Menu

Musze się wyżalić

Jestem ciągle niewyspana, niewypoczęta, ledwo stoję na nogach! Nic mi się nie chce - no może tylko płakać. Nie tak sobie siebie wyobrażałam - na pewno nie jako osobę która będzie tonęła w stercie pieluch, brudnych ubranek, w garach, mleczkach i buteleczkach! Mam serdecznie dość. najchętniej wzięłabym nogi za pas i uciekła gdzie pieprz rośnie :(
I nie mówcie mi że to depresja - nie to po prostu zmęczenie. Za kilka dni na pewno mi minie i się uspokoję, chciałam tylko dowiedzieć się czy tez miałyście czasami takie myśli, czy to znaczy, że jestem złą matką?

maxima
 1000  3

Znajdź pytania na ten sam temat:

zmęczenie smutek depresja

Odpowiedzi

artanis
Nie jesteś złą matką. Nigdy tak o sobie nie myśl. Masz prawo być zmęczona!

Wiem co przeżywasz, bo przez pierwsze miesiące odczuwałam dokładnie to samo. Mogę Cię jedynie pocieszyć, że niedługo będzie lepiej, będziesz miała więcej czasu dla siebie, każda chwilka z maluszkiem będzie radością połączoną z odpoczynkiem. Dziecko zacznie samo jeść, bawić się, nawet nie wiesz jak to szybko minie!
A z rad? Ja robiłam sobie "wakacje" - raz w tygodniu przez 2h leciał "mój serial" - to był czas dla mnie, kiedy nie musiałam przejmować się kupką, karmieniem, wtedy mąż był na każde zawołanie dziecka, a ja sobie wypoczywałam w błogim spokoju:) Uświadom partnera, że jesteś wykończona i potrzebujesz troszkę czasu dla siebie, choćby po to, żeby się wyspać. Będzie lepiej, trzymam kciuki!
carla1978
Zgadzam się z artanis. Każdy ma prawo mieć czasami dość. Ja też nie raz miałam takie spadki formy i chciałam uciec jak najdalej. Na szczęście nie było to długotrwałe ;) Nic się nie martw, nie jesteś sama, głowa do góry!
maxima
Jak miło poczytać... Jejku przy dwójce to jest sajgon - jeden przestanie płakać zaczyna następny, jeden zje następny się domaga. Koszmar. Dzisiaj w nocy łącznie spałam półtorej godziny stąd mój nastrój. Niestety nie mam nikogo w pobliżu z rodziny. Ale chyba rozważę możliwość jakiejś pomocy chociaż na dwie godzinki dziennie. Mąż pracuje po 11 godzin dziennie i nie dziwię mu się że też potem ma dość bo pracę ma ciężką fizyczną - jego akurat nie obwiniam...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.