Menu

mowa dziecka

Witajcie, pytanko moje brzmi w jakim wieku Wasze dzieci zaczęły mówić ? Czy spotkałyście się z jakąś konkretną przyczyną braku mowy u 3 latka? Pozdrawiam,miłego dnia!

sara7777
 897  23

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Zdrowie mowa

Odpowiedzi

iwona1985
moja córeczka zaczęła mówić przez roczkiem a przed skończeniem dwóch lat mówiła już zdaniami
karolincia
pojedyńcze słowa córka mówiła w okolicach 2 lat ,zdaniami zaczęła mówić w wieku 2 i pół roku
JUSTYNA300511
mój synek zdaniami mówił juz jak miał 1 rok,7 miesięcy i teraz buzia mu się nie zamyka gada cały czas
JUSTYNA300511
ale mojego męża wujek nie mówił do 4 lat ale po skonczeniu 4 jak zaczął mówić to odrazu całymi zdaniami podobno
dzikakobieta
tak samo jak u karolincia,juz mnie do logopedy ganiali a jamowilam ze kazde dziecko ma swoj rytm,teraz gada jak najeta,buzia sie jej nie zamyka;)Jak to ktos kiedys pieknie powiedzial,ze nie wszystkie kwiaty zakwitaja o tej samej porze;)))
Pacholec
mojej bratowej syn skonczyl 5lat i nie idzie go zrozumiec mowi po swojemu
sque
Moja córa ma 2 lata i w większości mówi po swojemu, ale coraz więcej zaczęła powtarzać za mną. Mówi jeszcze nie wyraźnie ale idzie ją zrozumieć.
korek221
mój syn zaczął mówić około roku niestety potem się zablokował ( w wieku 1,5 roku dopadł go autyzm - szczęśliwie udało się młodego odblokować i teraz nawija 24 h/dobę(grins)
mojej siostry syn miał 1,5 roku jak zaczął mówić zdaniami ,a córa w wieku 3 lat nie mówiła ani słowa po ludzku tylko po swojemu - przedszkole załatwiło sprawę
mala21
mój synekw styczniu skończy 3 latka i zrozumiale wypowiada może z 5 słów. Ale wszystko rozumie, wie jak coś pokazać, ja tam się nie martwię zacznie jak będzie na niego czas
Majaaaaaa0000
Moja Maja ma 2,5 roczku mówi całymi zdaniami i rozmawia się z nią jak z dorosłym:)
Jak skończyła 2 latka można już było się z nią porozumieć , bez problemu...A do 2 lat mówiła po swojemu...

Mojej przyjaciółki syn ma 3 latka i miesiąc , i mówi po swojemu jeszcze , tata bumbum , myju myju, pipi to spac i tak dalej są jakieś postępy ,ale minimalne , Jego mama była już na 2 wizytach u logopedy .
mycha2706
Mój zacząłmówic jak miał 2,5 roku ale nie obyło się bez lekarzy... Trzeba ćwiczyć nieustannie z dzieckiem,to się rozgada. Chyba,ze ma problemy ze słuchem wtedy wiadomo do lekarzy..
jolla30
mój zaczoł mówic koło roczku teraz ma trzy latka i gadasz z nim jak z dorosłym,zreszta w mojej rodzinie wszystkie dzieci szybko zaczynały mówic wiec to może dlatego...ale w grupie dawida w przedszkolu jest duzo dzieci trzylatków które dopiero zaczynaja mówic zdaniami
jolla30
mój zaczoł mówic koło roczku teraz ma trzy latka i gadasz z nim jak z dorosłym,zreszta w mojej rodzinie wszystkie dzieci szybko zaczynały mówic wiec to może dlatego...ale w grupie dawida w przedszkolu jest duzo dzieci trzylatków które dopiero zaczynaja mówic zdaniami
rozowa82
szybko baaaaaaaaaaaardzo szybko, pojedyncze słowa przed roczkiem, zdaniami majac 1,5 roku... teraz nadaja jak.... MAMUSIA(smiech)
jadzia23
moj bratanek w marcu konczy 3 latka a tylko mowi podstawowe slowa mama tata baba daj nie itp,
piasekpustyni
Boguś zaczął mówić pojedyncze wyrazy przed roczkiem i dużo mówi jak robią poszczególne zwierzątka, ma 14 mies.
koza54
moja córa ma 3,5 tez są problemy z mową, badania neurologiczne porobiłyśmy i jest ok, zostaje jeszcze psycholog, poza tym chodzimy do logopedy ale neurolog mi powiedziała, że muszę duuużo z nią ćwiczyć no i wyszło na to, że to ja zaniedbałam sprawe ;/
koza54
poza tym lekarz mowil zeby zmuszac wrecz dziecko aby mowilo o co mu chodzi np. jak czegos potrzebuje, bo rodzice zazwyczaj domyslaja sie i dziecko wyreczaja no i niestety taka prawda :/
agucha44444
moj synek zaczal gadac pelnym zdaniem od niedawna a we wrzesniu skonczyl trzy lata,a niektore slowa nadal gada po swojemu.Od niedawna buzia sie jemu nie zamyka, jest to takie fajne
mycha2706
Kozucha to prawda jest z tym wyręczaniem,też terapię szokową dla Hubcia zrobiłam,kiedy chciał pic to walił mnie kubkiem qw nogę,nie reagowałam to sam wrzasnął PIĆ CHCESZ!No i na początek dobra rada taka ode mnie,która w naszym przypadku się sprawdziła i była tym motorkiem do mówienia... kupiłam domowe zwierzeta,oczywiście figurki,nie zywe ;) i zaczęła się jazda... miauczelismy,buczęlismy, ihahawolismy... On zaczął powtarzać i tak małymi krokami zaczął się udzielac,widząc *stuknięta * rodzine nie chciał chyba odbiegac od normy;) każdą rzecz,która brałam do ręki nazywałm milion razy... Warto było sie przemęczyc,teraz mam gadułkę(kciuki)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.