Menu

Na trzymanie jakiego zwierza w domu, NIGDY byś się nie zgodziła/ nie zgodził?

Pytanie jak w tytule (grins)

amalka
 293  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Dom i Ogród zwierzęta

Odpowiedzi

Elfka
Wensza brzeszczotnika, skunksa, jeszosfiesza, pajunków groźnych, suonia, krokodajla, ośmiornicy, skorpona, no za dużo tego...już mi się chyba pisać nie chce...no ewentualnie wielbłąda bym nie chciała, hipopotama i nosorożca też.
Elfka
skorpiona miało być...ja coś dziś niekumata jestem....to brak kawy-życiodajnej many mej
amalka
Za dzieciaka znosiłam do domu WSZYSTKO co nie zdołało uciec. Ba! Jeśli zwiewało, uparcie goniłam (grins) Były zatem jeże dorwane pod śmietnikiem, koty będące żywą hodowlą pcheł (najbardziej zapchlonego i zabiedzonego pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia, zatem został wyleczony, utuczony i przygarnięty), ptaszyny co to z gniazda wypadły (Kasieńka grzebała w ziemi i ganiała po łące z robalami na karmówkę), każda psia przybłęda obowiązkowo musiała zostać nakarmiona (moim śniadaniem do szkoły dla przykładu, albo podkradzioną z domu kiełbasą), żaby, jaszczurki... Nawet świnka morska wyrzucona z towarzyszkami z jakiegoś samochodu (w pudle) przyniesiona została przez dzieci właśnie do nas. Została oczywiście. Drugiej takiej nie miał, nie ma i nie będzie miał nikt. Niesamowicie mądry zwierz.

Mamusia nigdy nie protestowała. Sama jest zwierzolubem. Nie byłabym sobą, nie pozwalając mojemu dziecięciu na podobne maminym zachowania (grins) Co w domu trzymamy już nie raz pisałam hehe Teraz doszły jeszcze szczurzyczki, co to sobie po mieszkaniu ganiają.

Nie pozwoliłabym na hodowlę ptactwa (papużek, kanarków i innych takich, bo mnie "śpiewy" owych irytują) oraz węża czy pająka (nie ze strachu, lecz przez świadomość tego co te zwierza jedzą; nie miałabym sumienia) Marzę o agamie brodatej i coś mi urabianie małża nie wychodzi (pout)
amalka
Ewelinko (smiech)

Wunże niektóre to przydatne jednak (mruga)
amalka
Oczywiście o "podkołderniki jadowite" mi się rozchodzi (grins)
Elfka
Ja mam menżem brodatą to mi wystarczy,a agamy są zajebiste ;-)
Toż to ja pisałam o brzeszczotniku, podkołdernikowego mam i nie zamierzam się pozbywać no i przygarniać nowego (smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
Elfka
No i jeszcze bym pcheł nie chciała i wszy, owsików, tasiemca, glizd wszelakich czy i świerzbowca ;-)
renata29
Takiego, które w razie ucieczki mogłoby mi zrobić krzywdę.Nie mogłabym w nocy spać.
I papużek - mam uraz.Zresztą za żadnymi ptakami nie przepadam.
irekzboralski
Żadnych gadów, robali, ptaszysk....toleruję w domu tylko obecność psa(grins)
kama86
Gadów nie znoszę, brzydzę się nimi(przewracaoczami)
Lubie psy,koty,rybki,ptaki...
amalka
Apropos gadów...

"Przychodzi" facet do psychiatry i czołga się po podłodze...
- Co pan jest? Jaszczurka czy wąż? (pyta lekarz)
- Nic z tych rzeczy (odpowiadam pacjent) Ja mam po prostu lęk wysokości.
Elfka
(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
stokrotka30
u mnie ,chyba nie ma rzeczy niemożliwych....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.