Menu

Mój syn ma zdiagnozowane Uposledzenie umysłowe:(

Witam was kochane, wracam tu po ponad roku.Jednak moje podejrzenia w zwiazku z ,,powolnym'' rozwojem mego syna okazały się słuszne(placze) Michaś ma zdiagnozowane upośledzenie umysłowe,chodzi do przedszkola do grupy specjalnej,mało mówi,ma napady histerii,jestem wycieńczona psychicznie i nerwowo,to już 4,5 roku gdy płacze,drze się bez powodu....(jezyk) .Czasem mam wrażenie ,ze nie daję rady,może też powinnam udac sie do psychologa??.Macie jakies rady jak sobie radzić w sytuacjach kryzysowych??ps.kocham go nad życie ale mam wrażenie ,ze on mnie nienawidzi......(placze)(placze)

Kasia011085
 689  27

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Wychowanie uposledzenie przedszkolak

Odpowiedzi

Nena
A myslslas może nad klasa integracyjna dla syna? W takiej grupie lepiej sie rozwija niz w klasie specjalnej. Może warto zwrócić sie też do poradni psychologoczno-pedagogicznej o pomoc i pracę z toba i synkiem? Na odległość i nieregularnie ciężko jest. Tu trzeba systematycznej pracy.
I pewna jestem ze synek nie nienawidzi cie!!! Krzyczy i zachowuje sie wten sposób bo sam sobie ze swoimi emocjami nie radzi!
Kasia011085
mam orzeczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej o konieczności kształcenia specjalnego,rok przedszkolny 2013/2014 z opinii psychologa,dyrektora,nauczycielek oraz poradni Michaś musi nadal zostać w grupie specjalnej,chciałam go przenieść do grupy integracyjnej ,ale Misiu się jeszcze nie kwalifikuje zważywszy na jego umiejętności to odbiegają sporo od normy . Może z tym nienawidzeniem to troszkę przesadziłam,ale u mojej mamy jest bardzo grzeczny,u ciotek też tylko po mnie ,,jezdzi''....(placze)
Kasia011085
Chivas własnie nikt mi nie wyjaśnił jak moje dziecko patrzy na świat,psychiatra nie potrafił się okreslić czy to jest uposledzenie w stopniu lekkim czy też umiarkowanym.Moja wytrzymałość nerwowa też została przekroczona,potrafi drzeć się jak ,,opętany'' bo np. powiem ,,pójdziemy na spacer później dokładnie za 10 minut bo mama musi pranie wywiesić,lub kierunek jazdy jemu sie nie podoba i wtedy wpada w histerię,bo chce jemu kupić małą paczkę cukierków a nie dużą,lub jak powiem ,,nie bij mnie''...wpada w taki szał,że jak by mógł to by telewizorem rzucił,jestem u kresu wytrzymałości,niejednokrotnie na niego krzykne bo nie wytrzymuję.Michaś chciał by by wszystko działo się po jego mysli,a jak coś jest wbrew temu co chce to ,to jest wtedy źle,sasiedzi pewno myślą,ze go systematycznie biję...
Kasia011085
bo wie,że go kocham i nie pozwole by się jemu stała krzywda....daję jemu poczucie bezpieczeństwa,stabilizacji,nie wprowadzam jakichś wielkich zmian w życiu,bo misiu nienawidzi zmian np.inne buty,zmiana z długich spodni (w zimie) na spodenki (w lecie),i wiele wiele innych ....
Kasia011085
często rozmawiam z pania która prowadzi zajęcia z rewalidacji..ona nie potrafi sie okreslić,psycholog przedszkolny niewiele wnosi w nasze życie,a co do psychiatry to muszę tobie przyznać rację....,zaraz poszukam telefonu do poradni rewalidacyjno-edukacyjno wychowawczej....,mam nadzieję,ze nam pomoga....dziekuję tobie chivas
Kasia011085
mamy w Gnieźnie taka placówkę tylko,ze to jest szoła podstawowa,gimnazjum dla dzieci powyżej 7 rż.Więc bedę musiała się udać do Centrum Wczesnego Wspomagania Rozwoju...
korek221
Kochana jak tak czytam Twoje słowa to widzę siebie i mojego synka Grzesia....
Grześ jest dzieckiem ze zdiagnozowanym autyzmem wczesnodziecięcym wysoko funkcjonującym - był czas ,że w ogóle przestał mówić,przestał patrzeć na rozmówcę,reagować na cokolwiek, przestał gryźć stałe pokarmy- każda zmiana to był wściekły ryk... zaczęło się jak Grześ miał 18 miesięcy - dziś ma 9,5 roku. Po kilku latach ciężkiej i codziennej terapii , walki z młodziutkim ,ze sobą i całą durną rodzinką ,która nie chciała przyjąć do wiadomości ,że synek ma autyzm i winiła mnie za wszystko - mogę powiedzieć,że Grześ prawie z tego dziadostwa wyszedł, nie będzie nigdy całkiem zdrowy ale mam nadzieję,że poradzi sobie w życiu .
Teraz chodzi do 3 kl. w masowej szkole , odnalazł się w grupie dzieci,dzieci się nim opiekują a on to cwaniaczek wykorzystuje na potęgę ;)dobrze się uczy , też ma orzeczenie o kształceniu specjalnym - jego wychowawczyni jest pedagogiem specjalnym ( oligofrenopedagog) a w 4 kl. będzie jego nauczycielem wspomagającym (tzw.cień).

