Menu

Miłość - szczyt egozimu?

Kiedyś na lekcjach religii ksiądz opowiadał o różnych typach miłości, miłości 'eros' - jako egoistycznej chęci czerpania korzyści z bycia z drugą osobą oraz 'agape' - pełne poświęcenie i oddanie. Kolejny raz oglądając jeden z przyjemniejszych filmów zapamiętałam ciekawe zdanie. Była to odpowiedź na pytanie, dlaczego ludzie łączą się w pary. Więc dlaczego?
Nie ze względu na chęc rozmnażania czy też żeby móc spędzić z kimś życie. Chcemy mieć świadka swojego życia, mieć poczucie, że pośród 4 miliardów ludzi jest ktoś, dla kogo nasze życie nie przejdzie bez echa, ktoś dla kogo będziemy ważni, kto będzie pamiętał o naszych urodzinach, wspominał nasze życie i pamiętał nas po śmierci. Co zatem my możemy dać w zamian i dlaczego się na to decydujemy? Bo chcemy czuć się potrzebni. Chcemy w najbardziej egoistyczny sposób zwyczajnie czuć się potrzebni. Ostatnio testuję tę teorię w swoim prywatnym życiu, czy zgadzacie się z tym, czy jednak macie zamiar bronić 'miłości' jako czystego uczucia?

artanis
 655  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina związki miłość egozim

Odpowiedzi

neliteli
nie:)
alinagj1o2
Większość idzie wytłumaczyć egoistycznie jak się chce powód się znajdzie.Czyli jestem na NIE.
Matina
O urodzinach pamięta się, a potem zapomina. rozmanażanie niczego nie rozwiązuje - jak ktoś chce z kimś być to i tak będzie, a jeśli chce kogoś zostawić to zostawi. Po śmierci też to różnie bywa z pamięcią. A egoizm? W miłości musi być bo co? Będziecie się dzielić swoimi facetam?
Izka82
a ja sie z tym zgodze, bo czesto jest tak ze kochamy ale rowniez oczekujemy byc koachani przez ta druga osobe. milosc miedzy dwojgiem ludzi czyli ten eros, to dziwne uczucie,i wiecej w nim egoizmu niz w milosci, agape, czyli np matki do dziecka, ktora jest bezwarunkowa
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.