Menu

Mowa u 3,5 latka

Pytanie do Mam mających dzieciaczki tak gdzieś w wieku 3 latek. Na jakim etapie rozwoju mowy są Wasze dzieci? U nas jest trochę budowania zdań złożonych, trochę, ale jest to zlepek kilkunastu słów, które mała zna, mówi niewyraźnie czasami, ale jest bardzo żywym dzieckiem. Wydaje mi się, że 3latek znajomej jest na takim samym etapie mówienia. Zastanawiam się czy nie iść do logopedy. Co powiecie na ten temat?

emma26 Mamusia
 389  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie mówienie 3latka

Odpowiedzi

oli28 SuperMama

ja mogę ci powiedzieć jak wygląda to u mojego brata bo ma synka w wieku 3 lat.Mały w ogóle zaczął mówić dosyć późno bo miał ok 2,5 jak zaczął wypowiadać pojedyncze wyrazy.Brat był z nim u logopedy,ale pani stwierdził,że rozwija się prawidłowo i zaleciła ćwiczenia typu dmuchanie przez słomkę,puszczanie baniek,machanie języczkiem.Teraz ma 3 latka i uszy puchną tak nawija

emma26 Mamusia

rozumiem, zdaje sobie sprawę że dzieci się różnie rozwijają, rozbawiło mnie to uszy puchną tak nawija (kciuki)

Beki SuperMama

Spokojnie, jak już buduje zdania nie masz się czym martwić.

tlolek ExpertMama

mój łaskawie rozsznurował paszczę w wieku 3 lat i 3m-cy i to zdaniami (a tak to mama, gaga, baba...). Teraz ma 5 lat gada jak katarynka. Logopeda twierdzi że jak na swój wiek ma bardzo duży słownik, jedynie co to ma jeszcze problem z "r" i "l", ale są to sprawy do wyćwiczenia.

JUSTYNA300511 Mama

Moja córka dziś kończy 25 miesięcy mówi całymi zdaniami ,rozumie wszystko ,na każdy temat już się z nią dogadam ,nawet obcy już rozumieją co ona wypowiada, rozmawia świetnie z nami przez telefon .Miała ok 15 miesiący jak zaczęła wypowiadac pojedyńcze słowa poza tymi podstawowymi (mama,tata itp )

JUSTYNA300511 Mama

Wiadomo ze jedne dzieci zaczynają mówic wolnej inne szybciej myślę że nie masz się czym martwić jeżeli już tworzy zdania .

amalka VIPMama

Ty się nie martw! Ty się ciesz... ciszą i spokojem (grins) Mój mały tak nawija, że nie mam sił rozmawiać z mężem, gdy ten wieczorem wraca z pracy (rofl) Na spacerze "tratatatatatata", w sklepie "tratatatatata", w domu "tratatatatata", podczas kąpieli "tratatatatatata"... Gdy się Krzysiowi gadulec uruchomi, synek paple i paple aż uśnie a i przez sen się zdarza hehe

A tak na poważnie- myślę, że nie masz powodów do obaw (kwiatek)

emma26 Mamusia

amalka (kciuki)(prezent)

clyde22 SuperMama

J.w.
Myślę, że jest ok.

A tak na rozluźnienie może o Jasiu i mówieniu...

Jasio miał już 5 lat, a jeszcze nic nie mówił. Pewnego dnia mama podaje mu obiad,
a Jasiu pyta:
- A gdzie kompot?
Mama zdziwiona:
- Jasiu, to ty umiesz mówić???
- Umiem - odpowiada Jasio.
Mama:
- To dlaczego dotąd nic nie mówiłeś?
- Bo zawsze był kompot!

joka26 Mamusia

Janek ma 3latka. Mówi tylko kilka słów: mama,tata,ciocia, baba. Teraz idzie do przedszkola, nie wiem jak sobie poradzi ale liczę że da radę. W domu tak naprawdę "rozleniwiliśmy" go bo stosowaliśmy pytania zamknięte na które wystarczyło że kiwał głową na tak lub nie. W przedszkolu już nie będzie tak łatwo. Mam nadzieję, że tam zacznie robić postępy w mowie a jeśli nie to zasięgnę opinii co robić z nim dalej w tym kierunku.

Eudaimonia VIPMama

Joko, zwróciłaś uwagę na bardzo istotną kwestię w kształtowaniu mowy dziecka. Zadawanie pytań otwartych, na które dziecko musi udzielić odpowiedzi innej niż "tak" lub "nie". Pytanie CO chce zjeść, a nie CZY chce. Pytanie, które buty, skarpetki, bluzkę chce założyć. Pytanie, którą książeczkę chce pooglądać, poczytać, którą zabawkę chce się bawić, co chce robić. Pytanie gdzie pójdziemy na spacer, a nie czy pójdziemy. Takie pytania mobilizują dziecko do udzielania bardziej złożonych odpowiedzi.Początkowo najczęściej odpowiada we własnym języku, jednak z upływem czasu zaczyna operować "ludzkim" językiem.
Moja dwuletnia Miszka wciąż na ogórek mówi "koko", na pomidor "pepe", na rodzynki "acha", ale wystarczy, że udam, iż nie rozumiem, o co Jej chodzi, a spręża się i przynajmniej próbuje mówić normalnie: "góek", "pomor", "dzynki".(grins)(rofl)

tlolek ExpertMama

@clyde22 (klaszcze)(klaszcze)
nasz pediatra (delikatnie rzecz ujmując) zwrócił mi uwagę że Kuba nie chce mówić przeze mnie i moją nadopiekuńczość... po co dzieciak ma się wysilać jak mama i tak wie o co chodzi i niemal mu w myślach czyta...

Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.