Wiem,że Ci bardzo ciężko ,ale nie poddawaj się ,nie wolno Ci się poddać i zostawić Misianka samego sobie - jestem pewna ,że będzie lepiej(kciuki) ,może nie dziś i nie jutro ale za miesiąc ,rok coś się może zmienić z dnia na dzień - życzę Wam tego z całego serca - jak by co to pisz na PW ...
Kasia011085
mój Michu też strasznie ,,cwaniakuje'' i te zmiany czegokolwiek to tragedia życiowa,mnie tez obwiniają mama mówiła ,,zniszczyłaś dzieciaka'' to jej powiedziałam,że nie ma prawa wypowiadać się ten który nie włożył ani 1% siebie w wychowanie Michasia !!Michaś chodzi systematycznie do przedszkola kończy o 15 a na 16 zawożę go na zajęcia dodatkowe takie jak : rewalidacja,korekcyjno-kompensacyjne,rytmika ,muzyczno-taneczne,kocha tańczyć:))po zajeciach zabieram go na plac zabaw,nad jezioro,wszedzie by mógł zobaczyc mrówki ,kaczki itp....,czasem na niego krzyczę ale po tym mam strasznego ,,kaca moralnego''.......i płakać mi sie chce na samą myśl jak ja mogłam....,często czuję się bezradna,beznadziejna itp....mam nadzieje ,że wszystko bedzie szło w dobrym kierunku:)Dziekuje Tobie korek221(prezent)
Kasia011085
atena złozyłam wniosek o dofinansowanie turnusu w osrodku rehabilitacyjnym:(kwiatek) w sumie nie patrzyłam na ten wyjazd w ten sposób..ale masz rację,myśle,ze to powinno nam pomóc,a ja by mieć zajęcie tylko dla siebie to zapisałam się na kurs prawa jazdy....przynajmniej będę wśród ludzi i odreaguję troszkę,bo warto jest czasem zrobic coś dla siebie(rofl) właśnie uzbrajam się w cierpliwość i niebawem jadę po synka(rofl) (jezdzimy rowerem a Misiu sobie siedzi na foteliku rowerowym) tęsknie za ,,wredotką'' a to tylko 6 godzin rozłąki.....
Kasia011085
oj nawet nie zauważyłam,nie przejmuj się:D
Nena
Kasia011085 tak czytam o tych"specjalistach" z którymi masz do czynienia i ręce opadły! Co to znaczy nie potrafią sie określić? A na podstawie czego, jakich badań określili ze jest upośledzony i ze sie nie kwalifikuje do integracji? To potrafili??? Litości!! Jak robisz coś to porzadnie a nie po lebkach! Nie do ciebie tu pretensje, tyle ze ty też nie powinnas odpuścić i niech zrobią wszystko do konca!!!
Kasia011085
twierdzą,że jest za mały by jednoznacznie okreslić,wybłagałam pod pretekstem ,,silnych bóli głowy'' skierowanie na oddział neurologi dziecięcej w końcu zrobli małemu KT głowy,badanie dna oka,EEg niestety się nie udało-brak współpracy malca.Na początku podejrzewano AUTYZM,diagnozę prowadziłam przez 1,5 roki kilka wizyt u jednego psychologa kilka wizyt u drugiego i na sam koniec stałe wizyty u psychiatry zaraz po tym kolejna przychodnia specjalistyczna....,dalej laryngolog,logopeda..,komisja orzekajaca,nio i obecnie panie z przedszkola podtrzymują opinie lekarzy,kadra nauczycielek Michasia jest fantastyczna,panie od rewalidacji,zaj.kompensacyjnych też bardzo kompetentne,psycholog przedszkolny tez w porzadku choć uważam,ze utrzymuje ze mna zbyt mały kontakt a pokazuje chęć:)aa zapomniałam Michas był pod opieka pani specjalistki od autyzmu,później miał wizyte u psychiatry w odrębnej przychodni..wiec starałam się znaleźć dobitną odpowiedz....,mam w planach zrobić malcowi jeszcze kilka badań..choć nie jest łatwo się na nie dostać:/ pozdrawiam
Kasia011085
jak mnie lekarz lekarz ostatnio zobaczył ,bo chodze czesto,pytam dopytuje itp.to zadał mi pytanie ,,pani to chyba się nudzi co??''
Nena
Chivas ale z tego co pisze kasia jej synek ma z 5-6 lat- u takich dzieci mozna pewne oznaki choroby czy niedorozwój stwierdzic ale trzeba chcieć i sie do tego przyłożyć. Bo zobacz- 1,5 roku studium czy to nie autyzm i jak wyszło ze nie to dalej co? Nie ma innych zaburzeń? Zatrzymali sie i nic: mamie sie nudzi jak lekarz stwierdzil!!!
