Menu

Miłość

Witajcie Dziewczynki! Po pierwsze przepraszam, że tak długo sie nie odzywalam, ale mam teraz bardzo duzo zajec(pout)(kwiatek) Brakuje mi zwyczajnie czasu i sil(pout)(pout) Ale to tylko tak w gwoli wstępu i wyjaśnienia:P(grins)(grins)
Jeśli zaś chodzi o moje pytanie, to chciałabym wiedziec, jak się zakochałyście w swoich obecnych, czy byłych partnerah? Czy był to nagły zryw serca, czy stopniowo rozwijajace sie uczucie?? Wiem, ze kazdy(lub prawie kazdy) lubi czasem sie pochwalic swoja historia, a ja jestem takich haistorii ciekawa:) Więc bardzo prosze:P:(grins)(grins)(grins)(prezent)

Allicja
 962  30

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Partnerstwo i Rodzina milosc partner

Odpowiedzi

Allicja
Ale ja jestem ciekawska(smiech)(smiech) Opowiedzcie mi cos dokladniej:)))(smiech)(smiech)(smiech)
Paulinka1701
No wiec ja poznalam swojego jak mialam 16 lat :D Chodzilam z kolezanka do takiego pubu polaczenego z kafejka internetowa no i my chodzilysmy do tej kafejki tam byl tez bilard itp ...Moj jest jej bratem ciotecznym (grins) No i on czesto tam bywla z kolega i swoja siotra rodzona :) Kiedys tak razem siedlismy i jakos odrazu mnie tknelo (krejzolka) Potem po jakims tygodniu znowu sie widzielismy ...no a ze ja niesmiala to wypilam jedno piwo i jak zaczelam gadac jak najeta to koniec no stop nawijalam do niego jakies bzdury i jak ja to mowilam "na moj ladny usmiech ktorego nie mam"(smiech)(smiech)(smiech) Jak wyszlismy statad to zlapalm go pod reke i slzismy i tak po prau dniach na rozstaniu bylo buzi buzi i juz jakos bylismy "oficjalnie" razem i w trakcie bycia ze soba poznawalismy sie (grins) I jestesmy do dzi minelo 3 lata i 4 mies i mamy sliczna 7 miesieczna coreczke(kwiatek)
Paulinka1701
ale literowki sory dziewczyny (aniol)(aniol)
Paulinka1701
a z tym ladnym usmiechem to bylo tak ze ja cos od niego chcialam i mowila "za moj ladny usmiech ktorego nie mam" (smiech)(smiech)(smiech) do tej pory moj mowi ze normalnie oryginalny podryw a ja to normalnie chowam sie pdo ziemie (grins) Najlepszy byl jednak pierwszy calus ...zegnaym sie ...i ja mu chce dac buzi zwykle a on mi z jezyczkiem i mnie wylizal po ustach (smiech)(smiech)(smiech)(smiech) wtedy mialam ochote zapasc sie pod ziemie on chyba tez...pozniej napisalam mu sms ze nie bylam gotowa na buzi z jezyczkiem i ze nastepnym razem(krejzolka)(krejzolka) ale wymowka (smiech)(smiech)
Allicja
PAulinko nie martw sie, ilez to bylo stukniec zebami i tym podobnych wpadek.... Zawsze tak jest.... Moja historia to jedan wielka wpadka:)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
Paulinka1701
(kciuki)(kciuki) ale jak ja sobie oglnie przypomne te podrywy i podchody z nim ....no po prstu jedna wielka komedia (smiech)
Allicja
Semrfetko,podobno takie uczucie jest najpiekniejsze i najtrwalsze:)(grins)
Paulinka1701
w sumie moj Szymon jest pierwszym takim facetem na serio ktorego kocham i mam nadzieje ze ostatnim (kciuki)
Allicja
A ja z kolei zawsze gustowalam w dobrze zbudowanych czarnowlosych facetach o jasnych oczach.... A mam blondyna z szarymi oczami... Do tego chudzinka taka(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
Paulinka1701
heheeh czasem tak i bywa (smiech)
Allicja
Kitek witam w przyslowiowym klubie, ja tez i to w potrojnym prawie ze:)(grins)(grins)(grins)(grins)
Allicja
Smerfetko chyba kazda z nas ma wielka nadzieje, ze zawsze bedzie szczesliwa przy boku ukochanego:)
nikordia
hmmm jejku moja historia jest taka długa...troche ja streszcze:
no wiec majac 16 lat zaczełam chodzic z chłopakiem o imieniu krzysiek ,po trzech latach postanowiłam sie z nim rozejsc bo sie nam nie układało i czułam ze nic z tego nie bedzie,on jednak nie chciał rozstania i nachodził mnie wbrew zakaza.postanowiłam wychodzic z domu zeby mnie jak najczesciej nie zastawał ale ze za bardzo nie miałam znajomych bo moi znajomi to byli jego znajomi ,to chodziłam po ulicach i parkach bezsensu,,któregos dnia spotkałam sąsiada -jacka ,który jechał właśnie na impreze i pogadaliśmy i jakos tak wyszło ze pojechałm z nim.
po kilku dniach ten sąsiad -jacek znów mnie spotkał i zaczał łazic ze mna po tych ulicach,zebym nie spotkaała krzyska.
po jakims czasie znów zabrał mnie na impreze i tu sie zaczyna robic ciekawie,a mianowicie na imprezie rozpetała sie awantura o to ze komus zginęła jakas reklamówka..wiecie byłam młoda i do tego wypiłam piwo aj po jednym piwie to juz narąbana.no wiec jacek poszedł z kims tam szukac tej reklamówki i po kilkunastu minutach wbiega do mieszkania roztrzesiony z zakrwawionym nozem w reku i mówi"zabiłem go,zabiłem złodzieja"ja w szoku!
mysle sobie no nie jeszcze mnie na komisariat zabiora bo znim przyszłam na ta impre...jego kolega podchodzi do niego i mówi "daj ten nóz trzeba go ukryc zeby nie było dowodów".mysle sobie no nie jacys kryminalisci a wydawali sie ok...
tak sie zdenerwowałam ze az same łzy mi leciały z oczu i cała suie trzesłam.wybiegłam szybko z mieszkanai i uciekam w strone domu.nagle słysze za soba głos jacka "stój!"
no to ja jeszcze szybciej do domu
i znów słysze:stój to był zart,nabrałas sie stój"
i wtedy sie zatrzymałam i kiedy on mnie dogonił i powiedział ze ten żart był zaplanowany i ze sie nabrałam,dostał w pysk takiego mocnego ciosa ze nigdy nikogo tak nie walnęłam.jak sie otrzasnął pocałował mnie i od tamtej pory byliśmy razem...
po ślubie jesteśmy ponad 3lata...
troche długie nie?
krasna1
ja swojego poznałam na wiejskiej potańcówce i początkowo go nienawidziłam bo strasznym chwalipiętą był..........
Allicja
@Oaza09 to chyba zawsze tak jest... W koncu wyglad sie tak naprawde nie liczy... Jak Cie trafi, to koniec slepa, glucha, nierozumna(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
Allicja
O matko, Nikordia!!! Ja bym chyba przez tydzien mu awanture robila!!!!!!(grins)(grins)(grins)(zlosc)
emiliab
Moja historia jest trochę skomplikowana, więc jednak pójdę na skróty. Mojego męża poznałam przez moją psiapsiółkę. Rzucił ją chłopak i ona topiła smutki w alkoholu, a że po nim dostaje głupawki, to ja ją pilnowałam i odstawiałam do domu. No i męża poznałam na jednym z takich wypadów, bo On tak w ogóle jest kumplem jej chłopaka, z którym zresztą się zeszla. A mój mąż tak w ogóle często bywał u moich sąsiadów, tak więc prędzej czy później spotkanie było nam pisane.(prezent)
nikordia
hehe do tej pory jak sobie przypomne to mam nerwy na niego!
ale czego sie nie robi z miłości.potem mi powiedział ze on juz od dawna mnie bardzo lubi i tym zartem chciał zebym zwróciła na niego uwage.hmmm niezły sposób..
Paulinka1701
nikordia (kciuki)(smiech)
Malwinka
hehe fajne te historie :)
jak tak poczytałam to od razu moja mi się przypomniała

