Menu

miłośc matczyna

drogie mamusie tak siedzę i sie zastanawiam czy można mądrzej kochac drugie dziecko nie mówie ,ze bardziej ale w inny sposób? Jak urodziła się moja córeczka to miłość spływała na mnie powoli zanim uświadomiłam sobie ,ze naprawdę jestem mama minęło troszkę czasu za to przy drugim dziecku spłynęła na mnie "lawina" miłości mogłabym cały czas trzymać maluszka w ramionach,czy zemną jest coś nie tak ,ze tak się dzieje? Dodam,że ta ciaza była zagrożona a przedtem dwa razy poroniłam może to przez to?

elcia236
 610  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem miłosc

Odpowiedzi

beatrice86
We wszystkich artykułach, czy to w necie czy w gazetach, pisze że matka zaczyna kochać swoje dziecko w momencie gdy dowiaduje się o ciąży. Myślę, że nie do końca tak jest. Każda z nas musi nauczyć się być matką, przejść przez trudne początki, dowiedzieć się, jak to jest z tą małą istotką. To nie znaczy, że nie kochamy naszych pierworodnych. Broń Boże.
Przy drugim dziecku, wiemy już jak wyglądają początki, więc jesteśmy spokojniejsze. A co za tym idzie, okazujemy swoją wielką miłość od początku. Później się to unormuje. Więc głowa do góry i ciesz się cudownym macierzyństwem. Pozdrawiam
monikawis
ja mam niesamowite pokłady miłości w sobie! naprwdę mogłabym ją obdzielic wiele dzieci...
KlaudynaK
Ja tam się boje urodzić, boje się, że nie będę potrafiła tak kochać dziecka jak Stasia, boje się, że tej miłości mi zabraknie...
agnieszka79
u mnie było tak że jak urodziłam pierwszą córeczkę to po prostu ta miłośc była tak ogromna i w ogóle,że najchętniej bym się nie rozstawała z nią ani na chwilę,nawet jak ktoś brał ją na ręcę to przeżywałam to jak diabli(taka zaborcza ta miłośc była z mojej strony)ale minęło-ta zaborczośc,kocham ją bardzo,a druga jak się pojawiła na świecie to oczywiście kocham ją bardzo,ale nie jestem taka zaborcza jak przy pierwszej.kocham je bardzo,bardzo mocno i wydaje mi się że oby dwie kocham tak samo.
patrycja21
ja kiedy urodził sie mój synke przedwczesnie nie miałąm duzo czas aby sie do niego przyzwyczaic i nauczyc, ale pokochałąm go jak go zobaczyłam, to była taka wielka radosc jestem mama i nic tego niezmienie i kocham ta małą istotke , ale los zdecydowałą inaczej ze musiało mi tej miłosci z zaledwie 3 dni byca razem starczec na reszte samotnych dni bez synka , odszedł teraz juz nauczyłąm sie mówic i pisać o tym .Natomiast keidy urodziłą sie córeczka , ciaza z nia byłą bardzo trudna , zagrozona i pena leku , z nia moja miłosc rosła z dnia na dzien , czułam sie szczesliwa ale przez to ze miałąm komplikacje przy porodzie przez pierwsze dni nie mogłąm sie odnależć , ale potem z dnia an dzien kocham i kocham nadal , tak samo kocham synka kórego juz nie ma i córeczke która daje mi okazuje podwójna miłosc za siebie i braciszka
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.