Menu

Moje oparcie to WY!

szczerze mowiac myslalam ze maz bedzie dla mnie oparciem , a on juz chyba przeszedl do porzadku dziennego ,a mnie zostawil sama sobie. Po wizycie dzisiejszej u ginekologa pojechał sobie do pracy. A na tej właśnie wizycie dowiedziałam się że pęcherzyk ciążowy nie rośnie, dlaczego on Mi to zrobił.Ja oczywiscie nie chce zeby ktos sie nademna rozczulal, bo to jest wtedy bardzo denerwujące, ale zeby mnie zrozumial , zeby wiedzial dlaczego placze i zeby pozwolil mi plakac .Szczerze mowiac dziewczyny jestescie dla mnie najwiekszym oparciem .......

malinka23
 902  33

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Partnerstwo i Rodzina załamanie

Odpowiedzi

malinka23
A tak Go prosiłam żeby ze Mną został
malinka23
to w ten sposób to okazuje, jakoś niechce Mi się wierzyć.
Kasia011085
właśnie ja myślę tak jak superlaska......czasem faceci tak reagują gdy się boją......
AGAO30
wiesz co faceci to z kosmosu są, ale wierz mi na pewno na swój sposób też to przeżywa. Może nie chce płakać przy tobie bo wstyd jak facet płacze (ja osobiście tak nie uwarzam) i wybrał prace. Bardzo ci kochana współczuje bo wiem co to znaczy.
Anemona
(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)
przykro mi bardzo, a co do meza to moze musiał, miał cos ważnego, wiadomo zona najważniejsza. a możne jemu tez jest przykro tylko inaczej na to reaguje niz ty
Ale dziwi mnie to ze od dzis masz konto a piszesz o wsparciu(smutna) (nie zrozum mnie zle)
mycha2706
No wiesz...faceci inaczej reaguja. Poszedł do pracy nie do knajpy na piwo.... Trzymaj sie cieplutko(prezent)
malinka23
anemona bo tylko z wami teraz moge pogadac, a mąż nie sądzę że musiał pójść bo to jego własna firma i żeby niemógł sobie wolnego zrobić
Anemona
a ktora to twoja ciaza??
Kasia011085
ale draczego Ty tak od tej strony na męża patrzysz......podejrzewam ,że nigdy w życiu nie byliście w takiej sytuacji dla ciebie jak i dla Niego no nowa sytuacja w której chodzi o życie...............FACET SIE BOI.....nie skacz mu do oczu jak go zobaczysz bo to do niczego nie prowadzi
malinka23
trzecia ciąża która zakończy się trzeci raz z rzędu poronieniem
malinka23
niechce współczucia od was, ale od niego owszem, bo przecież to nie jest tylko mój problem tylko NASZ
Kasia011085
no to facet się załamał i tyle.......współczuję bardzo(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)
malinka23
KOCHANE JA PRZEPRASZAM ŻE WAS TAK MĘCZE ALE JAK MI PRZEJDZIE TO DAM WAM WTEDY SPOKÓJ OK::)
Kasia011085
nie męczysz......smutne jest to co teraz przezywasz(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)(placze)
malinka23
Oj Kasiu i to bardzo.
AGAO30
Może pomyslicie, że głupoty piszę, ale ja jak przechodziłam taki problem dużo mi dała rozmowa z rodziną, z przyjaciółmi. Na początku to boli ale z czasem pomaga naprawde.
malinka23
i jeszcze to szukam innego lekarza na dzisiaj lub jutro i nic, wizyty po niedzieli dopiero:(
KlaudynaK
milunia?
mąż też przeżywa... czasem tak jest że i chłop potrzebuje samotności w takich sytuacjach...
malinka23
agao30 a ja rodziny po trzecim razie to juz sie poprostu wstydze
Kasia011085
nie masz sie czego wstydzic.......życie jest życiem a różne rzeczy sie ludziom zdarzaja......to nie jest twoja-wasza wina ,że tak sie dzieje...........a co to za rodzina jesli nie rozumie tego?
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.