Menu

Miłość: chemia czy partnerstwo?

Miłość według Was to chemia, która przyciąga ludzi do siebie, lecz mija po jakimś czasie, czy może bardziej partnerstwo czyli codzienna praca nad związkiem?

http://kobieta.interia.pl/psychologia/porady/news/klamstwo-o-milosci,1145826

justa
 824  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina miłość związek partnerstwo

Odpowiedzi

ruda
Na początku to zawsze jest chemia, która przyciąga dwoje ludzi, jednak potem przeradza się lub też nie w prawdziwą miłość i partnerstwo. Jeśli się kogoś naprawdę kocha to chyba nie ma potrzeby "pracy" nad związkiem to samo wychodzi. Oczywiście czasami pojawiają się małe różnice zdań wtedy należy załagodzić sytuację, wydaje mi się, że wystarczy pocałunek czy przytulenie
carla1978
Miłość to i chemia i partnerstwo. Chemia zawsze jest najmocniejsza na początku związku. Chociaż w moim przypadku, z moim mężem chyba z roku na rok jest coraz większa :))
kasia13_archiwum
Milosc to tak jak juz to wspomniala @carla... te obydwie sprawy, chiemia i partnerstwa. Z przyjaciolka tez mozna miec dobry zwiazek partnerski, ze tak powiem rozumiec sie bez slow, ale chemii tu nie ma. Milosc to jednak cos wyjatkowego.
@ruda natomiast ma racje, ze ta chemia, ktora jest na poczatku kazdego zwiazku, z czasem ulega zmianie. Cialo wytwarza rozne hormony w roznych fazach milosci. Na poczatku jest to mnostwo adrenaliny, ktora pozniej opada (dla naszego dobra) i daje miejsce oksytocynie, takiemu uczuciu, ktory np. matce pozwala kochac dziecko zaraz po urodzeniu, a partnerom pozwala na czulosc miedzy soba.
Wiec jakby nie bylo jest to zawsze chemia (w roznych postaciach) a pozniej wzmocniona partnerstwem.
kasia13_archiwum
Co dzieje się w naszym mózgu, kiedy się zakochamy? Psychiatra M. Liebowitz badał nieznane pole chemii miłości. Najnowsze rezultaty badań pozwalają przypuszczać, że o miłości decydują dwa systemy wydzielania wewnętrznego. Jeden sprawia, że ludzie odbierają się nawzajem jako atrakcyjni (to ich do siebie przyciąga), drugi zaś, że odczuwają przywiązanie (dzięki temu trzymają się razem). Pociąg do drugiej osoby sprawia, że mózg zaczyna wydzielać tzw. hormon zakochania, który wywołuje takie reakcje jak amfetamina. Działa on jednak najdłużej przez trzy lata, a następnie mózg przestawia się na produkcję endorfin, zwanych hormonami cichego szczęścia. Endorfiny mogą powstrzymywać ludzi przed rozstaniem, służąc jako rodzaj kleju, który trzyma ich przy sobie. Wiele osób spośród tych, które "nie mają szczęścia w miłości", posiada - być może - systemy nadmiernie stymulujące mózg. W rezultacie, kiedy spotykają atrakcyjną osobę, odczuwają sprowokowane chemicznie odurzenie i nie są w stanie jasno myśleć.
kasia13_archiwum
Hormony miłości

W stanie zakochania Twój mózg zaczyna wytwarzać większe ilości fenyloetyloaminy. Jest to endorfina dobrego nastroju, za sprawą której wzrasta ciśnienie krwi, przyspiesz rytm serca, a ty stajesz się wulkanem energii. To iście ludzki „narkotyk miłości”. Kiedy odczuwasz zakochanie albo pożądanie, poziom tego hormonu gwałtownie wzrasta.

Oksytocyna

Zwana również „chemicznym związkiem przytulania”. To właśnie ten hormon, prowokuje reakcję, kiedy dotykasz albo jesteś dotykana przez ukochaną osobę.
Za sprawą oksytocyny rozwija się przywiązanie do partnera seksualnego i współmałżonka oraz dzieci.
Dotyk ukochanego powoduje wyzwolenie oksytocyny do krwiobiegu. Nawet już samo spojrzenie, może spowodować także jej wzrost. Najszybszy skok oksytocyny odnotowano w czasie stosunku płciowego
justa
Czyli jednak chemia, jakby nie było to nie każdy jest w stanie wywołać w nas takie odczucia.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.