A kasia mozna byc miłym i super z rodzicami ale zawodowo jako specjalista średnio sie sprawdzac.
Nena
Ja na miejscu kasi zaparlabym sie rekoma i nogami a nawet zębami by wywalczyc dla misia szkołę integracyjna. Niestety nie wierze w szkolnictwo specjalne bo uważam ze tam dziecko wcale sie nie wysila by sie rozwijać- wszyscy są tacy sami to co mi zalezy. A i często nauczyciele w takich szkołach mają wszystko w głębokim powazaniu.
Pracowalam w szkole integracyjnej z dziecmi z zespołem downa, autyzmem czy zespołem aspergera( objawy podobne do autyzmu) - matki uparly sie i pracowały z dziecmi i wierz mi ze jestem pewna ze te dzieci dadza sobie radę w zyciu bo musialy sie wysilać w szkole od najmłodszych lat! Takze Kasia do boju!!!!
Kasia011085
Nena nie do końca rozumiem o co Tobie chodzi,może temu ,ze to poranek(wow) było podejrzenie autyzmu temu robili wiecej badań i stanęło na diagnozie o uposledzeniu umysłowym...pewnie czas pokaże czy to trafna diagnoza czy nie...ja nadal szukam przyczyny,wertuję książki i internet....Michaś ma 4,5 roku,prawie dwa lata temu prowadziłam diagnozę która trwała 1,5 roku , jest pod opieka psychiatry,neurologa,lekarza rodzinnego i wielu innych,ja się nie poddaje w końcu znajdę przyczynę- szczerze w to wierzę(grins)
chivas- bardzo dobrze na to patrzysz....moze faktycznie dlatego nie potrafia się okreslić
Pozdrawiam serdecznie:D
LaMandragora
Sluchaj. Moja srednia corka ma Zespol Aspergera. To, co jest w tej chwili (a ma 7 lat) to kopa pracy z nia, ale w wieku 3-, 4-lat... bylo bardzo zle. Duzo milosci, duzo przytulania (nawet jak odrzuca), pracy z dzieckiem i przede wszystkim dbac o siebie. Nie wolno zapominac o sobie.
Mam nadzieje, ze rowniez maz wspiera Cie w tym wszystkim, bo to bardzo wazne.
Wazne, zeby dawac z siebie dziecku wiele, ale tez wazne, zeby na biezaco tankowac sily. Jezeli nie bedziesz sama ich miala, nie bedziesz miala czego dac dziecku.
Dlatego odrobina zdrowego egoizmu jest i w interesie dziecka. Wiem, co pisze, bo bywalo, ze sie tak zatracalam, ze sama ledwo ciagnelam.
Teraz tak nie robie. Nasze dziecko/dzieci potrzebuja rodzicow zdrowych, silnych i usmiechnietych, takich, ktorzy swoja osoba dadza im wzorce do nasladowania.
Obojetnie, jaki jest stan zdrowia dziecka... ono zawsze czuje, ze jest kochane.
Kasia011085
LaMandragora Cześć:) taak maż mnie spiera az czasami się zastanawiam,jak on daje rade- wraca z pracy do domu a w domu ,,dom wariatów,, bo mały histeryzuje,staram sie bardzo ,przytulam ,łaskocze,całuję i mówię,ze kocham.Bywaja cieższe i lepsze dni,staram sie zapamiętywać te lepsze by mieć siły,sama choruję..i stres ma bardzo duży wpływ na moje zdrowie.Zapisałam się na kursy by byc miedzy ludźmi,by nie myśleć-zrobic coś dla siebie:)) a od września wybieram się na studia najwyżej nie dam rady..choc mam plan:D i domownicy zbytnio nie odczują tego,ze chodze do szkoły:D....Kocham syna i dla niego jestem w stanie zrobic więcej niż dużo-dosłownie wszystko:))pozdrawiam serdecznie:))
Nena
mnie chodzi o to ze nie rozumiem lekarzy,psychologow i specjalistow ktorzy robia cos ale nie do konca i poddaja sie a co tam-wyjdzie z czasem.- a przy tym wazny jest czas- im szybciej zaczniesz z dzieckiem pracowac i rozwijac je w odpowiednim kierunku tym lepsze efekty osiagniesz.
Kasia011085
Nena wiem wiem....Michaś chodzi na zajecia,ćwicze z nim - szczególnie jak opanowywać stres itp itd.postanowiłam udac sie do innego psychiatry ..zobaczymy:)pozdrawiam
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.