Menu

Moja wrażliwa córeczka

Kochane mamy,szczególnie mamy wrażliwych bardzo dzieciaczków poradzcie proszę jak dobrze wychowywać i pomóc wrażliwym dzieciom w ich codziennych poczynaniach z rówieśnikami,kiedy widzisz że sobie nie radzą???Otóż moja córcia ma 4 lata i strasznie lgnie do dzieci(szczególnie dziewczynek mniej więcej w jej wieku)-to normalne i jest fajnie bo mała potrafi podejść do obcego dziecka i sama,zapytać np. "pobawimy się razem?" czy zagadać :"Cześć,jestem Viktoria......" Problem w tym że od pół roku mieszkamu w mieście i mała nie ma tu jeszcze żadnej koleżanki.Chodzę z nią na plac zabaw i tam kilka razy próbowała zagadnąć do innych dzieci jednak te zazwyczaj są nieśmiałe i albo lekceważą jej pytania albo uciekają itp. Widzę jak mała strasznie to przeżywa,wraca do mnie smutna i pyta czemu nikt nie chce się z nią bawić? Tłumaczę jej że to nie tak,ale wiem że ona to przeżywa. Cały czas prosi mnie żebym pomogła znaleść jej jakąś przyjeciółkę.Serce mnie wtedy boli. Viki ma swoją jedną najlepszą koleżankę ale ona właśnie teraz wyjechała do niemiec do taty,z resztą nawet jak jest w Polsce to dziewczynki mało kiedy się widują bo mieszkamy od siebie 25 km. Do przedszkola nie chodzi(teraz bo chodziła i bardzo jej się podobało) i na publiczne już szans tu w Gdańsku na razie niema a na prywatne nie stać nas,zwłaszcza że za chwilę urodzę drugą córcię. Odkąd mieszkamy w bloku mała jest strasznie samotna i szkoda mi jej. Dziś byliśmy u teściów rozłożyć jej trampolinę i były też jej kuzynki(starsze już bo 9 i 8 lat) dziewczynki bawią się z nią ale wiadomo że są już starsze i jak gdzieś razem biegną z koleżankami to moja mała stoi jak słup i patrzy na nie zamiast biec za nimi i bawić się z nimi.Często widzę jak patrzy ze smutkiem jak inne dziei bawią się razem i boi się wtedy podejść tak jakby czuła z góry że ją odtrącą. Jak jej pomóc,jak reagować???? Co robić żeby uniknąć tej jej niezaradności czy jak to inaczej ująć? Czy to może ja popełniam jakieś błędy wychowawcze,może za mocno ją niańczę i się nad nią rozczulam w takich sytuacjach?? Co myślicie? Czy któraś z Was ma takie rozterki?

Beatka2010
 514  4

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Wychowanie wrażliwe dziecko

Odpowiedzi

amalka
Krzysiowi ostatnio dobry kolega powiedział, że już go nie lubi. Małemu świeczki w oczach stanęły, minka posmutniała a ja myślałam, ze serce mi pęknie... Synek ma kilku kolegów i kilka koleżanek, z którymi dogaduje się świetnie ale z częścią dzieci niekoniecznie (bawią się w "głupie strzelanki" a moje dziecko interesuje kosmos, technika, botanika i świat owadów; generalnie zabawy raczej "stacjonarne" i spokojne) Rozumiem Twoje rozterki, bo każda z nas uważa swoje dziecko za ideał i nie potrafimy zrozumieć, że ktoś może myśleć inaczej...

Wiesz z jakimi dzieciaczkami mały dogaduje się najlepiej? Z pociechami mamusiek, które ja poznałam na placu zabaw + synek mojej kochanej NetMamusi (buziaki Słońce jeśli to czytasz) Może to jest metoda? Zaprzyjaźnij się z innymi matkami a dzieci "pójdą za ciosem". Zawsze możesz sama włączyć się do zabawy (my tak robimy i banda "starych bab" kręci się na karuzeli lub gania za piłką hehe) Może jest w Waszym mieście jakaś "Bajkolandia" czy inny klubik dla brzdąców? Może zapytaj w przedszkolu, czy Twoja córcia mogłaby przychodzić na przedszkolny plac zabaw w czasie, gdy maluchy wychodzą się pobawić? Ja tak zrobiłam, co było dla Krzysia świetnym startem bo poznał dzieci, panie i ogólnie pewne zasady. Oczywiście byłam tam co dnia z Krzysiaczkiem i miałam nad nim pieczę.
Anulkaa
Moja córeczka też ma 4 latka i jest bardzo smiała i tak jak Twoja sama podchodzi do dzieci i pyta czy może sie pobawic. Czasem sie też zdarza że sie dzieci nie zgodza i Alicja jest smutna. Wtedy to ja się z nia bawię, zazwyczaj zabieramy zabawki do piasku, piłkę czy krede i po chwili to dzieci do nas podchodza pytać czy moga dołaczyc. Jeszcze w tamtym roku Alicja nie miała żadnych koleżanek czy kolegów, ale zaczełam z nia chodzić częściej na nasz ulubiony plac zabaw i wtedy ja poznalam inne mamusie (stałe bywalczynie) i Alicja zaczeła poznawac ich dzieci. I widze teraz że to był dobry pomysł, bo jak tam idziemy to Alicja po drodze sama juz zaczyna wymieniać imiona dzieci które być może tam spotkamy.
Może Ty tez tak zrób? Wybierz sobie jakiś fajny i lubiany przez Twoją córeczkę plac zabaw i chodz tam regularnie, zaraz zauwazysz które dzieci sa tam codziennie i Twoja córcia też zacznie je rozpoznawac i co najwazniejsze obserwowac i wtedy na pewno dołaczy do jakiejś grupki. Zobaczysz że do wakacji juz bedzie miała koleżanki. Przyjaciółke jest cięzko tak szybko znaleść, ale koleżanek do zabawy można mieć wiele
(prezent) Pozdrawiam i życze powodzenia (kwiatek)
Beatka2010
Dzięki Wam kochane za rady i słowa otuchy.Mam nadzieję że malutkiej świat w nowym otoczeniu się jakoś poukłada i że znajdzie jakieś nowe koleżanki w końcu.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.