Menu

Nacięcie krocza

Cześć dziewczyny dużo czytałam o swoich prawach podczas porodu i tak sie zastanawiam jak to jest z tym nacieciem krocza. Czytałam że gdy tego nie robią nawet gdy dojdzie do pękniencia to nie jest ono aż tak fatalne w skutkach jak nacięcie, że szybciej się goi i mięsnie krocza nie są uszkodzone. Czy to prawda że po nacieciu tworzą się blizny i są potem problemy z seksem ? Słyszałam że jak będę masowała krok z użyciem oliwki to będzie on elastyczny i nacięcie nie będzie potrzebne. Termin mam na czerwiec wiec mam trochę czasu do namysłu.Więc proszę doradzcie mi jak będzie lepiej????

anso1
 1007  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie poród

Odpowiedzi

Agula80
witaj ! wiem, ze w szkole rodzenia mówią jak uelastycznić krocze, ja miałam nacinane krocze, ale wiedsziałm ze sie zagoi szybko w 4 dniu już mi ściągeli i miałam tylko zew kilka i wew chyba jeden albo wcale ale ja przy znieczuleniu zo wiec nie czułam i szycie tez dodatkowe znieczulenie, seks hmm no to kwestia kobiety ja wogle byłam w szoku więc dłuzej mezulek czekał 6m-cy Co do praw musisz powiedzieć że chcesz ochrone krocza i mają obowiązek się o to postarac mi zakładali vacum wiec naciecie było koniecznie.. najlepiej popytaj w szpitalu gdzie bedziesz rodzic jak to u nich jest, sie rozpisałam :)
kasia13_archiwum
Nie powinno sie wykonywac nacinania krocza rutynowo...

Jezeli porod przebiega prawidlowo, nie ma specjalnych powodow do nacinania, to rzeczywiscie samo pekniecie, jezeli w ogole sie zdarzy bywa wtedy duzo mniejsze i goi sie szybciej niz naciecie.


Przy 1. porodzie bylam nacinana, bo corka byla owinieta pepowina i polozna musiala ja ratowac, bo ta przy pelnym rozwarciu zaczela sie cofac z powrotem.
Wiec wyciagnela ja z kanalu rodnego jedna reka lapiac za glowke, druga zas odwijajac jednoczesnie pepowine.
Dodam, ze po nacieciu przez ok. 2 tyg. musialam siadac na kole pompowanym (ratunkowym) bo tak mnie wszystko na dole bolalo.


Przy drugiem porodzie nie byla nacinana, peklam dokladnie na 1 cm. I na 2. dzien latalam jak fryga... nie mialam zadnych problemow i nic mnie nie bolalo...

Dodam tylko, ze w Niemczech szpital, w ktorym dokonuje sie rutynowo naciecia krocza... ma to liczone juz na minus dla niego...
marti82
u mnie był tak, że podczas porodu mąż powiedział położnej żeby nie nacinała krocza. zrobiła to jednak, patrząc jak sie męczę i że nie mam siły urodzić. faktycznie jest blizna i były problemy z gojeniem.co do oliwki na pewno warto spróbować.
Agula80
kasia13 to racja ja po nacieciu to siedziałąm na jednym pośladku ponad 2tyg nie pamietam dokłądnie, niby nie bolało ale ja dłuuugo czułam ze tam było nacięcie, poprostu wiedza mnie dobijałą a nigdzie koła znaleźć nie mogłam ;/ wrr :) co do nacinania, wiadomo jest to ingerencja nacięcie tkanek i chyba o to chodzi jest głebsze, a pekniecie samo powinno niby łatwiej sie zabliznic, ale to tyle opinii ile kobiet każda zna sój organizm więc wie, porównanie, jesli idąc dodentysty boisz się i boli cię np zastrzyk lub inne rzeczy a potem długo nie chce się dziąsło zagoić i krwawi to trzeba uważac na to nacinanie :) hihih pozdrawiam
Tosia
wlasnie ja chcialam uzywac oliwki... ale chyba mam jakas dziwna
skore...
Kiedy posmarowalam oliwka i zrobil mi sie duzy ropny wyprysk..
po jakims czasie posmarowalam znowu i to samo... chyba w moim przypadku oliwka blokuje pory i mam takie probolemy... wiec dam sobie spokoj :/...
kasiaimaks
ja miałam dużą dzidzię i musieli nacinać. koleżanka która rodziła tydzień orzede mną trzy razy miąła zmieniane szwy czy coś tam, tak popękała...została jej okropna blizna. do dziś nie współżyje. mi zdjęli szwy po tygodniu wewn.sie szybko wytarlu:) problemy z seksem-brak:)
kasia13_archiwum
Dobra polozna rozpozna, kiedy naciecie jest konieczne, a kiedy zbedne...

Natnie, gdy trzeba (bez zwlekania) i oszczedzi nam tego, gdy nie ma takiej potrzeby...
Agula80
aa i chyba nacięcie zależy od wagi noworodka :) ale tego to ja nie powiem na pewno :)
kasia13_archiwum
Na pewno...


