Menu

Mówienie do dzieci

Ja słyszę jak moja teściowa mówi do synka to aż mnie krew zalewa. Te jej zdrobnienia "chcesz am am", a jak cos jest gorące to"nie dotykaj to jest psiii psiiii", Nie pyta się czy idziemy spać tylko "śpinkać" - naprawdę nie mogę tego słuchać aż uszy puchną. I jeszcze wszystko zdrobniale: "babcia wsadzi do wózeczka, pojedziemy na spacerek i zrobimy zakupki, bo świeci słoneczko i nie ma chmurek więc trzeba wyjść z domeczku!" Nikt chyba normalny nie jest w stanie tego wytrzymać. Po co uczyć dziecko że coś jest psiii jak możńa mu powiedzieć GORĄCE! Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. Musiałam to napisać bo az się we mnie zagotowało jak tego posłuchałam!

paula80
 823  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie dziecko mówienie zdrobnienia

Odpowiedzi

paula80
@marcela25: a tez masz z tym problem w domu?!
paula80
@mamusia18: a nie wydaje Ci się że dziecko potem będzie miało znów pod górkę, żeby rozszyfrować te "kody"? A tak to by się po prostu nauczyło co znaczy gorące. A gaga... hmmm no nie wpadłabym na to że to gorące.
paula80
No to ok - widocznie mamy inny pogląd na tą sprawę - ja jestem przeciwna i tego samego muszę zacząć wymagać od teściowej.
artanis
Ja do dziecka staram się mówić bardzo wyraźnie, potem dziwić się, że dzieci seplenią, skoro ktoś je uczy mówić "plose baldzo". Moją teściową ganię i to mocno, ale wiem, że gdy tylko mnie nie ma, ta i tak swoje. Kiedyś powiedziała "Gzesiu a gdzie idzies?" ja na to dość chłodnym tonem "Gześ nigdzie nie idzie, ale Grześ na spacer". Przestałam się przejmować czy ją urażę, chodzi przecież o moje dziecko. Tak samo ze straszeniem "Gzesiu nie ić tam bo tam jest baba jaga". Halo? Czy żyjemy w średniowieczu?? Wkurza mnie to niemiłosiernie, bo nawet słowo denerwuje to zbyt lekko powiedziane. Nauczyłam Grześka, że jak mu powie "tam jest baba jaga" - odpowiada "sama jesteś baba jaga" i chyba do teściowej dotarło... ;p
artanis
@goska: no wiesz, teściowe to taki ktoś komu nie można na zbyt wiele pozwolić bo jak wepchnie nocha zbyt głęboko, ciężko go potem usunąć. Ja od samego początku nie byłam cudowną synową, ale dzięki temu mój synek nie jest rozpieszczonym terrorystą na jakiego ona chciała go kreować.
habibi
Mi się wydaje, że do dzieci należy mówić normalnie, bez przesadnych zdrobnień, czy gag albo innych psii.
Paula80 podzielam Twoje zdenerwowanie i zdanie w tym temacie w 100 %.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.