Menu

Mieszkanie (pomóżcie)

Witam za tygodnie biorę ślub i mamy z przyszłym mężem problem mianowicie jestem w 6 miesiącu ciąży a on chce po ślubie zamieszkać ze swoimi rodzicami wraz ze mną i dzieckiem . poszła bym na to gdyby teściowa była cały czas w Polsce a ona wyjeżdża. gdy to robi w domu panuje nie lad uznają zasadę każdy sprząta przed powrotem teściowej tzn co 6-7 tygodni w kuchni zazwyczaj jest czysto ale resztę pomieszczeń nie obawiam się ze spadnie wszystko na moja głowę.2 problem to dostanie się do lekarza i szpitala z dzieckiem jest niemożliwe gdyż nie jeżdżą tam autobusy tylko busy nie przystosowane do jazdy z wózkiem całymi dniami była bym sama. proszę pomóżcie mi co mam w takiej sytuacji zrobić przeprowadzić się czy zostać z rodzicami?? (placze)(placze)

anula666999
 770  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina mieszkanie

Odpowiedzi

patis9
Z RODZICAMi!!!!!!!!!!!
MamaMaya
a jakie są plusy tego że pójdziesz do teściów? bo z tego co piszesz nie ma żadnych.... przemyśl to, bo przy maleńkim dziecku nie ma się za wiele czasu na sprzątanie, a wypadałoby a by czysto było....druga sprawa to taka że na samym początku dość często trzeba odwiedzać lekarza, a jesli nie macie auta to w takim busie faktycznie kiepsko jechać z maleństwem. jeśli masz wybór to wybierz ta lepszą opcję (kciuki)
amalka
A ja Ci powiem tak- ani z rodzicami ani z teściami. Jeśli macie taką możliwość- zamieszkajcie sami. Uwielbiam mamę mojego męża ale na dłuższą metę obie dostałybyśmy szału (grins) Dwie gospodynie w jednym mieszkaniu i z innym spojrzeniem na jego "prowadzenie" (nigdy) Moi "osobiści" rodzice też (prędzej czy później) pewnie działali by mi na nerwy, bo od kilku lat byliśmy z mężem na swoim (początkowo wynajmowaliśmy)
Młodzi powinni wić własne gniazdo (kwiatek)
Natomiast jeśli miałabym wybrać jedną z podanych przez Ciebie opcji- zdecydowanie zostałabym z własnymi rodzicami. Na podstawie tego co napisałaś domyślam się, że dokonałaś już wyboru (grins)(prezent)
karolincia
Nie dałabym rady mieszkać ani z moimi ani z męża rodzicami
alinagj1o2
Ja jak bym nie miała okazji iść na swoje została bym z rodzicami.
clyde22
Najlepiej oddzielnie sami. Nie ma nic lepszego.
Co do pytania... Tobie i dziecku na pewno będzie lżej i lepiej u Ciebie w domu.
Po co masz iść do teściów? Co zyskasz na tym?
renata29
zostań
avilla1209
z rodzicami bym nigdy nie zamieszkala czy z moimi czy meza!porozmawiaj o tym z mezem jakie masz obawy i jakie to nie kozystne!jak madry tozrozumie!
tlolek
ja mieszkam z teściami. teściowa za szczególnie nie dba o czystość, ja jestem odpowiedzialna za czystość u siebie w mieszkaniu i się z tego wywiązuje (tak samo jak byśmy mieszkali sami) do najbliższego sklepu i ośrodka zdrowia mam 8km. raz w tyg. jeździmy do miasta na wieksze zakupy (20km). całymi dniami jestem sama z dzieckiem, nie znam tu nikogo a poza tym i tak wieś jest stara wszyscy młodzi do miasta uciekli.
żyjemy już tak 3 lata nigdy nikt mi nie pomagał przy dziecku teraz spodziewamy się kolejnego bąbla i nie narzekam, jeśli byśmy mieszkali na swoim byla by taka sama sytuacja że ja za wszystko jestem odpowiedzialna i wszystkim musze się zająć . nie rozumiem za bardzo Twojego pytania czy masz zostać z rodzicami? jak by to miało wyglądać że ty u rodziców a twój mąż ze swoimi rodzicami??
agnieszka79
Jak macie możliwość,żeby zamieszkać sami to zamieszkajcie sami.Z nikim nie mieszka się dobrze na dłuższą metę,wiem to z doświadczenia,niestety:(
Ada3610
Ani z moimi ani z teściami nie mogłabym mieszkać
xkasiulax
ty najlepiej powinnaś wiedzieć gdzie będzie dla was najlepiej:D
kreskah
ja też jestem zdania, że młodzi powinni mieszkać sami. my nie mieliśmy takich dylematów bo jeszcze przed ślubem wynajmowaliśmy mieszkanie w innym mieście. parę miesięcy temu przeprowadzilismy się do miasta rodzinnego bo tu kupiliśmy mieszkanie i choć pomoc mamy na miejscu jest nieoceniona, to za żadne skarby bym nie zamieszkała, ani ze swoją mamą, ani z teściową. jak remontowaliśmy mieszkanie przez 2 miesiące mieszkaliśmy kątem we trójkę u mojej mamy, mimo, że bardzo o nas dbała i wogole, z ulgą się wyprowadziłam do siebie:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.