym wypadku!
Mogę ci ufać?

Po ślubie czytać od dołu, do góry.
kasiunia1
ja miałam tak samo hahah..
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.