Menu

muszę się wyżalić ;(

Co niektóre mamusie wiedzą pewnie o co chodzi, ale opiszę to w skróconej wersji...
od jakiegoś czasu pojawiało się coś mojemu synkowi na bródce! 27.maja mieliśmy wizytę u lekarza, który kompletnie nie był w stanie powiedzieć nam co dokładnie mu jest, kazała tydzień czasu siedzieć z nim w domu, żeby nie miał kontaktu z dziećmi, a antybiotyk przepisała z jakiejś broszurki (krejzolka) więc siedzieliśmy w domu cały tydzień i podawałam mu antybiotyk. Zaczęło mu się goić. W piątek 3.06 skończyliśmy podawanie antybiotyku, a w sobotę zaczęło go znowu wysypywać (ale całkiem inaczej niż to co miał na bródce) zaczęły mu wychodzić kropki na buźce i rączkach, a tam gdzie miał już praktycznie zagojone znów zaczęła robić się żywa rana z której sączy się ropa!
Wkurzyłam się i wczoraj pojechaliśmy do szpitala! siedzieliśmy 4 godz, aby tylko usłyszeć, że mamy dziś iść do swojego lekarz GP po to aby przepisał jeszcze raz ten sam antybiotyk co miał poprzednio! (smutna) spytaliśmy się czy chociaż mogą pobrać krew żeby zrobili jakieś badania na tle alergicznym, a doktorka na to: "takie badania robi lekarz rodzinny!" ręce mi opadły, bo jak byłam kiedyś u swojego lekarza rodzinnego, to powiedział, że nie ma takiego czegoś jak badania krwi na alergie!!! (pout) mało tego dziś jest bank holiday i lekarz nie przyjmuje!!! a Kacper strasznie się męczy i drapie,a jak jestem bezradna i nie wiem jak mam mu pomóc (placze) Naprawdę gdyby nie to, że jestem w ciąży i niedługo mam termin porodu, to już dawno miałabym zabukowany bilet do Polski! Strasznie się czuję, co ze mnie za matka, że nie jestem w stanie pomóc własnemu dziecku!!! (placze)(placze)(placze)(placze)(placze)

aangelek21
 767  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Zdrowie alergia bezradność

Odpowiedzi

renata29
Kochana,nie bardzo wiem co Ci poradzić ale na pewno nie jesteś złą matką,nawet tak nie myśl!Wszystko będzie dobrze,trzymaj się (prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
Anemona
o rany najlepiej iść do alergologa i to prywatnie. A myślałam że tylko Polska służba zdrowia jest do Bani.

A ty jesteś najlepszą mamą na świecie. Nic się nie martw.
Jaga80
to nie tak!!!wcale nie jesteś złą matką,przecież się starasz, a okazuje się,że służba zdrowia jest do niczego a nie Ty!!!
a po za tym to również nieprawda,że nie robi się testów alergicznych z krwi-właśnie dziś byłam z 2-letnią córką na pobraniu krwi do takiego badania.
Edytka85
@Anemona ma rację może wybierz się z małym do alergologa prywatnie. I nie zadręczaj się bo jesteś cudowną mamą. Trzymam mocno kciuki by szybko się wszystko wyjaśniło i zdrówka dla synia(prezent)(prezent)(prezent)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(prezent)(prezent)(prezent)
karolcia514
radzila bym ci abys poszla z malym na wizyte prywatnie .....bo ci nasi rodzinni lekarze to nadaja sie do du........
emikacpi
tak jak pisze Anemona idz prywatnie do alergologa , bo tak co ci chyba nie pomogą a szkoda czasu i waszych nerwów, jesteś super mamą bo jak byś taką nie była nie zamartwiły by cię nawet te chrostki . Głowa do góry bedzie dobrze (prezent)(prezent)(prezent)
piasekpustyni
Ty kochana robisz wszystko co tylko mozliwe aby pomóc swojemu Maluszkowi, więc za nic się nie obwiniaj, bo jakbyś była złą mamą to byś się tak nie przejmowała i nie martwiła. A ci lekarze zawsze odsyłają jeden do drugiego żeby mieć "z głowy". Kretyni, zamiast pomóc Maluszkowi to cudują. Mam nadzieję że szybko Mu to minie, nie wiem co to może być. Trzymajcie się dzielnie. całusy(cukierek)(kwiatek)(prezent)
natuuusia19
nie mow, ze jestes zla matka!!!! interesujesz sie dzieckiem i zobilas wszystko co moglas zeby mu pomoc.... 3mam kciuki za synka:) zdrowka kochani:*(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
aangelek21
A więc tak, dzwoniłam do polskiej kliniki Medicus w Cork, dermatolog będzie dopiero w środę, jedyna wolna godz. to 14ta! i znów problem, bo mój w tym czasie będzie w pracy i nie da rady wziąć wolnego, a do Cork jest godz. jazdy, a autobusem nie dam rady pojechać! będę próbowała jeszcze podzwonić po znajomych, może któryś będzie mógł mnie zawieść do kliniki!
Co do służby zdrowia w Polsce, to fakt może i jest do bani, ale jak masz konkretnego specjalistę to uderza się do niego i mówi się to co leży na sercu.. a tu nie dość, że nie ma odpowiednich lekarzy, to do tego bariera językowa, czasami trudno jest coś powiedzieć, tak aby lekarz dokładnie zrozumiał o co nam konkretnie chodzi!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.