Menu

na chwilę przed porodem

mój poród tuż tuż, chciałam was zapytać, jak wspominacie swój tydzień przed terminem lub porodem. Czy pamiętacie jakieś "objawy" , które mogłby wam dać znać że poród się zbliża. Moja koleżanka w dzień porodu czuła ból brzucha. Jak u Was? Dziękuję za odpowiedzi.

eurydix
 464  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie poród objawy

Odpowiedzi

Beatka9316
Ja zupełnie nic nie czułam na parę godzin przed porodem byłam nawet wszpitalu na badaniach KTG i USG i nic nie wyszło a 7 godzin później wylądowałam w szpitalu.... :)
malutka543
3 dni przed porodem malam bol brzucha jak na miesieczke, i strasznie zle sie czulam na wieczor, bylo mi duszno i ciezko mi sie oddychalo. Po drzemce wszystko wrocilo do normy i w dzien porodu od samego rana pobolewal mnie brzuch, o bylam.strasznie nakrecona, nie moglam usiedziec na miejscu. Czulam.ze juz blisko porodu jest jakos tak wewnetrznie:)
monikarogalska2
Mi rano odszedł czop. Ale nie towarzyszyły temu żadne objawy więc po południu pojechałam na zakupy pochodzić trochę. Jak przyjechałam po godzinie rozkręciło mnie na dobre. W ciągu dwóch godzin (w tym godzina drogi do szpitala) dzidzia była już z nami
eurydix
(prezent)
rozowa82
byłam prawie tydz po terminie, miałam serdecznie dosc pytan czy juz urodziłam, wkurzało mnie wszystko, czułam sie ciezka chyba bardziej niz słoń. Na końcu i tak mi wywoływano bo moja Zośka jakos miałą gdzis ten swiat....
Adrian
mi poszedl czop o godz 23 przygotowalam sobie powoli wszystko do szpitala pojechalam gdzies tak po 24 a urodzilam o 1,35 i tak przyszla na swiat nasza kruszynka (prezent)(prezent) życze ci szybkiego rozwiazania
Beatka2010
Ja zarówno przed pierwszym jak i drugim porodem nie miałam żadnych oznak zbliżającego się porodu. Pierwszy poród zaczął się odejściem wód 1,5 tyg po terminie a drugi skurczami na 7 godzin przed wyjściem na świat Zuzi :-) W obu ciążach czop śluzowy odchodził podczas porodu i nic,żadnych oznak na kilka dni przed porodem nie było
amalka
W poniedziałek dostałam mocnych skurczy BH. Byli u mnie rodzice, więc (widząc moją panikę) postanowili poczekać ze mną na P. Mąż wrócił z pracy i pognaliśmy do szpitala. Na odchodnym mój tata nachylił się i powiedział do brzuszka- "Łobuzie ty poczekaj przynajmniej do dziadka urodzin". Jeszcze miesiąc do terminu, więc każdy się martwił... Wszystko było OK i wróciliśmy do domu. Dostałam jedynie zastrzyk na rozprężenie się pęcherzyków płucnych maluszka.

Nadszedł piątek. Przyszły tatuś całą "naszą" ciążę nawet nie tknął alkoholu (z piwem łącznie) ale... urodziny teścia to przecież okazja. Czułam się świetnie, więc mąż dostał moje pozwolenie. Po godzinie 00:00 zaśpiewaliśmy mojemu tacie "100 lat!" a koło 01:00... ODESZŁY MI WODY! No i wesoło bo P ululany, dziadek ululany, szwagier ululany a kobity bez prawek (krejzolka) Na szczęście przyjaciel rodziny był na miejscu. Obudzony w środku nocy, po kilku minutach z piskiem opon zatrzymał się pod blokiem (grins)

Reszta... to już inna, magiczna i piękna historia (serce)

Koniec końców- dziadek dostał na urodziny najpiękniejszy upominek- wymarzonego WNUSIA (cukierek)
karolincia
W dzień porodu czułam mocny ból brzucha podobny do miesiączkowego ale mocniejszy
renata29
Przed pierwszym porodem nic nie czułam.Przed drugim,w dzień terminu,bolał mnie brzuch,dość mocno,myślałam,że to już .Ale wieczorem przeszło,noc minęła spokojnie,następny dzień też i dopiero w środku nocy obudziły mnie skurcze.
Justyna14
O 7 rano przyszly pierwsze bole. Co pol godz. Pozniej coraz czesciej i dluzsze. O 16.30 byly juz co 5 min. Pojechalismy do szpitala (maz od rana co pol godz.,pytal czy jedziemy juz:-)). Mala urodzila sie o 22.20 ;-)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.