z moim mężem poznaliśmy się przez sms-y hihi (głupota ale taka jest prawda) kiedyś siedziałam z koleżanka przed tv. i na4fun tv jest taki program ze można wysyłać sms-a to wysłałam z żartem że szukam przyszłego męża najlepiej blondyna dobrze zbudowanego o niebieskich oczach :) (opisałam swój ideał ale dla żartów) i podałam swój numer tel. odezwało się bardzo dużo ochotników z którymi pisałam dla żartów i dla zabicia czasu. Oczywiście mój obecny mąż tez do mnie napisał(prezent) ale kontakty z tymi innymi szybko się urywały po paru miesiącach pisałam już tylko z Jackiem (mój mąż) lubiłam z nim pisać fajnie mi się z nim pisało. i tak sobie pisaliśmy przez dwa lata śmieszne ale fakt. oczywiście przez te dwa lata nie widzieliśmy się ani swoich zdjęć potem zaczęliśmy dzwonić do siebie długo ze sobą rozmawiać i w końcu wysłaliśmy sobie fotki i umówiliśmy się na spotkanie (klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze) myślałam ze serce mi wyskoczy jak jechałam w umówione miejsce z jednej strony się cieszyłam że go w końcu poznam a z drugiej byłam tak zestresowana ze masakra ale jak go zobaczyłam to wszystko mi minęło serce waliło mi bardzo mocno myślałam ze wyskoczy przytuliliśmy się od razu ach było cudownie i do dzisiaj tak jest kocham go bardzo mocno i wiem ze on mnie też pokochaliśmy się zanim się zobaczyliśmy a dziś naszym owocem miłości jest nasz cudowny 10 miesięczny synek (grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.