Menu

Moje dzieci na pierwszym miejscu

Jak reagują Twoi znajomi na nowy styl życia?

Ania
 1148  3

Odpowiedzi

paula80
Ja szczerze powiem, że staram i starałam się żyć dalej normalnie - nie odcięłam się od znajomych, nie zamknęłam się w domu i nie zakopałam w pieluchach. Wiadomo zmienił się rytm dnia, ale bez przesady. Spotykałam się dalej z przyjaciółkami - brałam Krzysia ze sobą - przecież popołudniowa drzemka jest równie dobra o ile nie lepsza w wózeczku a nie koniecznie we własnym łóżeczku. Wypad w góry ze znajomymi? Dlaczego nie?! Chusta i w drogę - wiadomo nie były to rysy ale jednak. Wydaje mi się że źle jest popdorządkowac się tylko i wyłącznie dziecku. Znam takie pary, które całkowicie odizolowały się od znajomych bo dziecko. Do nas wieczorkiem przychodzą gośćie - usypiam małego i można siedzieć. Nie chodzimy po domu na palcach !
justa
paula80: zgadzam sie z Tobą- dziecko jest jakby nie było najważniejsze i to jego potrzeby sa stawiane ne pierwszym miejscu ale uważam rónież, że ważne jest by nie dać się zwariować i nie izolowac się od wszystkich z tego powodu.
artanis
Ja też nadal staram się prowadzić jakieś normalne życie. Raz w tygodniu biorę opiekunkę kiedy maluch zaśnie i idę na kurs tańca, nadal spotykamy się ze znajomymi, nie tylko tymi dzieciatymi:) Oczywiście, że czasem trzeba powiedzieć 'nie mogę przyjść do ciebie wieczorem, bo dziecko trzeba położyć', ale zawsze można kogoś zaprosić do siebie. Jeśli całe życie podporządkuje sie dziecku, ono dorośnie i co wtedy nam zostanie?
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.