Menu

Mobilni rodzice – jeden wspólny samochód, czy dwa oddzielne

Jak dzielicie między sobą korzystanie z samochodu jeśli posiadacie tylko jedno auto? Czy kiedy Twój mąż/partner jedzie do pracy zabiera samochód, a ty zostajesz bez? Jak sobie radzisz w przypadku, gdy nagle trzeba jechać z dzieckiem do lekarza? A może właśnie z tego względu zdecydowaliście się na dwa samochody, żeby każde z was było w razie czego mobilne? A może zupełnie nie jesteście uzależnione od samochodu i doskonale radzicie sobie bez? Napiszcie jak to u was wygląda.

Ania
 1346  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

samochód auto niezależność

Odpowiedzi

daryjka87poznan
Mamy jeden samochod, ja nie mam prawka wiec narazie to wystarczy.
ajrian
Dwa oddzielne- zdecydowanie.
Lwiczka
Odkąd mam swój samochod nie wyobrażam sobie żeby w domu był tylko jeden. Zdecydowanie ulatwia to zycie i mnie i męzowi
elizka
mamy jedno auto / kiedy potrzebuje auta to mąż nam zostawia a sam do pracy śmiga autobusem :)
maja1482
mamy dwa oddzielne auta...w razie nagłego wypadku np. wizyta z córką u lekarza, nie wyobrażam sobie aby w domu był jeden samochód... bardzo ułatwia nam to obojgu życie
amalka
Nie mam prawa jazdy ale nawet jeśli "zrobię", samochód będzie tylko jeden. Po prostu nie stać nas na utrzymanie dwóch.
olenka78
poki co mamy jeden,ale marze o swoim wlasnym samochodziku,malym i zgrabnym i na pewno go kupie jak zaczne pracowac.........
irekzboralski
zdecydowanie dwa samochody i nie wyobrażam sobie by w naszej sytuacji mogłoby być inaczej
Majaaaaaa0000
Jeden samochód ,ja nie mam prawka a nawet jak bym miała prawko to nie potrzebny był by nam drugi samochód....
aneta1262
ja obecnie robie sobie prawko i już marzy mi sie własne autko i kiedyś na pewno będę je mieć...muszę tylko zacząć prace...no i zdać egzamin :/
Magdzik
Jeden wspólny i gdy zachodzi taka potrzeba, to mąż zostawia mi auto i jedzie do pracy busem, ale to rzadkość. Na co dzień wszędzie poruszam się na pieszo, albo wózkiem (jak trzeba dziecko gdzieś dalej dowieźć), do przychodni też mam rzut beretem:/
Maffi
Ja z niecierpliwością czekam, na autko, zawsze jakieś miałam, ale sprzedałam jak pojechałam na studia do Szczecina, tam jakoś nie opłacało mi sie trzymać auta, mój ma komis i wiekszość aut kupuje na firme, więc jak bardzo potrzebowałam to mi jakiś dawał. Teraz jak mieszkamy na tym wygnajewie jestem uwiązana bez, niby mała mieścina, ale jednak długa i żeby do sklepu iśc to troche daleko:/ zwłaszcza jak coś przytachać.
Niedługo wracamy do cywilizacji, i mam nadzieje, że sytuacja finansowa pozwoli na 2.
rozowa82
jak na razie mamy jedno auto ale w tym momencie jeżdze autem brata (grins) bo brat wyemigrował
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.