Mi chodzi o to, ze nie powinno ono byc wykonywane RUTYNOWO, a tylko wtedy, gdy naprawde JEST TAKA POTRZEBA... ale wtedy naprawde powinno byc zrobione...


A z tego, co tu czytam, to tylko niekompetencji poloznej mozna zawdzieczac, ze kobieta popekala "az połowe posladka" czy potem trzeba bylo zakladac 7 szwow...
To zadanie poloznej rozpoznac, kiedy naciecie jest potrzebne.

Dodam, ze obydwa moje porody odbierala ta sama polozna.
JUSTYLKA
..ja miałam nacinanie zagoiło sie szybciutko. problemów z seksem brak..gdyby nie decyzja o nacięciu mój Mateo udusiłby sie przy końcówce porodu..to była konieczność ale to indywidualna sprawa w każdym porodzie przypuszczam..
sheryl
ja czytałam, ze lepsze pęknięcie niż nacięcie, bo najczęściej trafia się pęknięcie 1 stopnia, a to szybciej się goi niż nacięcie. Natomiast w obliczu większego pęknięcia lepsze jest nacięcie, ale to już jak pisała kasia13 zadanie położnej - ocenić co i jak.
Jeśli o mnie chodzi, rodziłam w szpitalu, gdzie jest stosowana ochrona krocza, byłam masowana olejkami przez położną. Ale i tak lekko pękłam, bo mały szedł z rączką przy główce. Pękniecie 1 stopnia, szybko się zagoiło, nie miałam problemów z siadaniem, problemów z seksem też żadnych.
kasia13_archiwum
Z czystym sumieniem moge polecic olejek do masazu krocza firmy Weleda:

http://www.allegro.pl/item581425706_porod_bez_naciecia_olejek_do_masazu_weleda.html
kasia13_archiwum
Koncowka linka:

naciecia_olejek_do_masazu_weleda.html
Mandarinios
Rutynowe nacinanie jest niepotrzebną ingerencją w ciało kobiety. Mimowolne pęknięcie skóry jest często mniej groźne i szybciej się goi. Jednak zdarza się, że pęknięcie jest bardzo duże i krocze wymaga sporej rekonstrukcji. Obecnie na większości porodówek istnieje trend aktywnego rodzenia, pozycje proponowane podcza aktywnego porodu powodują równomierny nacisk główki na krocze więc skutecznie chronią przed rozerwaniem skóry i czesto zabieg nacinania krocza nie jest potrzebny. Tak mówiono nam na szkole rodzenia. Ja osobiście miałam cc ale gdyby mój poród zakończył się normalnie prosiłabym o nacięcie tylko w przpadku gdyby było to konieczne. Poza tym warto trenować mięśnie kegla już od początku ciąży.
Tosia
brrr.. nie chce zeby mnie ktos nacinal... chyba pogadam o tym z moim ginekologiem... oby mnie pocieszyl :).....
avialle
w Polsce wykonywane jest nacięcie w sumie rutynowo po to by przyśpieszyć poród :/, byłam nacinana, od porodu minęło prawie 8 mies. nadal czasem boli podczas sexu :/
anso1
probowalam cwiczyc miesnie kegla ale juz nie dam rady bo czuje taki dziwny luz na samym wlocie do szyjki i takie dziwne prady. Ostatnio lezalam nawet w szpitalu bo moj lekarz stwierdzil ze mialam skurcze i ze szyjka mi sie wygladzila i skrocila, tyle ze ja nawet nie wiem kiedy :) a nawet jak cos mnie zakluje to nie wiem czy to normalnie czy nie bo to moja pierwsza ciaza
neliteli
ja po nacięciu goiłam sie przez miesiąc, ale gdyby nie ono to nie dałabym rady urodzić małej. praktycznie go nie poczułam.Prawdą jest ,że nie wygląda ono zachwycająco ale wpełni je akceptuję, moja znajoma zrezygnowała z naciećia i okropnie popękała w tych okolicach wygląda jakby jej granat wybuchł;) przynajmniej tak mówi
anettazab77
szczerze mówiąc jestem zwolenniczka nacinania krocza bo w moim przypadku przy pierwszym porodzie byłam nacinana i pózniej wszystko okey ale juz przy drugim stwierdzili że nie trzeba nacinać i było tragicznie peknięcia duże bo mała nieprawidłowo sie rodziła i ważyła ponad 4 kilo .potem szwy się rozeszły i musiałam miec robiona plastyke krocza po której jest wszystko w porządku.teraz spodziewam sie trzeciego dzidziusia i o porodzie naturalnym nie ma mowy po tej operacji ale jestem dobrej myśli.
smerrfetka
ja miałam nacinane krocze bo lepiej jest naciąć niż popękać a później łatać,....czasami myślę że ten zabieg nacinania to już w szpitalach rutyna......ale wiem że jest coś takiego jak ochrona krocza jak chcesz nie zgadzasz się na nacięcie.....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.